Prad o czestotliwosci 60Hz - Page 2

Do you have a question? Post it now! No Registration Necessary

Translate This Thread From Polish to

Threaded View
Re: Prad o czestotliwosci 60Hz
qlphon napisał:

Quoted text here. Click to load it

Ośmielę się zauważyć, że przy pracy ciągłej z ustloną częstotliwością,
różnica między silnikiem krokowym a synchronicznym jest raczej
symboliczna. To zdaje się przesądzać, "czy nie prościej wymienić silnik".
Sterowanie z atomową dokładnością w jednym i w drugim przypadku wygląda
tak samo, a porady na ten temat już tu padały.

--
Jarek

Re: Prad o czestotliwosci 60Hz
Quoted text here. Click to load it


wszystko się zgadza, poza małym szczegółem, który w moim mniemaniu zmienia
dużo:
sterowanie silnikiem 110V/60Hz jest mniej "komfortowe"
niż np. 12V/300Hz, mimo że oba robią to samo...
ale oczywiści nie lansuje tego pomysłu, jako najlepszego, tylko jako kolejny
możliwy





Re: Prad o czestotliwosci 60Hz
qlphon napisał:

Quoted text here. Click to load it

To co powyżej, napisałem właśnie z myślą o tym "małym szczególe".
Sterowanie silnikiem 110V/60Hz polega na doprowadzeniu do silnika
napięcia 110V/60Hz. Co w tym niekomfortowego? Jeśli mamy już przebieg
o częstotliowści 60Hz (a przecież zakładamy, że mamy; i to z atomową
dokładnością) to jedyne czego może brakować, to jego wzmocnienie
i przetransformowanie do wyższego napięcia. To ostatnie jest techniką
opanowaną już w XIX wieku, powinno być znane każdemu ze szkoły.
Wzmacnianie sygnału, choćby jednym tranzystorem (lub lampą), to jest to,
od czego przyswajanie wiedzy zaczyna każdy elektronik, także hobbysta.

W silniku krokowym nie chodzi tak po prostu np. o 12V/300Hz, tam jeszcze
istotny jest kształt przebiegów o różnych fazach. Bez dedykowanego
scalonego kontrolera takie sterowanie komfortowe nie jest. A jak ktoś
z tą technologią wcześniej nie miał do czynienia, będzie to dla niego
wiedzą tajemną.

Quoted text here. Click to load it

Już był wcześniej podawany, więc chyba nie kolejny. Ale skoro tak, to
tym bardziej nadaje się to jako ilustracja pewnego sposobu podchodzenia
do problemów -- "dam silnik krokowy (bo na takich się znam), przetoczy
się tulejkę (bo znam pana Zenka co się na tym zna), a *analizą* jakichś
rozwiązań sprzed trzydziestu lat, to ja się zajmował nie będę (bo się
na tym nie znam)".

-- Jarek

PS
Ktoś, kto zna pana Zenka, a jednocześnie nie stroni od analitycznego
myślenia i z niechęcią odnosi się do robienia tandety, podłączy silnik
krokowy w okolicach tego miejsca, gdzie przerzucane są kartki zegara.
Silnik wysteruje jednym impulsem na minutę (albo kilkoma, jeśli tak
wyjdzie z układu trybików), a dzięki temu zamiast 4W mocy ciągłej,
będzie potrzeba średnio 1mW. Wszystko to oczywiście pod warunkiem,
że będzie chciał ten zegar *przerabiać*, a nie *dorabiać* do niego
zasilacz, jak to było w założeniu.

Re: Prad o czestotliwosci 60Hz
Quoted text here. Click to load it

Myslę że przeginasz. Nie masz pojęcia ile pracy należy włożyć w
zbudowanie adaptera mechanicznego bo nie masz tego urządzenia w ręce.
Może to praca na 5 minut. Z trywialnością podnoszenia 5V sin do 110V sin
nie byłbym taki bardzo pewny. Sterowanie krokowcem może być tańsze w
uruchomieniu niz walka ze stabilnym 60Hz@110V. Dlatego prosze o
pohamowanie się z takim uogólnianiem bo dojdziemy do paranoi kiedy nie
"będzie trendy" wziąśc tranzystora skoro lampy od dawna się sprawdzają.

