Ale to niczym socjalizm dzielnie rozwiązuje problemy nieistniejące w innych systemach, gdzie nie jest potrzebny kontorler w ogóle. .
Ale to niczym socjalizm dzielnie rozwiązuje problemy nieistniejące w innych systemach, gdzie nie jest potrzebny kontorler w ogóle. .
W dniu 19.04.2026 o 10:56, J.F pisze:
Od razu zastrzegam, że nie wiem jak to wygląda w przypadku standardowych zamków/klamek w drzwiach hotelowych, nie przyglądałem się czy są jakoś zasilane z zewnątrz czy mają wbudowane baterie lub akumulatory. Natomiast autonomiczne zasilanie z baterii też stwarza problem, tym większy im więcej takich zamków masz zamontowane na obiekcie.
Nie, kontroler zasila zarówno czytnik jak i zaczep zamka i ma wpisaną w swoją pamięć numery kart, które ma obsługiwać, przeważnie to jest kilka do kilkunastu tysięcy unikalnych numerów. Mało tego, kontroler ma własne podtrzymanie zasilanie przez akumulator, żeby w razie braku prądu nadal działa kontrola dostępu i jest w zasadzie autonomicznym urządzeniem, po synchronizacji uprawnień z centralnym serwerem ten ostatni nie jest już mu do niczego potrzebny. Do tego jeszcze dochodzi wysterowanie wejść i wyjść kontrolera przez system alarmowy i/lub p.poż..
Tak przykładowo wygląda jedno z rozwiązań Satela.
Ależ ja nie twierdzę, że każdy potrzebuje takiego rozwiązania, natomiast są instytucje, które dziś już bez tego się nie obejdą. Kiedyś system alarmowy, p.poż. czy monitoring wizyjny też były nieistniejącymi problemami a dziś są wszechobecne.
Zamek jest w drzwiach. Zasilanie i sterowanie:
-można kabelkiem giętkim ... ale raczej nie widziałem.
-mozna przez jakieś styki, które przewodzą przy zamkniętych drzwiach ... myślę, że zawodne by było i nie widziałem,
-można przez zawiasy,
-jakies cewki i bezprzewodowo przy zamkniętych drzwiach?
A jeśli nie to, to co zostaje? Baterie i oszczędność prądu?
Akurat w hotelu sprzątanie jest codziennie, jakiś konserwator też jest, to może wymiana baterii co roku czy nawet co miesiąc nie jest problemem.
No ale mówimy o zamku w drzwiach. Normalnie nie musi sie komunikować z kontrolerem, przyłoży ktoś kartę do czytnika, wtedy się połączy, wysle numer karty, i dostanie polecenie otwarcia drzwi. Mam na mysli taki kontroler odległy, co steruje wieloma drzwiami.
Sam zamek/czytnik tylko musi wykrywac to przyłożenie karty ... małym prądem.
1mA ... 720mAh przez miesiąc, w sam raz można wstawić jakis akumulatorek NiMH, i wymieniac co 2 miesiące. Albo i jednorazową bateryjkę. Ale przybyło urządzeń o znacznie mniejszym poborze prądu ...No ale to jest na jedne drzwi. A w hotelu drzwi np 200
To raczej coś takiego
J.
Myśle, że w takich wypadkach mogą być używane 2 osobne systemy.
Ja pracuję w takiej instytucji i wygląda to zupełnie inaczej niż w przypadku hoteli. Ogólnie to wszystkie drzwi mają zamki magnetyczne (takie z typu belka z elektromagnesem na górnej krawędzi) na okrągło pod prądem i ze stałym podtrzymaniem zamknięcia. Czytniki są też zasilane sieciowo i na okragło. Kwestia bezpieczeństwa w przypadku np. pożaru, czy innego zagrożenia, np. chemicznego, gdzie otwarcie drzwi nie powinno być zależeć od dodatkowych mechanizmów i od tego po której stronie drzwi się znajdujesz.
Zamki w drzwiach hotelowych działają pod tym względem inaczej - nie wymagają w ogóle zasialania zeby je otworzyć od wewnątrz.
Dlatego też nie widzę pana Mietka z reklamówką pełna NiCd. Spodziewam się, że są one jednak zasilane w sposób stały. To sa wszystko rozwiązania ustandardyzowane dla danej sieci (holdingu) hoteli, tak samo jak te kilkaset czy kilka tys. pokojów jest standardowa pod względem AV, AC, róznych gniazdek. Praktycznie każde drzwi mają mechanizm samozamykający - dopychająca mechanicznie wajcha w górnej czesci framugi). Możliwości co by poprowadzić zasilanie jest bez liku nawet w obrębie samego zamka. Wystarczy np., że są dwie, odizolowane elektrycznie zapadki. Przy zamknietych drzwiach będą one zawsze połaczone z framugą. Napięcia do tego nie potrzeba żadnego istotnego. Otwarcie zamka jest związane albo z utworzeniem mechanicznego sprzęgu gdzie klamka załapie te zapadki i je odciągnie, albo usunie blokadę ruchu samej klamki.
