zostałem porażony - Page 4

Do you have a question? Post it now! No Registration Necessary

Translate This Thread From Polish to

Threaded View
Re: zostałem porażony

Quoted text here. Click to load it

Jestem dysgrafikiem i dyslektykiem.
Nie uwierzysz, ile błędów robię w każdym pisanym poście. Ale je
poprawiam. A jak nie mogę poprawić, bo jest ich za dużo i jestem
zmęczony, to przepraszam czytających. O... Już zrobiłem 3 poprawki...
Widzisz tu jakieś błędy?

--
Pająk chwat,
wszystkich brat!


Re: zostałem porażony


Quoted text here. Click to load it




Nie.

Ja też się staram, ale czasem się przeoczy, zwłaszcza jak się coś dopisuje
po sprawdzeniu błędów.

Mnie denerwuje nagonka na takie osoby, jeżeli ktoś robi tyle błędów, to albo
nie sprawdził albo ma jakiś problem z pisaniem i o tym nie uprzedził. Nawet
jeśli uprzedzisz to potrafią ci napisać "Idź i nie grzesz więcej", a
odpowiedzi na pytanie i tak nie dostaniesz.

Nauczyłem się już, że zwłaszcza na grupach technicznych, lepiej nie zadawać
prostych pytań, a broń boże podstawowych z uwagi że nie wie się nawet czego
szukać. Lepiej od razu poprzedzić proste pytanie, pół stronicową przedmową o
tym ile się ma lat, co się w życiu osiągnęło. Gdzie się szukało i ile stron
się przejrzało choćby ich miało by być 100, aby jakiś narwaniec nie odpisał
"A google przeglądałeś?". A jeszcze lepiej jak tacy narwańcy zaczynają się
wywyższać pisząc nie wiedząc o czym piszą, a jedyną ich zasługą jest to że
Ci odpisali i podpili sobie wyniki wyszukiwania swojej strony internetowej.
Następnie opisać problem i to w najmniejszych szczegółach, a jak podasz za
dużo to ci wytkną że dodałeś za dużo o jedną opcję, mimo że ta opcja dopiero
pokazuje problem.




Oczywiście ten wywód nie dotyczy osób które naprawdę pomagają innym i
wiedzą, że to ich nie dotyczy.







Dysortografi nie należy piętnować tylko napisać aby poprawił pisownię, a jak
się nie dostosuje to porostu ignorować jego posty,a nie od razu ty taki
owaki... i pisać o bolących oczach, i na siłe uszczęśliwiać tej osoby.

I tyle, i o to mi chodzi.



Re: zostałem porażony
Quoted text here. Click to load it

No paczpan.... a mnie denerwują osoby nie potrafiące skonfigurować MIME...

Pozdrawiam,
Mateusz Viste

Re: zostałem porażony
On Sun, 7 Feb 2010 12:08:48 +0000 (UTC), Jarosław Sokołowski napisał:
Quoted text here. Click to load it

Ciekawe dlaczego sobie nie wybrał alternatywnej strony poruszania się w ruchu
drogowym? Wpieniają mnie tacy anarchiści, zaczyna się od ortografii, przez
odpisywanie nad cytatami, po totalny brak kultury i respektowania zasad
współżycia...

--
[tomek <at> sikornik <dot> net]                             vy 73! de SP9UOB
Proud to be 100 percent microsoft free.                            op. Tomek

Re: zostałemporażony
Verox pisze:

Quoted text here. Click to load it

Zapomniałeś jeszcze dodać, że pewnie bije żonę i dzieci.



Re: zostałemporażony
On Mon, 08 Feb 2010 13:27:41 +0100, Zbych napisał:
Quoted text here. Click to load it

Nie, nie zapomniałem.

--
[tomek <at> sikornik <dot> net]                             vy 73! de SP9UOB
Proud to be 100 percent microsoft free.                            op. Tomek

Re: zostałemporażony

Quoted text here. Click to load it
ruchu
przez

Wytłumaczeniem jest po prostu zwyczajne "manie w d..", z anarchizmem to
nie ma nic wspólnego, bo podejrzewam, że bycie anarchistą też wymaga
jakiegoś wysiłku :)
BTW, opisy z allegro czasem potrafią być "stylizowane", by np. sprawić
wrażenie, że sprzedający nie ma pojęcia co sprzedaje (a ściślej, że nie ma
pojęcia o wadach przedmiotu, który sprzedaje).

e.


