Mam taką małą, taktyczną latareczkę marki Romisen (może ktoś jeszcze kojarzy tę markę, szukałem jakiś czas temu jej innych produktów latarkowych, ale wygląda na to, że zniknęła z rynku i już nikt nie produkuje latarek pod tą marką), kupioną parę lat temu. Podobna do tej -
Chciałem wymienić w niej baterie, ale baterie w niej utknęły, a ta przedłużka tak się zakleszczyła z główną częścią latarki, że nie mogłem jej odkręcić. Już myślałem, że będę potrzebował imadła, ale zostawienie na noc popsikanej płynem odrdzewiającym pomogło zwalczyć zapieczenie gwintu.
Po rozkręceniu korpusu i dostaniu się do baterii, okazało się, że baterie wylały. Wyciekł elektrolit, który skrystalizował się i baterie przykleiły się do wewnętrznych ścianek latarki. Wypchnąłem je, ale jest pełno białego osadu. Trochę odczyściłem starą szczoteczką do zębów, którą udało mi się wepchać w tubus latarki, ale jeszcze jest trochę syfu. Da się to czymś rozpuścić, wymyć?
K.