Zasilacz regulowany 0-24V / 50A

Apr 23, 2004 37 Replies

U¿ytkownik "RoMan Mandziejewicz" snipped-for-privacy@pik-net.pl napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@pik-net.pl...

Zobacz w okolicach LM5642 - to wprawdzie regulator tylko na 30A ale mo¿na go przerobiæ na wiecej - tam jest jak wyliczyæ cewke. To na prawde nie s± takie wielkie pr±dy.

Adam Górski

U¿ytkownik "RoMan Mandziejewicz" snipped-for-privacy@pik-net.pl napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@pik-net.pl...

Naprawdê chcesz siê ze mn± pok³óciæ? Naprawdê my¶lisz , ze teoretyzujê? Naprawdê nie sprawdzi³e¶ czym siê na codzieñ zajmujê? Naprawdê uwa¿asz , ¿e przy pojedynczych kHz nale¿y martwiæ siê zjawiskiem naskórkowo¶ci w drucie miedzianym o przekroju 25mm2 ? Naprawdê uwa¿asz, ze rdzeñ jest niezbêdny ?

Ale na caly polokres kondensator musi starczyc.

Nieciekawe, ale to sie tylko na mase zamienia, a nie na dymiace elementy :-)

Swoja droga zapomnielismy o najprostszym rozwiazaniu - autotrafo, albo trafo z odczepami :-)

No tak. Ale moze lepiej je wyrzucic ? :-)

J.

[...]

Nie odsyłaj mnie, proszę - potrafię liczyć dławiki samodzielnie.

W warunkach domowych - duże. Chciałbym zobaczyć, jak w rękasz nawijasz dławik 20-toma drutami naraz.

Niekoniecznie ;-P

Tak. W tym konkretnym przypadku - zdecydowanie tak.

A muszę? ;-)

Tak. I przy częstotliwości trochę wyższej - dziesiątki kHz - jeśli chcesz uzyskać sensowne wymiary.

Oczywiście. Ineczej pożegnaj się ze sprawnością.

ESR kondensatora nie jest zerowa. Bez dławików szpilki przelezą...

Czasem na dymiące kondensatory...

Zdanie poniżej:

Kiedy szkoda.

Zauwaz, ze dlawiki w zasilaczach z PC raczej nie sa jakies wyrafinowane, a zasilacz ten daje np. 45A przy 5V, a sa i wieksze. Wiec mysle, ze akurat dlawik nie bylby problemem, zreszta co szkodzi kupic gotowy ?

W zasilaczach PC masz transformatory. Wyrafinowane, wbrew pozorom.

45A przy 5V a 50A przy 20V to jest prawie 5 razy więcej mocy... I po raz kolejny polecam: nawiń dławik na duży prąd - zapewniam, że w rękach to zrobić, to wielka sztuka. Zobacz, iloma drutami jest nawijane uzwojenie wtórne dla tych 5V. Można próbować użyć taśmy miedzianej, ale to też jest strasznie kłopotliwe :-(

Koszt. Są piekielnie drogie. Garstka tranzystorów + radiator jak kaloryfer na Allegro znacznie taniej wyjdzie.

I, żeby zakończyć bezsensowną dyskusję: gdybym miał projektować taki zasilacz od zera, to w życiu nie użyłbym do tego celu tego transformatora. Użyłbym klasycznej przetwornicy a regulację zrobiłbym po stronie pierwotnej. Oczywiście nie uniknąłbym nawijania uzwojenia wtórnego garścią drutów (lub taśmą), ale przynajmniej by mnie serce nie bolało, że używam tak wielkiego rdzenia tylko jako dławika.

Nie upieram sie przy nawijaniu recznie dlawikow, chociaz wlasnie sprawdzalem w zasilaczu - 12V 25A - nie wyglada zle, wiec pewnie 20V 50A bedzie niewiele gorzej.

Doraznie wyjdzie taniej, ale ile bedzie kosztowac puszczanie w powietrze ponad 1kW do konca zycia zasilacza? Ile bedzie toto wazyc i zajmowac miejsca ? Zainwestowalbym jeszcze w plyte do tego, zawsze mozna robic herbate, albo smazyc jajka, przynajmniej nieco zwroca sie koszty ;)

Zalezy, te obecne to chyba juz kolo 100kHz generuja, nie jest to malo.

Wbrew pozorom nie jest to takie latwe. Zreszta .. po co gdybac, podaj link do odpowiedniej sztuki :-)

I mimo ze sugerowalbym takie rozwiazanie, to uczciwie przyznam ze nie bedzie latwo. To juz mala spawarka wychodzi :-)

J.

A czy ja twierdze, ze to jest latwe ?:)

Ale w wersji liniowej wychodzi niemaly grzejnik;) Mysle, ze niezaleznie od rozwiazania zasilacz o takich parametrach jest sprawa niebanalna, inna rzecz to do czego to ma sluzyc...

Prawie 4 razy gorzej...

Przede wszystkim nie odezwał się inicjujący wątek i poza naprawdę ogólnymi założeniami nie wiemy nic na temat tego, do czego będzie go używał. Jesli chciał zrobić sobie zasilacz laboratoryjny o dużej obciążalności i z jego pełnej mocy będzie korzystał wyjątkowo - IMHO nie ma problemu. Jeśli marzyła mu się szybka ładowarka do akumulatorów do Ursusa - trochę gorzej.

U¿ytkownik "RoMan Mandziejewicz" snipped-for-privacy@pik-net.pl napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@pik-net.pl...