Re: zostałem porażony
W dniu 2010-02-07 01:16, sundayman pisze:

Quoted text here. Click to load it
82%apach...
Quoted text here. Click to load it

Hmm, bo w moich/naszych czasach nauki 70/80 na takich delikwentC3%B3w
mC3%B3wiC5%82o siC4%99 po prostu "matoC5%82y".


Re: zostałem porażony

Quoted text here. Click to load it

Tak, tak nie było też AIDS, ADHD,umysłowo chorych zamykano w lochach ..., a
później był Oświęcim.

To, że czegoś nie było za waszych czasów to nie znaczy, że to trzeba
piętnować. Rzeczywiście istnieją ludzie, którzy potrafią ten sam wyraz
napisać za każdym razem inaczej i to się nazywa dysorografia, dziwnym trafem
jest tych osób coraz więcej(a może lepsze wykrywanie, tak jak w przypadku
raka?). Da się to leczyć, ale w Polsce zamiast specjalistów rozumiejących
temat mamy ignorantów takich co to krzyczą wpie... i nie robi błędów.

Co do bicia dzieci przez nauczycieli jestem przeciw, Z jakiej racji ma się
ktoś wyżywać na moim dziecku, ponieważ rano pokłócił się z żoną/mężem (albo
mu nie dała :-D ) . Miałem w swoim życiu i takich co bili i takich co umieli
zachwycić przedmiotem, jak myślicie których bardziej szanowano? Ci drudzy
nie mieli żadnych problemów z dyscypliną. Jednym z nich był ksiądz u którego
na Religi było cicho, po prostu umiał rozmawiać z młodzieżą . Była też
nauczycielka J. Niemieckiego która sprawdzała obecność, prosiło się o
możliwość wyjścia do toalety i można było nie wrócić już na lekcje.



Re: zostałem porażony

Quoted text here. Click to load it

Kolega jest rozbrajający :)  Po takim komentarzu, to domyślam się, że u
kolegi występuje też dyshistoria... :)

Ja oczywiście rozumiem, że są przypadki ludzi, którzy mają rzeczywiste
problemy - ale;
1. to jest imho minimalny procent spośród tych, którzy się rzeczywiście
próbują załapać na różne "dys".
2. akurat jeśli chodzi o pisanie "elektroniczne" - czy to w usenecie czy
jakiejś innej "elektronicznej" formie - to korzystanie z "autokorekty" jest
proste i tanie.
Mnie uczono - niezbyt nachalnie zresztą - że kaleczenie języka - w dowolnej
formie - jest oznaką społecznych nizin. I potwierdza się to imho w 99%.
Zatem jakiekolwiek próby "udowadniania" ,że "trzeba" albo "można" pisać jak
trzylatek, to żałosny spektakl, drogi kolego.

Sam posiadam firmę, i wszelkie pisma od osób, które nie potrafią napisać
paru zdań poprawanie, albo nie chce im się użyć korektora
wywalam natychmiast, bo to dość jednoznacznie sugeruje z kim mam do
czynienia. Ja na przykład mam inną metodę - zanim wyślę to co napisałem, to
po prostu czytam to.
Proste i w miarę skuteczne.

Oczywiście, żeby było jasne - ktoś, kto pisze poprawnie nie musi być cacy i
cool :)

Quoted text here. Click to load it

Ale nikt nie namawia do bicia kogokolwiek. Stosowanie przemocy jest
przeważnie oznaką bezradności, ergo - porażką.
Ale życie nie jest "czarno-białe", i chciałem tylko powiedzieć, że to, że
nauczyciel (którego zresztą wspominam bardzo mile)
przylał mi po łapach nie spowodowało u mnie psychicznych wypaczeń, i jak
dotąd udało mi się nikomu w zęby nie dać :)

Jedym słowem - zdrowy rozsądek jest zalecany.
A wracając do ortografii - ja pozostaję przy swoim. Jeśli tutaj (w
internecie) spotykam tekst pisany tak, że oczy bolą, to oznacza dla mnie,
że autor jest leniem i barankiem bożym, bo NICZYM nie można tego tłumaczyć
(nawet jeśli rzeczywiście ma jakieś "dys").

A już robienie z takich przypadków jakichś konstrukcji w rodzaju
"alternatywnej ortografii" czy tam innej "anarchii" to już jest w ogóle
żenada.
Mozna to jedynie podciągnąć pod "alternatywną inteligencję".