To że ktoś preferuje robienie logiki na przekaźnikach nie stanowi z
niego lepszego elektronika od tego który weźmie uC.

Re: Prad o czestotliwosci 60Hz
Pan Sebastian Biały napisał:

Quoted text here. Click to load it

Jeśli pisałem coś o lepszości jednego nad drugim, to tylko o takiej,
że lepiej jest *czytać i rozumieć* co piszą inni, jakie mają problemy
i o co pytają, niż ograniczać sie do lansowania swoich większych bądź
mniejszych umiejętności. Inicjator wątku pytał o prąd 60Hz, nie było
to pytanie głupie, a rozwiązania są całkiem sensowne -- czy to w oparciu
o tranzystory, dedykowane układy scalone czy programowane mikrokontrolery.
Z tym że jasne się stało, że wszelkie programowanie uC i podobe rzeczy
są poza zasięgiem pytającego. Podobnie zresztą montowanie adapterów
mechanicznych czy inne przeginanie wsporników.

Czytanie ze zrozumieniem odpowiedzi też może być pożyteczne. Bo na
przykład ci co nie wiedzieli, mogli się dowiedzieć od tych co wiedzą,
że silnikowi z zegarku żaden sinus nie jest potrzebny. A wtedy nawet
ci pierwsi mogliby nabrać pewności co do trywialności problemu.

Jarek

PS
Nie miałem *tego* urządzenia w ręce, ale jest prawdopodobne, że ma ono
przygotowaną przekładnię do częstotliwości 50 i 60 Hz (taka skrzynia
biegów, to się chyba fachowo "gitara" nazywa). Zwłaszcza jeśli werk do
tego zegarka robili Japończycy (a oni dużo takich robili) -- w Japonii
wszędzie w gniazdkach mają napięcie 100V, ale na południu kraju jest
60 Hz (system energetyczny Kansai), a na północy 50 Hz (Tokio).

--
Lepiej mieć horyzont wąski,
niż zamawiać tu zakąski.

Re: Prad o czestotliwosci 60Hz

Quoted text here. Click to load it

Wajchy wewnątrz nie ma do przełączenia "biegów" 50/60 Hz ?


Re: Prad o czestotliwosci 60Hz
u napisało:

Quoted text here. Click to load it

Nie wiem czy nie ma czy jest. Może być.

--
Jarek

Re: Prad o czestotliwosci 60Hz


Quoted text here. Click to load it

Prawdopodobieństwo, że w stacjonarnym urządzeniu sprzedawanym na
amerykańskim rynku będzie przełącznik częstotliwości jest, z duża
dokładnością, równe zeru.
To jest olbrzymi rynek, oszczędność nawet jednego centa na sztuce to czysty
zysk dla producenta.
Dodatkowo taki przełącznik byłby tylko przyczyną reklamacji, że zegar się
spieszy w przypadku przypadkowego przełączenia.
Nawet w elektronicznych radiobudzikach z Ameryki spotykałem zwykle scalaki z
możliwością przełączenia 50/60Hz i trybu wyświetlania z AM/PM 12H na 24H ale
już płytki drukowane projektowane były pod "ich" standard a w wyświetlaczu
brakowało segmentów do wyświetlenia czegoś więcej poza "1" na pierwszym
miejscu.
Znikoma część mieszkańców Ameryki (nawet sprzedawców w sklepie z
elektroniką) ma świadomość, że gdzieś na świecie są jakieś inne standardy -
inne napięcia, częstotliwości, inne systemy w telewizji lub radiu....
Wmak

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet /

Re: Prad o czestotliwosci 60Hz
Wmak napisał tak:

