Tajemnica silniczka PRM-33-1,9

Jan 16, 2006 15 Replies

Witam To jest silniczek od gramofonu np. GS475. I "chodzi" wyj±tkowo nêdznie - wystarczy dotkn±æ o¶ki palcem, by go zatrzymaæ. Ba, wyj±³em go z gramofonu i pod³±czy³em bezpo¶rednio do baterii alakalicznej 1,5V i nadal byle jak. Owszem, otworzy³em s³ynny dekielek, obejrza³em "szczotki", zmierzy³em opór trzech cewek - jest taki sam, ok. 19R ka¿da. Po prawid³owym z³o¿eniu i rozpaczliwym u¿yciu Contact Cleanera na ³o¿yska - bez rezultatu. Jaka wiêc jest "tajemnica" tego silniczka? Co powoduje, ¿e niby wsio OK, a nie obraca siê jak trzeba? TIA



Czasem problem byl z lozyskiem (minimalnie skrzywiona os... rzadko bo rzadko ale bywalo) - sprawdzales stan walka? czy nie ma zbyt duzych oporow?

U¿ytkownik "tom" snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:dqgjiu$tkl$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...

Tajemnica tkwi w ustawieniu s³ynnego dekielka wzglêdem magnesów. Silnik przy jego obracaniu bêdzie przechodzi³ od stanu du¿ej prêdko¶ci i ma³ego momentu, zwiêkszania siê momentu i zmniejszania prêdko¶ci, a¿ do zatrzymania. Widocznie jest ¼le ustawiony.

2 mog± byæ zwarcia w wirniczku.

- sêk w tym, ¿e dekielek ustawi³em dok³adnie tak jak by³ - najpierw zaznaczy³em jego po³o¿enie wzglêdem obudowy

- wszystkie trzy cewki maj± taki sam opór - 19 omów "z hakiem " ca³a "awaria" ujawni³a siê w trakcie odtwarzania p³yty - gramofon po prostu siê zatrzyma³. Nie jest to straszna tragedia, bo silniczek jest stosunkowo tani. K³opot w tym, ¿e w ca³ym 3mie¶cie go nie ma i "ma nie byæ".

- sprawdza³em - wa³ek prosty, opory minimalne

tom napisał(a):

Możesz mieć zwarcia pomiędzy blaszkami komutatora - omomierz może tego nie pokazać - przeczyść przerwy pomiędzy blaszkami jakimś szpikulcem i sprawdź.

Mirek.

U¿ytkownik "tom" snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:dqgmhe$7jp$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...

ja kupowalem na alledrogo za chyba 7 zl

formatting link
- zapytaj tego pana , moze jeszcze ma

tom, napisales:

Czyli sta³o siê to nagle? Gdyby nie to, uzna³bym ¿e magnes straci³ swoje w³a¶ciwo¶ci. Jest to mo¿liwe i objawy by³yby w³a¶nie takie, jak opisa³e¶.

k,

nie kojarze tego numerka .. ale on chyba na wieksze napiecie niz

1.5V projektowany ?

J.

- sprawdza³em przy wy¿szych napiêciach. Prawdziwego "szwungu" dostaje przy

Naby³em dzi¶ PRM-33-1,5C - zobaczê, co da siê zrobiæ. Ale nadal nie wiem(y), dlaczego silnik straci³ obroty i moc.

Ukaniu napisał(a):

Albo odwrotnie - magnes mógł obrócić się w obudowie.

U¿ytkownik "tom" snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:dqijvp$5nq$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...

moze to nie silnik tylko elektronika padla ?

IMHO próbowałem wszelkich dostępnych metod, "gupi" tysz raczej nie jestem (?) ;-) Porównałem mechaniczne "czucie w palcach" obydwu silniczków i także niewiele dało się wywnioskować. Ale co zrobiłem wczoraj wieczorem? "Namoczyłem" obydwa łożyska ślizgowe w acetonie, po prostu zanużyłem je na całą noc w tym specyfiku.Obecnie, po złożeniu silniczka zgodnie z zanaczeniem "dekielka", tenże silnik zaczął normalnie pracować. Mało tego - obraca talerzem gramofonu bez kłopotu. Stoboskop pokazuje właściwe obroty! Porada, wg której należało oczyścić łożyska wydała się być "jedyną słuszną" :-) Dziwne jest to (choć może nie do końca - toż to łożyska samosmarujące), że nie pomogło zastosowanie ani WD-40 ani doskonałego Contact Cleanera Phillipsa, który nie takie rzeczy ruszał :-) Tak więc opory "na wałku" były przyczyną zapaści. Niech będzie ten wątek ewentualną poradą na przyszłość - gdyby komu "padł" silniczek :-)))

- sprawdzona - jest OK

Hm, lozyska o ile wiem sa dosyc porowate i powinny byc nasaczone olejem - tak przyanajmniej robi sie z wiekszymi lozyskami slizowymi samosmarujacymi - moze warto kapnac troche dobrego oleju maszynowego...

Hm, ale to powinienes zauwazyc ze bez zasilania sie trudno kreci.

I aceton pomogl zamiast zaszkodzic ? Nie bardzo wierze.

J.

- Drogi i Niezwykle Zasłużony J.F., wierz mi - "czucie palcami" czyli w praktyce obracanie osią silniczka niczego szczególnego nie wskazywało. Ani wyraźnego luzu promieniowego, ani wyraźnych oporów toczenia. Silnik "rozpędzony" dość wysokim napięciem 10-15VDC zaiwaniał jak diabli, a rozpędzony nie zatrzymywał się natychmiast. Nie chciał po prostu prawidłowo działać przy napięciach 1,5 - 3VDC Wczoraj na próbę puszczałem kilka LP i wszystko OK, dziś także.

- uwierz, uwierz. Czysty aceton - jedno łożysko wyjąłem i w całości chlup, drugie natomiast wraz z korpusem na tyle, by aceton przykrył łożysko. Zgoda, nie wiem jak długo ten silniczek jeszcze popracuje, ale musiało byś jakieś zestarzałe smarowidło, stawiające wystarczająco duży opór "dynamiczny" wirnikowi

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required