Sprężone powietrze - kilka wątpliwośc

May 01, 2010 12 Replies

Chce sobie odkurzyć peceta w środku i po raz pierwszy do tego celu zamierzam użyć sprężonego powietrza. Popsikałem tym trochę, żeby zobaczyć jakie jest ciśnienie, jak to wygląda itd. I naszły mnie wątpliwości. Przy wypuszczeniu większej ilości tego gazu ( na opakowaniu jest napisane, że jest to kompozycja gazów ) powierzchnia na krótki moment robi się wilgotna lub zimna (jest to tak krótko, że trudno wyczuć ), wilgoć momentalnie znika. No i tu moje wątpliwości:


- czy to przewodzi prąd?



- czy sprężonym powietrzem można czyścić każdą elektronikę? ( np. nagła zmiana temperatury nie szkodzi kondensatorom, tranzystorom ?)



- czy trzeba i jeśli tak to jakie zachować środki ostrożności przy czyszczeniu tym wynalazkiem?



- czy można w jakikolwiek sposób sprężonym powietrzem uszkodzić elektronikę?


Kiedy miałem blisko "pod reką" halę produkcyjną gdzie była instalacja sprężonego powietrza to z rozkręconym komputerem (a również i monitorem kineskopowym) przychodziłem do niej i powietrzem o ciśnieniu 6atm wszystko ślicznie obdmuchiwałem.

M

Użytkownik "michalek" snipped-for-privacy@gmail.com napisał w wiadomości news:hrglee$rcf$ snipped-for-privacy@mx1.internetia.pl...

Ja też dokładnie tak samo robię - sprężarka i heja. Tylko na dworze bo w pomieszczeniu za duży bałagan robi ;) Jednak powietrze ze sprężarki podczas rozprężania tak bardzo sie nie ochładza i jest to czyste powietrze a nie mieszanina gazów. Temat "powietrza" w sprayu był poruszany tutaj jakis czas temu ale wtedy chodziło o skład ilościowy i jego prężność. Co do szoku termicznego to chyba nie psikasz tym podczas czyszczenia na wlaczone urzadzenie ? Zjawisko ochładzania elementów podobno stosuje się do wykrycia "upierdliwych" zimnych lutów i mikropęknięć w obwodach drukowanych i tam nawet używa się specjalnych gazów, które schładzają się mocniej niż powietrze opdczas rozprężania. Także jakoś półprzewodniki muszą znosić takie skoki temp.

Gejzero.

W dniu 2010-05-01 09:42, Gejzero pisze:

Ale w sprężarce jest czyste powietrze, a nie jakieś gazy;)

No właśnie;)

Co do szoku termicznego to

Aż tak głupi to ja nie jestem;)

Zamierzam poczyścić radiatorki na grafice, procku ( sam odkurzacz nie daje 100% efektu ) do szczelin zastosuje ten mały dozownik. No i zamierzam otworzyć zasilacz, bo tam też już z tego co widzę to wesoło jest. I tu się właśnie martwię o te duże kondensatory filtrujące napięcie, ale chyba trochę przesadzam faktycznie;) W zimę tyle elektroniki leży na giełdach, straganach i działa po tym jak się ogrzeje w domu;)

Gejzero pisze:

Z tego co wiem w puszcze "zamrażacza" jest to samo co w puszcze "sprężonego powietrza". Różnica polega na tym że "zamrażacz" ma rurkę od zaworu do dna wiec pluje skroplonym gazem który paruje na schładzanym przedmiocie a "sprężone powietrze" takiej rurki niema. Na wszelki wypadek dodam też że zawartość tych pojemników często niewiele się nie różni od zawartości "turystycznej butli z gazem" więc uwaga z ogniem... Pozdrawiam GRG

Użytkownik "Tomaszek" snipped-for-privacy@onet.pl napisał w wiadomości news:hrgmt8$ubt$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...

Można w 100% zrobić to odkurzaczem, tylko trzeba użyć dodatkowo pędzelka, którym wymiata się kurz z zakamarków, wentylatorów, radiatorów itp. Na czas odkurzania warto jest zdjąć wentylatory, a nawet całe radiatory, które się myje w bierzącej wodzie. Trzeba też usunąć pastę termoprzewodzącą, bo jest zanieczyszczona kurzem i brudem i nałożyć świeżą warstwę. Można też użyć specjalnej końcówki do odkurzacza - tej z pędzelkiem.