Oczywiście rozumiem, że ci "anarchiści" mogą sobie w swoim rozumku dochodzić
do koncepcji, że pisanie jak wspomniany trzylatek jest "walką z systemem",
ale
u mnie to wywołuje reakcje uzasadniające użycie sformułowania "rozumek"...

I to tyle, bo szkoda czasu imho na dyskusję o rzeczach oczywistych.

pozdr.



Re: zostałem porażony

Quoted text here. Click to load it
W którym miejscu, jeśli łaska.
Quoted text here. Click to load it

Poczyta Pan moje wypowiedzi powyżej.
Quoted text here. Click to load it




Pan nie rozumie tego, że ktoś napisze i nie widzi błędów.

Proszę przeczytać wypowiedź Pana Piotra Gałki powyżej.

<CYTAT>

Działanie ludzkiego mózgu jest zbyt skomplikowane aby jednoznacznie
przyjmować, że każdy musi przecież być w stanie zrobić to co ja robię - to
żaden problem. A jak nie robi to znaczy, że leń.
Przez lata nie wiedziałem jak to się dzieje, że tzw. czeski błąd jest
podobno typowy, bo nigdy nie udało mi się go zrobić. W 2004 trafiłem nagle
na operację. Znieczulenie w kręgosłup nie zadziałało na czas i dostałem też
ogólne.
10 dni potem wpadłem do pracy i tu pojawiła się potrzeba szybkiej rozmowy i
zauważyłem, że się straszliwie jąkam (wrażenie dziwaczne - mówisz raz,
słyszysz siebie 2 razy). Na szczęście po pół roku mi przeszło. Ale od tamtej
pory robię też nagminnie czeskie błędy - mniej więcej jeden na każdą linijkę
(zdarzało mi się też pomieszać 3 litery, a nie tylko dwie). No i to jest
tak, że pisząc nie zauważa się tego (jesteś pewien, że napisałeś dobrze) -
dopiero kontrola pisowni wyłapuje.

</CYTAT>
Quoted text here. Click to load it





Przepraszam, ale to jest podejście ignoranta (nie ważne co jest prawda, Ja
wiem swoje).

PS:

W Pańskiej wypowiedzi jest przynajmniej 2 błędy.



Re: zostałem porażony
Hello konsul41,


[...]

Quoted text here. Click to load it

W Twoim jednym zdaniu już jeden. Nie czytasz tego co sam piszesz.

--
Best regards,
 RoMan                            mailto:roman@pik-net.pl
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: zostałem porażony


Quoted text here. Click to load it

Tak, ale Ja jestem dysortografem, i ja korzystam z Openoffice do sprawdzania
błędów i mi nie pokazywał błędów, a Pan Sundyman nie cierpi osób piszących z
błędami i czyta to co napisze, przecież to jest taka prosta metoda.



Re: zostałem porażony
W dniu 2010-02-10 15:10, snipped-for-privacy@wp.pl pisze:
Quoted text here. Click to load it
piszących z
Quoted text here. Click to load it

Dysortografem i dysgramatykiem, a to juĹź nieuleczalne :(


---
avast! antywirus: Wychodzace wiadomosc czysta.
Baza sygnatur wirusow (VPS): 100213-0, 2010-02-13
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: zostałem porażony
W dniu 2010-02-13 13:39, S P 1 Q X L napisał/a:
Quoted text here. Click to load it

To teraz avast idzie w kierunku ESETA?

--
Cz.

Re: zostałem porażony

Quoted text here. Click to load it

Avast też umie doklejać do zdrowej wiadomości - jeśli się go tak ustawi.
To kwestia prostego zaptaszenia 2 opcji.

--
Pająk chwat,
wszystkich brat!


