Szukam porady w kwestii fotodiody

Oct 12, 2012 9 Replies

Witam,



Postanowiłem pomierzyć sobie domowe oświetlenie ledowe które zakupiłem experymentalnie, w tym celu nabyłem 3 fotodiody SFH203P



formatting link
połączone szeregowo. Coś mi tam wyszło z pomiarów, ale dzień później kolega mnie uświadomił że zrobiłem babola bo powinienem połączyć uziemienie oscyloskopu z "minusem" diody żeby nie mieć pływającego potencjału. Mam też wątpliwość czy użycie samych diod bez zasilania nie spowoduje jakiś przekłamań lub nie obniży czasu reakcji?



Efekty mojej dotychczasowej walki są tu:



picasaweb.google.com/Lisciasty.pl/Ledowe



Czy coś w tym temacie można by poprawić? Nie chodzi mi o dokładność ilościową, a tylko zobrazowanie w jaki sposób dane źródło emituje światło (częstotliwość, stabilność)



Pzdr. L.


Lisciasty napisał:

Przede wszystkim pomiar napięcia na fotodiodach słabo nadaje się do określania natężenia światła.

Od natężenia światła dobrze liniowo zależy *prąd* wytwarzny przez diodę. Najlepiej użyć wzmacniacza operacyjnego pracującego jako przetwornik I/U, czyli z fotodiodą włączoną wprost na wejście odwarcające i opornikiem sprzężenia zwrotnego. Ale w praktyce wystarczy zewrzeć diodę rezystorem dobranym tak, by napięcie nie przekraczało kilkudziesięciu, góra stu miliwiltów.

U¿ytkownik "Lisciasty" napisa³ w wiadomo¶ci grup

Nie wiem jakie masz obwody wejsciowe w tym oscyloskopie ... ale owszem, dobrze byloby podlaczyc. jak w rekach trzymales, to potencjal wspolny mogl zablokowac wzmacniacz.

Generalnie jest tak ze fotodiody w miare liniowo przetwarzaja swiatlo na prad, a nie na napiecie. Dobrze pracuja jak sa zwarte niewielkim opornikiem, tak aby napiecie bylo rzedu mV.

Przy okazji spada stala czasowa ukladu. Ale ta fotodioda ma 11pF, jesli oscyloskop ma 1Mohm, to i 100kHz bedzie jeszcze widac tak jak podlaczyles.

Jeszcze lepiej pracuje w ukladzie tego typu

formatting link
opamp powoduje ze napiecie na fd jest prawie stale, i dosc wysokie, wiec pojemnosc zlacza dalej spada i w ogole jest mniej istotna.

J.

Wejście jest takie:

formatting link

Trzymałem w rękach ale byłem odizolowany, tzn. diodki były chwycone w takie łapaki

formatting link

Sposób ze wzmacniaczem wygląda ciekawie ale chyba przy tych częstotliwościach (do 100Hz w zasadzie) chyba nie jest to konieczne?

L.

Nie chodzi mi o natężenie, ale raczej obserwację migotania i ogólnie kształt tego "sygnału".

Tak chyba będę kombinował :>

L.

Ok, wiec: a) zwykle BNC, a juz sie balem ze cos bardziej fikusnego, b) "isolation module" i wspolczynnik tlumienia sygnalu wspolnego 80dB.

Ale pojemnosciowe sprzezenie do kabli bylo - przy kiepskiej elektryce mogles i 100V wygenerowac.

Najmniejszy zakres masz tam 50 mV, moze by sie jednak wzmacniacz przydal... ale najpierw sprawdz bez, tylko z opornikiem.

J.

W dniu piątek, 12 października 2012 11:52:41 UTC+2 użytkownik J.F napisał:

Bardzo cenna uwaga, bo we wszelkiego rodzaju układach pomiarowych z fotodiodą/fotoogniwem, stosuje się zazwyczaj przetworniki prąd fotodiody - napięcie, które dzięki bardzo małej rezystancji wejściowej, zapewniają właśnie liniowość. Prosty przetwornik da się zrobić na scalonym wzmacniaczu operacyjnym ze stopniem wejściowym na tranzystorach FET. Schematy np. w "Kulka i Nadachowski" oraz zapewne wiele do wyszukania w sieci. PP

OK, bo gdyby Ci jednak przyszło mierzyć ile... to TSL220 polecam.

Irek.N.

W dniu 12.10.2012 16:38, Swift pisze:

Ewentualnie, jak budżet nie gra większej roli, można się szarpnąć na scalaka w stylu OPT101 BurrBrowna/TI.

W dniu 2012-10-12 21:33, Irek N. pisze:

A ja odradzam. Toto jest fajne, ale mierzy głównie podczerwień. Jeśli chcesz mierzyć w zakresie widzialnym, polecam BPW21, dostępna w TME.

Pozdrawiam, Paweł

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required