Quoted text here. Click to load it

Znajomy przywiózł kiedyś magnetofon z USA. To było w czasach, gdy ten
kartkowy zegarek co o nim mówimy był nowy, ale sam magnetofon już
wtedy swoje lata miał. Magnetofon taki olbrzymi, szpulowy, z dziesięć
kilo ważył, chociaż już na tranzystorach. Jak go podłączyliśmy (nie
pamiętam czy przez trafo, czy miał przełącznik), to usłyszeliśmy, że
wszystkie przywiezione nagrania brzmią półtora tonu niżej. No i w
rytmie takim, no, jak by to powiedzieć, andante. Zajrzeliśmy mu do
środka i co się okazało -- były tam rolki napędowe, na których trzeba
było przestawić jakieś gumki i już taśma przesuwała się po europejsku.
Silnik tam był oczywiście asynchroniczny, jak to wtedy w różnych
patefonach bywało, więc inaczej niż mechanicznie się nie dało.

Quoted text here. Click to load it

"Nawet w elektronicznych radiobudzikach" -- jak to ładnie brzmi.
"Scalaki" -- jeszcze ładniej. Mówimy o czasach, kiedy "scalaki"
były rzeczą nie często spotykaną w rzeczach, które można było kupić
w sklepie. Jeśli w ogóle były -- bo nie wiemy czy ten zegar z końca
czy z początku dekady. Jak już pisałem, te kartkowe zegary które
widywałem, były japońskiej produkcji. Czyli raczej musiały mieć
wybór częstotliwości. Ale oczywiście nie przełącznikiem, który da
się przypadkowo przestawić. Tylko "skrzynią biegów". Czy wszystkie
zębatki zawsze były w komplecie, tego nie wiem. Prawdopodobieństwo
jest równe jakimś 50% (z bliżej nieokreśloną dokładnością).

--
Jarek

Re: Prad o czestotliwosci 60Hz
Quoted text here. Click to load it

Zrobienie 4W wzmacniacza mcz z końcówką 110W zasilanego generatorem 60Hz
wypadnie znacznie taniej i będziesz to mógł puszczać z bateryjki lub
zasilacza sieciowego.

JanuszR

Re: Prad o czestotliwosci 60Hz
Michal pisze:
Quoted text here. Click to load it

Jeśli to ma być w stylu lat 70., to może zbuduj przetwornicę wirującą?
Silnik synchroniczny na 50Hz napędza synchroniczną prądnicę na 60Hz.
Dowcip tylko polega w znalezieniu takowych obracających się z tą samą
prędkością obrotową, co praktycznie wymaga 5 biegunów dla 50Hz, 6
biegunów dla 60Hz. Albo zastosowanie przekładni zębatej 3000 obr./min ->
3600 obr./min.

Natomiast, jeśli to ma być elektronicznie i ma być dokładnie, to
potrzebujesz dokładnego źródła częstotliwości. Generator kwarcowy i tak
musiałbyś zestroić, więc przemyśl zastosowanie nośnej programu I PR (225
kHz, podzielnik 3750) - miałbyś dokładność zegara atomowego. Reszta
układu to duperele, bo silniczek synchroniczny nie obrazi się, jak
zamiast sinusoidy podasz mu prostokąt ("aproksymowaną sinusoidę").

Re: Prad o czestotliwosci 60Hz
Pan Tomasz Wójtowicz napisał:

Quoted text here. Click to load it

Bez przesady, to rozwiązanie jest raczej w stylu lat '50.

Quoted text here. Click to load it

Pod warunkiem, że nie będzie przerw w nadawaniu (lub odbiorze).

Quoted text here. Click to load it

I to jest najważniejsza (choć nie nowa) informacja. Taki silniczek
można zasilić byle czym. To znaczy na przykład transformatorkiem
od niewielkiego zasilacza podłączonym odwrotnie do wyjścia scalonego
wzmacniacza audio. Są też scalone generatory 60Hz wykorzystujące
jakieś kwarce od amerykańskich telewizorów (NTSC).