Dodatkowo czytnik karty wcale nie musi być w zamku, a może być obok przy farmudze (widziałem takie rozwiązania). Wtedy elektromagnes w zamku nie musi miec nawet stałego zasilania. Sprzęg jest aktywowany jak drzwi są zamknięte, a elektryczne połączenie jest likwidowane w momencie ich otwarcia. Ale wtedy drzwi są już otwarte, więc nie jest potrzebne.
Przypominam, że wątek zaczął się od pytania czemu taki dziwny (delikatny) algorytm wykrywania karty sugerujący właśnie oszczędność energii czyli zasilanie bateryjne. Zapytałem chatgpt jak to jest i on twierdzi, że zdecydowana większość rozwiązań to bateria + programowanie karty. Żadne tam kontrolerysmery.
przy zasilaniu bateryjnym - niezbędny, przy innym ... pożądany, bo po co przepłacać i przegrzewać.
W przypadku kart MiFare można w nią wpisać zawartość, ktora otworzy konkretny zamek. Albo i wszystkie - dla personelu.
Ale potem kartę ktoś zgubi, albo ukradnie, albo pracownik się zwolni - i trzeba jakoś unieważniać.
J.
Pan J.F napisał:
Poguglałem za takimi zamkami hotelowymi. Teraz często jest tam LoRa, więc bez problemu można im wszystko wytłumaczyć.
Ten sam problem jest z kluczem.
Z kluczem jest większy problem, bo może ktoś podrobić, a hotel nic o tym nie wie.
Może dlatego przeszli na karty.
I wiedzą np która karta otwierała drzwi do pokoju, ale trzeba mieć możliwość unieważniania.
J.
W dniu 21.04.2026 o 13:27, J.F pisze:
Karty też można klonować, możesz programatorem z 50-60 zrobić sobie dowolną liczbę kopii, gdzie surówka klucza kosztuje 5-6 złotych, a karty, breloki czy naklejki dostaniesz poniżej złotówki. I hotel też nic o tym nie wie. Są jakieś rozwiązania, że karty koduje się dodatkowo kluczem szyfrującym i wtedy nie da się zrobić łatwo kopii karty, ale nie miałem z takimi szyfrowanymi do czynienia, a 99% kart funkcjonujących w obiegu to są te nieszyfrowane.
Karty są bardzo wygodne gdzie jest duży "przemiał" ludzi, bo łatwo unieważnić zgubioną czy podejrzaną o skopiowanie kartę, niż wymienić wkładkę w drzwiach i dorobić klucze dla dziesięciu osób.
Można, albo i nie, w zależności od kupionych zabezpieczeń.
No bo nie ma potrzeby/to nie z hotelu :-)
Aczkolwiek jedną taką widziałem - niby nic nie szyfruje, niby zwykłe Unique, niby się kopiuje, a kopia nie działa ...
No właśnie - ale w tym celu przydałoby się zdalne zarządzanie zamkami, lub właśnie otwieranie przez serwer
Choc tak sobie myśle - pożar, serwer wyłączony, dziecko spi w pokoju, a rodzice na zewnątrz ... drzwi się nie otwierają. Pomysł, że zamek za każdym razem skomunikuje się z serwerem, prześle id karty, a serwer zadecyduje czy otworzyć - jakiś słaby.
J.
Przecież karty przy wymeldowaniu wrzuca się do jednego pojemnika, wątpię że ktoś w ogóle weryfikuje czy karta z pokoju 202 wróciła - bo jak nie to trzeba w pokoju zmienić id zamka (w wersji bez cert).
Widzieć i posługiwać się, to też miałem okazje w paru miejscach, ale nie miałem okazji dłużej użytkować, te systemy które użytkowałem w mojej robocie działały na zwykłych, prostych kartach rfid.
W hotelach zamek działa w jedną stronę, blokada przed wejściem, więc może oni sobie tam radzą bez centralnego zarządzania. Nie wiem, nie znam rozwiązań z hoteli. Miałem styczność z instytucjami typu urzędy czy szpitale oraz galerie wielkopowierzchniowe i tam zawsze było centralne zarządzanie.
Podobny problem może być jak dziecko czy nawet ktoś inny przekręci i pozostawi klucz w zamku konwencjonalnym i zaśnie czy zasłabnie, też z zewnątrz ciężko się dostać bez jakiejś demolki. Parę miesięcy temu mieliśmy w firmie taki przypadek, bez rozwiercania wkładki się nie obeszło.
