Czym się różni cyna? - Page 7

Do you have a question? Post it now! No Registration Necessary

Translate This Thread From Polish to

Threaded View
Re: Czym się różni cyna?
Użytkownik Waldemar Krzok napisał:
Quoted text here. Click to load it

Mam pomysł :-) Należy zakazać produkcji rezystorów mocy. Każdy układ
powinien być tak projektowany, żeby nie było potrzeby stosowania
zbędnych grzejników. Pasuje? Powiedzmy 2W już są niezgodne z dyrektywą.
Ciekwe kiedy wpadną na coś w tym stylu? To że tak się powinno
projektować, to nie znaczy że od razu odstępstwo ma być zakazane.
Na razie dobiło mnie zasłyszane w radiu, więc mógł to przerobić jakiś
dziennikarzyna, że na każdego obywatela powinno przypadać średnio ileś
tam kilogramów rocznie sprzętu zdanego do recyklingu. Jeżeli Polska
wykaże mniej, to znaczy że reszta nie jest prawidłowo zbierana i grozi
za to kara. Nie wiem, czy to prawda ale przeciętna zwrotów Niemca i
Polaka jest jednak inna i takie normowanie wszystkiego mnie właśnie dobija.
Maciek

Re: Czym się różni cyna?

Quoted text here. Click to load it

Można lepiej zrobić. Wprowadzić kaucję na urządzenia elektroniczne. W
punktach zbiorczych byłaby zwracana. Nawet, jak wyrzucisz coś na śmieci, to
i tak żule wyciągną i oddadzą do skupu.

Waldek

--
My jsme Borgové. Sklopte štíty a vzdejte se. Odpor je marný.

Re: Czym się różni cyna?

Quoted text here. Click to load it
Tyle, że w przypadku urządzeń, które długo są sprawne i szkodliwe dla
środowiska (wysoka kaucja) traciłbyś chociażby przez inflację. No chyba,
że byłaby ona uwzględniana. A może najlepszy recykling robią żule? :-)

Re: Czym się różni cyna?

Quoted text here. Click to load it

Niechby kaucja wynosiła 5-10 zł dla urządzeń o cenie ponad 200 zł i 1-2 zł
dla tańszych. Żule i tak pozbierają.

Waldek

--
My jsme Borgové. Sklopte štíty a vzdejte se. Odpor je marný.

Re: Czym się różni cyna?
Pan Waldemar Krzok napisał:

Quoted text here. Click to load it

...a nawet zorganizują kwity na to, że "panie siedem lat temu,
to ten gadżecik trzy stówy kosztował".

--
Jarek

Re: Czym się różni cyna?

Quoted text here. Click to load it

Jak są naklejki CE to mogą być naklejki kaucyjne. W Kaliforni płacisz opłatę
utylizacyjną, ileśtam procent ceny. Podobno można trochę odzyskać, jak
oddasz "legalnie".

Waldek
--
My jsme Borgové. Sklopte štíty a vzdejte se. Odpor je marný.

Re: Czym się różni cyna?
Pan Waldemar Krzok napisał:

Quoted text here. Click to load it

Na wódce też są banderole. I jakoś sobie sprytni ludzie radzą.

Quoted text here. Click to load it

Mnie by bardziej zależało, żeby dało się odzyskać przy oddawaniu
"nielegalnym". Mogą płacił po prostu od kilograma -- niech żule
powyciągaja to, co po lasach leży.

Jarek

--
Co tam widać w perspektywie?
Góra łachów i się rusza.
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Czym się różni cyna?