I jeszcze jedna bardzo ważna rzecz. Podczas odkurzania trzeba trzymać końcówkę odkurzacza możliwie jak najbliżej końcówki, którą odkurzasz, a drugą ręką trzymać obudowę komputera, albo też na wszelki wypadek trzeba przywiązać do ciała kawałek odizolowanego przewodu łączącego galwanicznie ciało z obudową komputera. Posobnie też z pistoletami na sprżępne powietrze. Najlepiej jak są to pistolety całe metalowe. Jezeli jest to pistolet plastikowy to trzeba robić tak samo. Chodzi o to, że przelatujące z dużą prędkością powietrze elektryzuje plastikowe końcówki pistoletów lub rur odkurzacza. Ładunki te mogą "uśmiercić" elektronikę.

Gejzero pisze:

A wiesz po co są w takiej instalacji przemysłowej odolejacze i odstojniki ? ;)

Użytkownik Gejzero napisał: [...]

Dokładnie tych samych gazów co do przedmuchiwania - pojemnik zamrażacza różnii się od pojemnika do przedmuchiwania tym ze posiada rurkę syfonową i wypluwa ciecz a nie gaz znad cieczy odparowany. Jak się nie ma zamrażacza to zwykły pojemnik do przedmuchiwania wystarczy zaworem w dół obrócić.

Ja kompa przedmuchuje elektrycznym modelem latającym, jakieś 70km/h prędkości strumienia powietrza załatwia sprawę w kilka sekund.

nie, ale jak cos bardzo ochlodzisz a jestes w cieplym pomieszczeniu z duza wilgotnoscia to ci sie moze wykroplic

raczej nie, ale lepiej sie nie brac za gorace czesci - ochlodzenie w sekunde czy dwie z +60 do -kilkanascie\dziesiat moze miec zle skutki (i na odwrot, chociaz w ta strone to juz duzo mniej)

sama ujemna temperatura raczej nie zaszkodzi

bardzo latwopalny jest

jezeli chodzi o 'sprezone powietrze' to rzucajac w nia puszka, albo robiac nia zwarcie - powietrza to w tej puszce nie ma

a jezeli chodzi o prawdziwe sprezone powietrze (kompresorem, nie z butli) to czesto trafia sie tam olej oraz duzo wilgoci

W dniu 2010-05-01 15:34, tg pisze:

Oczywiście. Taka sytuacja nie może wystąpić, bo czyszczenie będzie się odbywać w domowych warunkach.

Oczywiście, to jasne. Komputerek będzie czyszczony po południu, po uprzednim odłączeniu go całkowicie od sieci na wieczór dnia poprzedniego. Tak więc na pewno ostygnie i na pewno cały prąd z kondensatorów wyjdzie.

Ano jest ostrzeżenie, ale to tak jak na każdym opakowaniu pod ciśnieniem.

Czyli w grę wchodzi tylko błąd człowieka, a nie np. same właściwości substancji tam zawartych. ok.

Wiele razy to już przerabiałem i prawdę mówiąc nie zaryzykowałbym czyszczenia elektroniki sprężarką

Tomaszek pisze:

Dmuchniesz luźny kabel tak, że zaiskrzy to będziesz miał grill w obudowie - ostatnia puszka, którą oglądałem miała w środku izobutan.

formatting link

W dniu 2010-05-02 01:09, Michoo pisze:

Nie będzie miało co zaiskrzyć, bo komp od wczoraj od 13-tej jest wyłączony;) Naprawdę musiałbym mieć pecha wyjątkowego;)

Ja artykuły z tego portalu i tej gazety dzielę przez dwa, czytam do połowy i wyrzucam / zamykam zakładkę. Jest ona tak wiarygodna jak politycy, którzy ten koncern medialny kontrolują. Nie twierdzę, że ten artykuł powstał na czyjeś zamówienie, ale liczba bzdur wypisywana w tym "źródle informacji" jest tak duża, że podważa to całkowicie jego wiarygodność.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required