To tak nie działa, pisałem już wcześniej, kontroler jest urządzeniem autonomicznym. Serwer tylko w czasie przesyłania UID-ów autoryzowanych kart łączy się z kontrolerem, obsługa dokonując modyfikacji uprawnień decyduje kiedy ma nastąpić synchronizacja danych, po czym kontroler zapisuje sobie te numery w nieulotnej pamięci i już jedno drugiemu nie jest potrzebne. Kontroler obsługuje albo elektrozaczepy NO albo zwory magnetyczne, które utrzymują drzwi ciągle zamknięte. Przyłożenie autoryzowanej karty do czytnika, wyzwolenie przez system p.poż. w ostateczności brak zasilania, na przykład przez rozładowanie akumulatora zwalnia elektrozaczep i można otworzyć drzwi. Dodatkowo w kierunku ewakuacji z chronionych pomieszczeń czy korytarzy stosuje się awaryjne wyzwalanie zaczepu/zwory ze specjalnego przycisku lub nawet zwykłego - dzwonkowego. Generalnie przed oddaniem takiego sytemu do użytku ktoś uprawniony - inspektor ochrony p.poż. czy strażak z PSP - sprawdza czy system spełnia przepisy i wymagania ochrony p.poż.
A tu akurat zwykły domofon w bloku ... i kopia nie działa. Jakies zabezpieczenie dodali.
W hotelu na mój gust - też się przyda ... nawet bardzo się przyda :-)
Jak ustawi klucz prosto - być może da się go jakoś wypchnąć. A jak nie - to nie. No ale wtedy, to jego wina, a nie hotelu
Ale masz na myśli kontroler w drzwiach/zamku, czy jakiś zbiorczy na korytarzu
Gość kończy pobyt, i co - wymazuje się jego kartę z zamka ?
W pokojach hotelowych ciągle zwykłe rygle, może nawet nie tyle otwierane przez kartę, co sprzęgane z klamką ...
Natomiast w jakis dzwiach na korytarzach owszem - bywają i zwory magnetyczne.
To jest IMO taki sobie pomysł w pokojach hotelowych. Wywołają alarm, drzwi się otworzą, szybko splądrują pokoje ....
J.
No jakoś tak.
I jeśli dobrze mi się wydawało, że przy zameldowaniu biorą pierwszą lepszą kartę i jakoś przypisują do pokoju, to widzę trzy możliwości:
-karta ma indywidualny numer i jakoś zdalnie wpisują w zamek w pokoju,
-zamek ma swój unikalny numer, i w kartę wpisują, które drzwi otwiera ... i jeszcze jakąś datę ważności?
-zamek za każdym razem komunikuje się z centralnym komputerem czy piętrowym kontrolerem i sprawdza, czy dana karta jest autoryzowana do otwarcia tych drzwi.
A jeszcze trzeba mieć karty dla personelu, co otwierają wszystkie drzwi, i możliwość ich unieważniania, i fajnie jakby miały indywidualne numery, żeby było wiadomo, kto do pokoju wchodził.
Każdy pomysł ma swoje wady :-)
A jeszcze w jednym hotelu karta służyła też w windzie, i mogłem tylko na swoje piętro pojechać (głupi pomysł nawiasem mówiąc ...)
A może kombinacja tych pomysłów ?
J.
To była na pewno uniqe? Coś źle przyłożyłeś.
W dniu 21.04.2026 o 20:33, nadir pisze:
Mowa była chyba o zamkach zasilanych bateryjnie. W takim przypadku chyba elektromagnes nie może być przez cały czas włączony?
Nie może, ale fakt, że bywają drzwi przytrzymywane przez elektromagnesy. O tyle łatwo, że na drzwiach jest wtedy tylko stalowa zwora, a reszta nieruchoma w we framudze.
Ale w pokojach hotelowych się z tym raczej nie spotkałem, co innego przestrzenie bardziej wspólne. Korytarze, bramy zewnętrzne.
Albo odwrotnie - drzwi ogniotrwałe na korytarzu, utrzymywane w pozycji otwartej przez taki elektromagnes. Jeden alarm, i wszystkie drzwi się zamykają (sprężyna zamyka). Nie na stałe - otworzyć ręką można, ale ogien już tak łatwo nie przejdzie.
J.
W dniu 19.04.2026 o 01:00, Marcin Debowski pisze:
Tak, zgadza się, programuje się kartę na czas pobytu. W zamku jest zegar, co jeszcze bardziej ogranicza moc do wykrycia karty. Co ciekawe: jeden producent zaleca ustawianie zegara co kwartał (biega się ze specjalnie zaprogramowaną kartą), inny nie wspomina nic o ustawianiu czasu - podejrzewam, że pierwsze użycie nowo wydanej karty ustawia czas.
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required