Quoted text here. Click to load it

Przecież problem nie jest w kaucji tylko w tym, że tego złomu nikt nie
chce. W lokalnej oczyszczalni ścieków jest punkt zwrotu surowców
wtórnych, z tworzyw sztucznych przyjmują wyłącznie bezbarwne butelki PET
i bezbarwna folię, znajomy majacy hurtownię szkła musi sortować stłuczkę
bo za darmo odbierane jest tylko czyste przezroczyste szkło, za odbiór
choćby stłuczki luster musi płacić. Sąsiad po rozbiórce wielkich
szklarni wolał wynająć koparkę i zakopać szkło na swojej posesji niż
zapłacić za jego odbiór ponieważ było ubrudzone farbą i kitem.
Ja mam problem z 2-3 m3 gruzu i ziemi z wykopu ponieważ lokalne miejskie
przedsiębiorstwo komunalne zaprzestało odbioru gruzu i ziemi w cenie 70
zł za kontener choć wysypisko potrzebuje go na rekultywację. Oferują
wyłącznie wywózkę odpadów komunalnych za 300zł/kontener ale jeśli
nasypie tam gruz i ziemię to mogę max. pół kontenera a na wysypisku
wyrzucą je za darmo.
Nawet na początku miałem plan żeby zamówić ten kontener za 300zł i
napełnić go po brzegi, niech się s...syny martwią. Ale rozum
podpowiedział mi że z nimi nie wygram i jeszcze sam sobie narobię kłopotów.

Re: Czym się różni cyna?

Quoted text here. Click to load it

Właśnie tu też jest problem. Obowiązkowa opłata i obowiązkowy odbiór (z
wypłaceniem kaucji). Przecież już teraz producenci płacą za recycling więc
niech z tego organizują punkty zdawcze. A ze złomem można robić dużo. Na
przykład odzysk złota, srebra i innych świetnych rzeczy.

Waldek
--
My jsme Borgové. Sklopte štíty a vzdejte se. Odpor je marný.

Re: Czym się różni cyna?

Quoted text here. Click to load it

"Niech organizują" to oryginalne sformułowanie, problem w tym że nikt
nie ma ochoty takich punktów organizować a na "państwowe" raczej bym nie
liczył.

Re: Czym się różni cyna?

Quoted text here. Click to load it

Jak już tak klniecie na unię z ich licznikami do ziarenek maku, to myślisz,
że nie mogą zarządzić punktów zbiorczych? Już teraz sprzedawcy MUSZĄ odebrać
sprzęt.

Waldek

--
My jsme Borgové. Sklopte štíty a vzdejte se. Odpor je marný.

Re: Czym się różni cyna?

Quoted text here. Click to load it

No, szczególnie przy sprzedaży wysyłkowej :)

Najfajniej byłoby, jakby sprzedawcy cegieł musieli odbierać gruz, tym
byłbym zainteresowany.

Ja akurat na unie nie klnę, niech zarządzi.

Re: Czym się różni cyna?

Quoted text here. Click to load it

Możesz odesłać. W każdym razie u nas możesz zdać za darmo w każdym punkcie
zdawania śmieci. Za śmieci płacisz, za złom (elektryczny, elektroniczny czy
stare meble) nie płacisz.

Waldek

--
My jsme Borgové. Sklopte štíty a vzdejte se. Odpor je marný.

Re: Czym się różni cyna?
Użytkownik Padre napisał:
Quoted text here. Click to load it

Cześć!
Dobrze poszukaj, bo są ludzie, którzy przyjmują gruz i jeszcze za to
płacą. Codziennie mijam taką reklamę. Jeżeli masz do zasypania większy
dół albo utwardzasz gruntową drogę, to właśnie tam trafiają potłuczone
dachówki, cegły i inne kawałki betonu, tynku.
Maciek

Re: Czym się różni cyna?

Quoted text here. Click to load it

A oczywiście, jakbym miał czysty gruz betonowy albo czystą ziemię to już
dawno by ktoś ją zabrał ale pozostałości starego tarasu składających się
z mieszaniny piasku, gliny, pustaków i betonu nikt poza wysypiskiem nie
przyjmie a poza tym trzeba będzie poświecić trochę czasu na
przewiezienie go taczką zza domu więc nawet nie mogę zamówić ciężarówki
do transportu bo ile czasu trwałby załadunek. Dawniej mogłem zamówic
kontener który stałby pod domem kilka dni a teraz coraz bliższy jestem
planu zakopania tej mieszanki na działce i zrobienia pagórka.

