UPS - inne podejście

Feb 11, 2008 18 Replies

W moich zastosowaniach rynkowe UPSy zniechęcają mnie m. inn. zbędną konwersją DC/~50 Hz i oferowanymi akumulatorami.



Przeto wymyśliłem, ale jeszcze nie zrealizowałem, coś takiego:



akumulator, np. 24V przez przetwornicę podwyższającą daje ok.



300VDC(przetwornica mojej konstrukcji). Tak otrzymane 300V wpinam w zasilacz komputerowy, równolegle (przez diodę) do wyprostowanego napięcia sieciowego. Prosta automatyka dba o załączenie przetwornicy z chwilą zaniku sieci. Do tego dochodzi jeszcze parę szczegółów, o których wiemy i nie warto pisać.

Pomysł wydaje mi się wart realizacji (zrobione pod linuxowy serwerek sieciowy, firewall i neostradę), ale zdaję sobie sprawę, że mam ojcowski stosunek do pomysłu. Przeto proszę o uwagi krytyczne


Pan_Tarej pisze:

Niezbyt krytycznie, ale tak zrobiłem już parę razy (co prawda nie do PC ale idea budowy zasilaczy impulsowych taka sama) i działa ;) Nawet sam fakt startu przetwornicy pominąłem (sg3525) - ustawiłem jej próg działania poniżej napięcia sieciowego - gdy napięcie w sieci daje +310v

- przetwornica z +12v ma wypełnienie pwm bliskie 0, pobór prądu wychodził jakiś 10-15mA. Dopiero obniżenie napięcia na kondensatorach dawał zwiększenie wypełnienia taktowania przetwornicy z +12v, bez żadnego gwałtownego przełączania - po prostu utrzymywanie napięcia na kondensatorach w.n.

Nie Ty pierwszy coś takiego wymyśliłeś. Uważaj tylko, żebyś się nie nadział na zasilacz z aktywnym PFC, wyłączający się w takiej sytuacji albo palący MOSFETa PFC.

[...]

Dokładnie to miałem na myśli pisząc nieco arogancko (przepraszam, :-) ), że nie warto pisać, ale miło się czyta!

Dopiero obniżenie napięcia na kondensatorach

...to tak, jakbyś czytał w moich myślach.

Dzięki.

A po czym poznam obecność PFC w zasilaczu? Przy mocach do 500W chyba ich nie stosują?

Wycofuję pytanie, poczytałem. W takim razie zutylizuję PFC. Wolny człowiek w wolnym świecie ma prawo nie mieć PFC. A kto mi to sprawdzi.

Dzięki za ostrzeżenie.

Pan_Tarej pisze:

Pasywny PFC łatwo poznać, wielki dławik jak od świetlówki, po stronie sieci (W zasadzie w szereg z zasilaniem idzie). Aktywne PFC jest mniejsze - ale ogólnie poznasz po podejrzanie wielu elementach w okolicy między wejściem i filtrem 230v a kondensatorami - dławik(i), dodatkowy mosfet itp

Wygeneruj z 2xAKU 12V komplet zasilan ATX i podlacz na zlaczki na plycie glownej. Trzeba by jeszcze zblokowac napiecia, aby w czasie normalnego dzialania zasilacz podawal moc i doladowywal aku.

Mnie UPS tez zaczynaja dreczyc:

- UPS to przetwarzanie 230AC/DC

- potem w UPS przetwarzanie DC/230AC

- ZASILACZ w PC to przetwarzanie 230AC/niskie DC

W duzym systemie to pokazne straty, koszty (porzadny UPS z podwojnym przetwarzaniem, porzadne zasilacze ATX). Wolalbym doprowadzac spore prady pasywnymi szynami niz inwestowac w wielokrotne przetwarzanie energii.

AF

Oczywiście, że stosują. Niekoniecznie aktywne.

PFC przenies przed swoj UPS i po klopocie

A czy nie lepiej (na pewno wiecej roboty) byloby przerobic, a w zasadzie zbudowac od zera, zasilacz, tak by glowne stale napiecie mialo np. 12V zamiast 310V. Wtedy akumulator moze siedziec bezposrednio na tym, a 12V do komputera moze byc podlaczone bezposrednio. Zasilacz nie potrzebuje izolacji galwanicznej, wiec wystarczaja zwykle przetwornice step-down. Z drugiej strony do akumulatora podlaczamy zasilacz/ladowarke sieciowa, ktora utrzymuje go w stanie naladowania jesli jest napiecie w sieci.

Krzysiek Rudnik

snipped-for-privacy@kki.net.pl pisze:

W sumie jest jeszcze inna możliwość : wsadzić dużo ogniw szeregowo i uzyskać te ~300V DC wprost z aku - jak w wielkich (starszych) upsach...

Też o tym myślałem. Zmodyfikować:

- transformator (czyli przewinąć) na 24VDC

- zasilanie transformatora - pełny przeciwsobny zamiast półmostka

- tranzystory kluczujące na inne, sterowanie może nie wymagać zmian a reszta pozostaje. Akumulatory i tak muszą mieć swoje ładowanie. Jedyny kłopot to rozklejenie transformatora przed przewinięciem. Spróbuję uszkodzić klej rozlutownicą hot air

Wielokrotne przetwarzanie a każde o sprawności 70 - 80%. To, co piszę powyżej rozwiązałoby istnienie na rynku zasilaczy na napięcia akumulatorowe (12, 24, 48V). W swoim czasie w TPSA były komputery zasilane z napięcia centralowego

-50VDC.

Nasuwa mi się wątpliwość, co do sensu stosowania kompensatorów mocy biernej w zasilaczach elektronicznych. Wszak ich charakter obciążenia ma składową pojemnościową, zaś energetycy walczą ze składową indukcyjną. W skali makro obciążenia indukcyjne nadal przeważają. Tępienie składowej biernej w elektronice a pozostawienie jej w silnikach jest pieśnią pięknoduchów. Tak mi się wydaje.

Pan_Tarej

Wydaje Ci się. Nie chodzi o składową pojemnościową czy indukcyjną ale o spłaszczanie wierzchołków sinusoidy i pobór prądu tylko w jej szczytach. Wysokich prądów.

Paradoksalnie byly drozsze.... Tak na wszelki wypadek, jakby klient liczyl sobie ile zyskuje na pozbyciu sie wielokrotnego przetwarzania.

Ale temat znow wraca - centra danych piszcza z powodu kosztow energii i emisji ciepla (kasa idzie w powietrze, droga klime i potezne UPS). Niektore polskie centra zaczynaja uzywac serwerow z DC. Zmienia to logike projektowania infrastruktury (duze przekroje!) ale da sie...

AF

Ale na jakie napiecie ? Bo generalnie to DC najlepiej wykorzystuje kable ... i niszczy wylaczniki.

J.

W dodatku trzecia harmoniczna plynie przewodem zerowym, a on projektowany na zbalansowane obciazenie.

J.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required