Re: zostałem porażony

Quoted text here. Click to load it
A pro po nie widzi błędów.
Podobno jak ktoś dużo czyta to utrwala sobie dobrą pisownię, jest jednak
ale....
Dziecko ma taką wadę wzroku, że dokładnie w tym punkcie na który patrzy
wypada tzw. martwy punkt związany z żółtą plamką. On tego nie widzi jako
kleks zasłaniający środek słowa (co skłaniało by do próby zajrzenia za ten
kleks) tylko widzi każde słowo na które patrzy bez środkowej litery, ale też
bez żadnej przerwy w środku - jego mózg się dopasował do tego i z tego co z
oczu dociera tworzy ciągły obraz (musi spojrzeć celowo trochę obok środkowej
litery aby ją zobaczyć). Ale byłoby absurdem, aby czytając książkę
zatrzymywać się na każdym słowie i je kilka razy oglądać z każdej strony.
Skutek jest taki, że w mózgu utrwala się obraz wszystkich słów bez
środkowych liter, no i jak pisze to typowo pomija środkowe litery, a zeszyty
szkolne nie mają jeszcze zintegrowanego z nimi słownika sprawdzającego
pisownię no i jest masa błędów ortograficznych, a czytanie książek wcale nie
pomaga.
A nauczyciele rozumują tak: "ma wadę wzroku, ale okulista dobrał mu okulary
znaczy widzi dobrze".
Ta sama wada przeszkadza też w matematyce - w treści zadania jest 100, a on
wykona obliczenia prawidłowo, ale dla 10 i mimo wielokrotnego sprawdzania
sam nie zauważy tego błędu.
Przez coś takiego taki człowiek, nawet myślący logicznie, może nie zdać
matury z matematyki, czy polskiego (bo kilka takich przeoczeń wystarczy), co
uniemożliwi mu start na przykład na uczelnię artystyczną.

Brak zrozumienia dla problemów innych ludzi wystawia jednoznaczne świadectwo
temu któremu ten brak zrozumienia dolega.
P.G.


Re: zostałem porażony
Hello Piotr,


[... prześliczna historyjka ...]

Quoted text here. Click to load it

Po raz kolejny: opisujesz zjawisko, które dotyczy mikroskopijnego
ułamka ludzkości.

Problemem jest masowość innego zjawiska: rzekomej dysortografii, którą
wmawiają sobie sami "chorzy". Na jeden przypadek rzeczywistych
problemów przypada 100 (lub nawet znacznie więcej) przypadków
"choroby" wmówionej dziecku przez wygodnych rodziców, którym się nie
chciało zająć własną pociechą we właściwym czasie i "żeby się
biedactwo tak nauką nie męczyło" załatwiło papierek na dysortografię,
dyskalkulię i całą resztę dyslekcji (nie poprawiać). Ponieważ należę
do pierwszego pokolenia rodziców masowych dysortografów i chodziłem na
zebrania rodziców (nie jestem święty - tylko kilka razy byłem) i
rozmawiałem z tymi rodzicami, to naprawdę wiem co piszę.

BTW: pisze się "a propos" a nie "a pro po".

--
Best regards,
 RoMan                            mailto:roman@pik-net.pl
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: zostałem porażony

Quoted text here. Click to load it

To może zależeć od zdefiniowania pojęcia mikroskopijny.

Quoted text here. Click to load it
[...]
Quoted text here. Click to load it

Może to nie wyraźnie widać, ale rozróżniam Twoją opinię o udawanych dys...
od zdania kogoś, kto potępia z góry na dół każdego bez wnikania, czy to zła
wola, czy po prostu brak możliwości.
Problem dla mnie jest taki, że jak ktoś nie ma nogi, to każdy to widzi i nie
będzie mu stawiał 1-ek z WF-u za niespełnienie pewnego standardowego poziomu
wymagań, a jak czyjś mózg pracuje słabo to tego nie widać i natychmiast się
okazuje, że dziecko które pracuje uczciwie codziennie od 7 do 22..24 ma
opinię lenia.

Quoted text here. Click to load it

Być może, nie mam pojęcia.
P.G.


Re: zostałem porażony
Hello Piotr,


Quoted text here. Click to load it

Takich, które się liczy w ppm a nie w dziesiątkach procentów jak
posiadaczy zaświadczenia.

Quoted text here. Click to load it

Brzytwa Ockhama się kłania - jeśli na jednego prawdziwego dysortografa
przypadają setki rzekomych, to mam prawo do uogólnień.

Quoted text here. Click to load it

Jak komuś mózg źle pracuje, to nie musi się parać na przykład
elektroniką koniecznie. Jest trochę zadań dla osób ze szwankującym
mózgiem. Nadmierną tolerancją doprowadzamy do tego, że człowiek
kończący studia z dziedziny elektroniki lub bliskiej nie potrafi
stosować prawa Ohma czy praw Kirchoffa. Bo mu mózg szwankuje i nadmiar
wiedzy zniknął w mrokach niepamięci.

Quoted text here. Click to load it

Bez urazy - jeśli nie mam pojęcia, jak się coś pisze, to staram się
tego nie używać. Z szacunku dla innych.

--
Best regards,
 RoMan                            mailto:roman@pik-net.pl
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.

Site Timeline