W moje ręce trafiła konsola XBox 360 S (czyli wersja slim, gdzie CPU i GPU są już zintegrowane w jednym układzie). Na pierwszy rzut oka urządzenie wyglądało na w pełni sprawne, jedynie wymagające czyszczenia i wymiany pasty termoprzewodzącej.
Po dłuższych testach okazuje się jednak, że o ile konsola działa normalnie przy niezbyt odciążających zadaniach (wyświetlanie głównego menu, odtwarzanie muzyki) to w krótką chwilę po odpaleniu gry zawiesza się, a po resecie pojawia się słynna czerwona dioda. Odczytałem secondary code: 0100 wskazujący na problem z pamięcią albo (zwykle) zimny lut pod GPU. Na to drugie wskazuje fakt, że konsola zaczyna znów normalnie działać, jeśli tylko pozwoli jej się ostygnąć.
Zamierzam zrobić jej reflow. W pierwszej kolejności CPU/GPU, a jeśli to nie pomoże to także pamięci i mostka. Mam w warsztacie chińską stację lutowniczą z hot airem (W.E.R. 872D) i trochę układów SMD (w tym QFN/MLF) już wylutowywałem i lutowałem za jej pomocą, z tego typu naprawą jeszcze nie miałem jednak do czynienia. Nie mam tu jednak na dobrą sprawę nic do stracenia.
Jest jakaś specjalna technika, której powinienem użyć poprawiając luty pod CPU/GPU w konsoli?