[...]
No i jeszcze ciekawa treść
"Co do temperatury rdzenia (która zazwyczaj jest o 15-20°C wyższa od temperatury uzwojeń nN), potwierdzamy, że nie jest ona powodem do zmartwień, ponieważ nie prowadzi ona do skrócenia okresu żywotności izolacji transformatora. Dokładnie z tego powodu norma IEC 60076-11 dla wyznaczenia stanu przegrzania nie bierze pod uwagę temperaturę rdzenia, a tylko temperaturę uzwojeń. Potwierdzamy, iż izolacja rdzenia wykonanego ze stali magnetycznej wykonana jest z tlenku, który wytrzymuje wysokie wartości temperatury (około 900°C), czyje zniszczenie nastąpi znacznie później niż osiągnięcie przez otaczające materiały ich temperatury topienia.
Podsumowując, zalecamy przy doborze nastaw włączenia się wentylacji wymuszonej nie brać pod uwagę temperaturę rdzenia, ponieważ ona może zwiększyć się do wartości 150-160°C nie powodując przy tym żadnych problemów oraz nie ryzykując wpłynąć na prawidłową pracę transformatora"
Ciekawe. Uzwojenia SN są tam wewnątrz, czy na zewnątrz?
Jest szczelina wentylacyjna między uzwojeniem a rdzeniem?
Bo normalnie powiedziałbym, że wewnętrzna powierzchnia uzwojenia, będzie miała co najmniej temperaturę rdzenia, a może wyższą.
I cóż to za izolacja z tlenku? Pasywacja? Ona chyba cienutka jest ... no ale po co gruba.
J.