Re: Czym się różni cyna?

Quoted text here. Click to load it

Też o tym słyszałem, czy czytałem i wydaje mi się, że jest to prawda.
Jakiś cymbał wymyślił sobie wskaźnik (średnioeuropejski) i jeżeli go nie
osiągniesz - to w łeb. Jako, że przez ok. 45 lat nasz naród żył w
podobnym ustroju (można mówić, że totalitarnym), a potem zmienił się
tylko ze wschodniego na zachodni, to jakoś sobie poradzimy. Po prostu
jesteśmy nauczeni, że bzdurne przepisy po prostu się omija lub kłamie w
sprawozdaniach. Do czego prowadzą podobne pomysły, jak np. wycofywanie
żarówek o mocy większej niż X watów z rynku? Do kombinowania i
degeneracji ludzi. Niemców zawsze miałem za karny naród, przestrzegający
przepisów. Bruksela swoimi pomysłami doprowadziła do tego, że nawet
Niemcy sprzedają żarówki o większych mocach jako grzejniki... Oni
również nauczą się kombinować. Tak się po prostu dzieje w systemach
totalitarnych, przez który Niemcy (i inne państwa UE) teraz przechodzą
jak my kiedyś, z jego urzędnikami i głupimi przepisami. Drobna uwaga,
pisząc o systemie totalitarnym nie mam na myśli mordowania ludzi
(jeszcze), ale chęć regulowania wszystkiego i obecności państwa
(urzędnika) wszędzie.
Podobnie jest z biopaliwami. Ktoś sobie wymyślił, że rafinerie mają
wyprodukować tego paliwa ileś tam ton (to chyba jest określone jako
procent ogółu paliw). Biopaliwo jest droższe w produkcji i mało kto to
kupuje. Rafinerie odbijają sobie licząc więcej za zwykłe paliwo. I co?
Urzędnika mało interesuje jak wygląda rynek biopaliwa. Zamiast zdać się
na "niewidzialną rękę" wolnego rynku zdecydował, że w przyszłym roku ma
być tego paliwa wyprodukowane jeszcze więcej...

Re: Czym się różni cyna?
W środa, 13 kwietnia 2011 23:06, philips wyraził następujacą opinię:
 
Quoted text here. Click to load it
 
Pamiętam za komuny akcje zbierania makulatury, ocena za sprawowanie była
obniżana jak się nie dostarczyło odpowiedniej ilości papieru. Na przemiał
szły takie książki że aż żal brał  :-(
 
Z pozdrowieniami
Dariusz Zygmunt
 

Re: Czym się różni cyna?
W dniu 2011-04-14 04:13, Dariusz Zygmunt pisze:
Quoted text here. Click to load it

Dzięki temu udało mi się zebrać kilka ciekawych pozycji, wymieniając je
wagowo na ogólnie dostępną "makulaturę" (za przeproszeniem, marksistowską).

Przy okazji:
W dawnym ZSRR produkcja przemysłowa była liczona w tonach, dlatego np.
ciężarówki ZSRR były ciężkie, oj ciężkie...

--
Pozdrawiam.

Adam.

Re: Czym się różni cyna?


Quoted text here. Click to load it

Od tej pory wiemy że sprzęt radziecki "gniotsa nie łamiotsa":).


Re: Czym się różni cyna ?

Quoted text here. Click to load it
Obecnie jest to chyba 4 kg na łebka co jest wartością wziętą ,,z
kapelusza''. Ma być od 1/2 do 3/4 (bo nie wiem jaki poziom będzie
klepnięty) od sprzedaży w danym kraju co jest już logiczne i ma
zabezpieczyć przed eksportem śmieci.
--
Grzegorz Krukowski

Site Timeline