--
Jarek

Re: Prad o czestotliwosci 60Hz

Quoted text here. Click to load it

E tam, do wzmacniacza audio - dwa mosfety kluczowane z generatorka
podłączone do transformatorka. To można zrobić na 4017 + 4060 OIDP, albo
na jakimś attiny jak będą problemy z doborem kwarcu i podziału.
Transformatorek taki 230 / 2x12V żeby zastosować tranzystory jednego typu.


Mirek.

Re: Prad o czestotliwosci 60Hz

Quoted text here. Click to load it
Albo NE555



Re: Prad o czestotliwosci 60Hz

Quoted text here. Click to load it
Na upartego można, ale żeby było fajnie, to pasuje sterować
tranzystorami w 4-ech taktach: załączamy pierwszy, wyłączamy, załączamy
drugi, wyłączamy.

Mirek.

Re: Prad o czestotliwosci 60Hz

Quoted text here. Click to load it

I jeszcze zastanowić się ile ta przyjemność kosztuje
Czy czasem nie wyczerpuje nakazów ustawy o odpadach i czy nie należy się
kara za posiadanie złomu ( sankcja w wys. 10 tys. złotych nakładana w drodze
decyzji przez Inspektora Ochrony Środowiska)


Re: Prad o czestotliwosci 60Hz

Quoted text here. Click to load it

  W latach 80-tych to się robiło na scalaczku Cemi MCY1210 lub jakimś jego
zachodnim pierwowzorze - to był scalaczek do kwarcowego analogowego zegarka
zasilany 1.5V.
Przy kwarcu 4.194304 MHz na głównych wyjściach dawał 0.5 Hz na silnik
krokowy a na dodatkowym (do brzęczyka) 64 Hz.
Z kwarcem 3.2768 MHz (wtedy robili mi na zamówienie) wychodziło 50Hz a w
celu uzyskania 60 Hz potrzebny był kwarc 3.932160 MHz (dzisiaj dostępny np.
w Maritexie za 50gr)
Zakładałem to do różnych sterowanych siecią zegarów w magnetowidach i
radiobudzikach, jeszcze mi zostało kilkanaście kompletów 50Hz w szufladzie.
Popełniłem też ze dwie sztuki do zegarów z silnikiem synchronicznym -
prostokąt z w/w generatorka na scalak od radia samochodowego (z układem
filtra dolnoprzepustowego w sprzężeniu zwrotnym) i transformatorek
podnoszący napięcie.
O mosfetach wtedy nikt nie słyszał a i teraz chyba nie mają sensu ze względu
na mała moc, więc nieistotną sprawność a i harmonicznych będzie mniej, łatwo
napięcie wyjściowe wyregulować przy liniowym wzmacniaczu.
Wmak

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet /

Re: Prad o czestotliwosci 60Hz
Pan Mirek napisał:

Quoted text here. Click to load it

Lepiej i prościej, a rozwiązanie takie sugerowałem już wcześniej.
Ale ponieważ żeby to zrealizować trzeba mieć jakąś wiedzę na temat
projektowania układów elektronicznych, warunek "zasilania byle czym"
nie jest spełniony. Wzmacniacz audio to metoda na MacGyvera, którą
można zastosować w warunkach polowych -- bez przyrządów pomiarowych,
bez możliwości robienia płytek, bez fachowej siły. A zdaje się, że
pytający ma właśnie takie ograniczenia.

--
Jarek

Re: Prad o czestotliwosci 60Hz
Quoted text here. Click to load it

A na wejście wzmacniacza podać ton B2 (61.735Hz), najlepiej fletu, bo
najbardziej sinus przypomina.

Mirek.

Re: Prad o czestotliwosci 60Hz
Pan Mirek napisał:

Quoted text here. Click to load it

Flet strojący w drugiej oktawie!? To by musiała być jakaś większa
fujara, a nie MacGyver. Tak ze dwa i pół metra albo i więcej.
Już raczej organy. A jak nie, to może być trombita huculska albo
pierdziel wielkopolski.

Sinusa trzymać się nie warto. Chyba nawet lepiej taki wzmacniacz
przesterować. Mniej się będzie grzał, a silnik synchroniczny
z prostokątem też sobie poradzi.

--
Jarek

Site Timeline