Ale tutaj nikt nie mówi o jakichś lutownicach do konserw, tylko o transformatorówkach. A wtedy były czasy, że gdyby nawet były groty w sklepie, to i tak taniej było kupić drut miedziany na metry i sobie pociąć.
Didn't find your answer? Ask the community — no account required.
I
io
W dniu 28.04.2023 o 13:20, Jacek pisze:
No ale to ... z drutu się robi.
P
Paweł Pawłowicz
W dniu 28.04.2023 o 15:42, alojzy nieborak pisze:
I dlatego wsadziłem tam gasik. Tak na wszelki wypadek.
Paweł
P
Pcimol
Mam tak samo, ale małe smd wolę lutować grzałką.
A
Arnold Ziffel
Pamiętam, że cyny nie było. Ale wtedy i transformatorówki nie miałem, tylko kolbę.
E tam, przez Internet przecież można było kupić.
A
Arnold Ziffel
I tak robiłem. Groty do smarta dobrałem, a że się sprawdziły, to potem kupiłem kolejne. Są już wygięte, nie trzeba ucinać i wyginać drutu, a akurat grot przepala się często w najmniej odpowiednim momencie, jak jestem zajęty lutowaniem i nie chcę się odrywać, żeby robić grot.
J
Janusz
Ty w Warszawie i tak miałeś lepiej, ja to musiałem do Katowic z Bielska jechać pociągiem do składnicy harcerskiej (kto to jeszcze pamięta?) żeby cynę kupić albo do Sosnowca do jedynego sklepu elektronicznego w okolicy, to były lata 70/80.
Taaa internet, ja jeszcze pamiętam na liniach dzierżawionych* przesył danych na modemach 1200 a potem przynoszony w walizce na dyskietkach a sieć na koncentryku to było wow!
*Najlepsze były zawsze poniedziałki bo się okazywało że ekipa z teps-y jumała złącze bo przecie cisza była :) i po interwencjach tak do środy udawało się zestawić i połączyć z powrotem :) Po kilku razach wreszcie opanowali problem teps-iarze żeby tej lini nie ruszać.
P
Paweł Pawłowicz
W dniu 27.04.2023 o 07:24, alojzy nieborak pisze:
Zmierzyłem starą Lutolę, 59pF.
Paweł
P
Paweł Pawłowicz
W dniu 27.04.2023 o 07:24, alojzy nieborak pisze:
No to zmierzyłem. Na pętli o średnicy 2cm indukuje się maks 8mV. Jest to mało powtarzalne, zwykle jakieś 5mV. Lutola z gasikiem 22nF + 51 omów.
Paweł
A
alojzy nieborak
Paweł Pawłowicz napisał(a):
U Ciebie przepięcią są częściowo eliminowane. Teraz bez gasika. 1 zwój na 5 złotówce i pstrykanie transformatorówką.
3V w piku bez problemu, 1x lekko ponad 5V. Tyle z minutowego eksperymentu.
P
PiteR
in <news: snipped-for-privacy@googlegroups.com user Dawid Rutkowski pisze tak:
Nie się walą.
P
PiteR
in <news:wqlcnkciyfjl$. snipped-for-privacy@40tude.net user J.F pisze tak:
kiedyś chciałem pracować na pcb
ale już mi się odwidziało jak zobaczyłem z bliska jaki mają bajzel, wolę być elektromonterem.
J
J.F
Kwestia punktu siedzenia.
Gorzej, ze dym z lutownicy jakos zawsze w oczy, a coraz mniej juz czlowiek moze polutować. A i na starosc wzrok sie pogarsza, a elemnenty pomniejszają :-(
J.
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required
Report Content
You are reporting this content to the moderators. They will look at it
ASAP.