A po co to ma byæ ma³e ? On ma ciê¿ki i ogromny transformator z prostownikiem

Rdzeñ cewki niskonapiêciowej przetwornicy obni¿aj±cej o ma³ej krotno¶ci to ¼ród³o wielu k³opotów Sam siê grzeje, ¼le dobrany nasyca. Przy du¿ych pr±dach i niskich napiêciach stosowanie rdzenia jest nieuzasadnione ekonomicznie i warto d³awik mieæ bez rdzenia Nawiniêty rêcznie drutem miedzianym 25mm2 (o ¶rednicy ~6mm) mo¿e byæ samono¶ny. Alternatyw± dla s³abych r±k mo¿e byæ linka 25 czy 35mm2 na jakim¶ karkasie. Na 50A i 20V to nie jest a¿ takie koszmarnie wielkie i da siê nawin±æ w domu. Dla fascynatów setek kHz (a nie setek Hz) nawijanie izolowan± emali± lic± [a mo¿e kynar 300xAWG30 ???:-)] lub ta¶m± miedzian± 150x0,2mm z izolacj± typu NEN mo¿e byæ wyzwaniem w sam raz. To co zyska na ma³ym d³awiku umoczy w koszcie szybkich diod prostowniczych i kondensatorów:-( Na niskie czêstotliwo¶ci mo¿na zamówiæ z rdzeniem stalowym w fabryce transformatorów (ale jednostkowa produkcja tania nie jest), lub przysposobiæ z jakie¶ spawarki inwertorowej. Pozostaje osobn± kwesti± jako¶æ filtracji têtnieñ (zak³adam, ¿e mo¿e byæ marna) i koszt baterii elektrolitów, które nie odparuj± przy tych pr±dach i przepiêciach. Dla hobbysty, któremu trafi³ siê prostownik chyba z jakie¶ stacji ³adowania akumulatorów do wózków wid³owych pozostaje wybór sensownego u¿ycia tego z³omu Po co mu 4V i 50A ??? Byæ mo¿e licz±c siê z k³opotami przeróbki autor w±tku zapomni o swoim regulowanym 4V-20V/50A prostowniku i odstawi go "na potem" albo pójdzie w "bezpieczny" do wykonania domowego "kaloryfer"

Dlatego należy dobrze dobrać.

Wtedy grzejesz uzwojenie.

Chyba w życiu nie słyszałeś, jak wyje dławik z luźnymi zwojami...

Setek Hz? Policz indukcyjność dławika dla takiej częstotliwosci. Potem policz sam dławik i straty na rezystancji...

Dlatego od samego początku proponowałem stabilizator liniowy... Co do kosztu diod - nie jest tak źle, na szczęście - znacznie potaniały.

Koszty, koszty, koszty....

Step-down nie męczy kondensatorów.

Ano własnie.

U¿ytkownik "RoMan Mandziejewicz" snipped-for-privacy@pik-net.pl napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@pik-net.pl...

S³ysza³em mnóstwo razy i jeszcze wielokrotnie us³yszê wycie cewek pobudzanych moc± powy¿ej 100kVA o czêstotliwo¶ciach setek Hz do 10kHz. Dyskutujemy, choæ autor w±tku w tê dyskusjê siê nie w³±cza jak "za bezcen" zrobiæ regulacjê prostownika "Za chwilê" pojawi siê tu w±tek o symulacji tego¿ zasilacza w PSPICE, a potem.."gdzie kupiæ tanio rdzeñ...i inne sk³adniki", co jak zwykle (nie wprost) skoñczy siê odpowiedzi±, ¿e nigdzie.

[...]

Zatrollował?

formatting link
łem - bez problemów przy sensownej częstotliwości.

Mimo krytycznych opinii w innych miejscach wątku - proponuję jednak prostownik sterowany (6 tyrystorów po stronie wtórnej), z odpowiednio ciężkim dławikiem na wyjściu. W firmie gdzie kiedyś pracowałem robiono takie mostki tyrystorowe 24V 100A do zasilania awaryjnego na statkach (praca buforowa z akumulatorami - fakt, to ułatwiało sprawę filtracji napięcia wyjściowego, bo akumulator wszystko wyrównał).

Projekt był sprzed jakichś 10 lat, całe sterowanie na wzmacniaczach operacyjnych i CMOS-ach zasilanych napięciem 15V. Trochę oporne to było w uruchamianiu (zwłaszcza, jeśli próbowano to robić na statku bo na miejscu w firmie nie było czasu), ale działało. Aby nie było problemu z izolacją radiatora, stosowano 3 bloki IRKT105 (jeśli nie pomyliłem oznaczenia - 2 tyrystory w jednej, podłużnej obudowie). Dławik na taki prąd (nie pamiętam indukcyjności) ważył ok. 50 kg :-)

Dzisiaj pewnie takie sterowanie tyrystorami da się zrobić prościej na jakimś niedużym mikrokontrolerze, uważając tylko na zakłócenia (ekranowanie, optoizolacja itp.).

Marek

Ale było to napięcie praktycznie nieregulowane...

Ano właśnie. I teraz warto się zastanowić, czy przy tym konkretnym zastosowaniu - którego nota bene nie znamy, bo autor wątku nie był łaskaw się odezwać - warto pakować się w grube kilogramy drogiego rozwiązania, czy też duże prądy będą wykorzystywane rzadko i moja pierwotna sugestia z zastosowaniem liniowego stabilizatora/regulatora z radiatorem jak kaloryfer nie jest jednak lepsza.

Moje rozwiązanie to w najgorszym przypadku kilkadziesiąt PLN i 2 godziny lutowania i skręcania. I musi działać. Jakiekolwiek rozwiązanie impulsowe budowane w jednym egzemplarzu z zasady musi się wiązać z długim uruchamianiem :-(

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required