mam problem z odbiornikiem, wczoraj by³ u mnie facet z serwisu, próbowa³ mnie wykiwaæ i ci±gle ukrywa³ cenê, do³o¿y³ odrobinê cyny w niektore miejsca na p³ytce i to wszystko, po czym powiedzia³ 150z³, wkurzylem sie, bo mowilem zeby ocenil czy oplaca sie naprawiac, a on gowno zrobil i mnie naciagnal, nie zaplacilem mu a on "popsul" spowrotem tv: sci±gn±³ cynê z niektórych miejsc i w 2 miejsca prawdopodobnie (z tego co zauwa¿y³em) napakowa³ wiêcej cyny i zmostkowa³ ze sob± jeden element element elektroniczny (nieznam siê, chyba tranzystor, jest on przykrecony do radiatora). Czy bedzie bezpieczne gdy sam odessam t± cynê i zalutujê poprawnie a tak¿e na³o¿ê tam gdzie za ma³o ? (sie skruszyla). Lutowa³em juz wiele razy, ale Tv siê bojê :-P czy jaka¶ pomy³ka mog³aby siê ¼le skoñczyæ, tzn jjaki¶ wybuch czy pora¿enie ? oczywiscie wszystko lutowane bez napiecia i potem ostroznie sprawdzane... TV ma jakies 10lat - Grundig 29'
pozdrawiam