Śledzenie samochodu bez GSM i GPS

May 14, 2013 40 Replies

Po pierwsze - nigdy nie czekałem dwa miesiące na wypłatę odszkodowania. Naprawę dokonywało się prawie natychmiast i często bezgotówkowo. Po drugie - po to do cholery ubezpieczenie kupujesz! No chyba że nie kupujesz?

Otóż to. A energię można spożytkować na coś pożyteczniejszego niż pomoc ubezpieczalni w odzyskaniu ICH samochodu bo do tego się to sprowadza, że Tobie wypłacą odszkodowanie i takie auto jest potem ich własnością, nie Twoją...

Gorzej w przypadku fałszywego alarmu jak właścicielowi wpi^&$&^*lą. Mało to alarmów antywłamaniowych na parkingach pod blokami wyje bez powodu dla którego zostały przeznaczone?? To jest straszna zaraza...

i dodatkowo "telefon komórkowy właściciela xxx-xxx-xxx, uprasza się o powiadomienie o aktualnej lokalizacji" :-)

Szkoda tylko że wjazd takim samochodem do uziemionego garażu blaszaka albo kontenera TIR lub nawet odpięcie aku i masz pozamiatane...

Użytkownik "Pszemol" napisał w wiadomości

Nie - to blad programisty :-)

J.

Np w nadgodziny aby zarobic na ubezpieczenie ? :-)

Ale za dodatkowe zabezpieczenia bywaja znizki w skladce. Albo w ogole sa wymagane dodatkowe.

J.

Użytkownik "Tomasz Wójtowicz" napisał w wiadomości W dniu 2013-05-15 15:08, J.F pisze:

I tak i nie. Owszem, zalezy, owszem - mozesz miec problem w znalezieniu takiej co to oferuje.

Podasz firme, ktora gwarantuje auto zastepcze do czasu wyplaty ?

J.

W dniu 16.05.2013 09:08, J.F pisze:

To nie błąd, to dodatkowa funkcjonalność ;-)

W dniu 2013-05-16 09:49, Grzegorz Kurczyk pisze:

U nas się mówi : "To nie błąd to ficzer" :)

Adam

Użytkownik "Pszemol" snipped-for-privacy@PolBox.com napisał w wiadomości news:kn13pt$r46$ snipped-for-privacy@dont-email.me...

To u was w Usiech też? :)) Mnie ostatnio pod oknami wyje taki biały samochód, ściślej, to jest tercet, syrenki alarmowej, trąbnika, dość donośnego (ale z mojej byłej Łady nie przebije) :)) i migających świateł (dzięki którym namierzyłem z okna, który to), potrafi o 1-2 w nocy z niczego się "rozpłakać", bo ani wiatr, ani przechodzący pies/kot/człowiek, ani jakiś hałas (choć to przy TŁ) mogacy wyzwolić alarm zbitej szyby... śjakieś w.cz. też raczej nie..., po prostu, płacze, kiedy zechce, jak jakiś nieleczony turetyk :)) Służb nie wzywam, szkoda mi baterii w telefonie.

Jeśli ktoś pracuje na akord/godziny - ja mam wypłatę i nie mam nadgodzin :-)

Energię można spożytkować na to, aby np. dokształcić się, znaleźć lepszą pracę, założyć jakiś interes, firmę, pocwiczyć jakiś fajny sport, pojechać na wakację, zwiększyć bicepsy czy zrzucić mięsień piwny - pomysłów wiele :-)) Napewno wymyślanie systemu jak znaleźć skradzione auto dla ubezpieczalni nie jest zbyt produktywnym spędzaniem czasu, chyba że się przy tym czegoś uczysz...

Owszem, ale przynajmniej u nas w USA zniżka nie pokrywa kosztów założenia fabrycznego rozwiązania, więc co dopiero gdyby miała pokryć koszty jakiegoś prototypu czy tysięcy wydanych na testy i eksperymentowania z nowym systemem... A jeszcze się za chwile dowiemy że koleś chce tak zabezpieczyć Mercedesa ...rocznik 1991 :-)))

W dniu 2013-05-15 03:27 Pszemol napisał(a):

Ubezpieczenie mam niezależnie od tego.

W dniu 2013-05-15 18:17 Tomek napisał(a):

A no właśnie - idealne rozwiązanie narzucające się jako pierwsze to APRS na 144,8 MHz. Gdyby producenci wreszcie się przebudzili i zaczęli robić moduły możliwe do użycia od ręki (coś a'la moduł/terminal GSM), wystarczyłoby tylko podczepić małego AVRka i APRS zrobiony. Po co komuś utrudniać życie licencjami czy zezwoleniami? Mogłaby bez licencji być ograniczona np. dozwolona moc nadawania i każdy byłby zadowolony.

Natomiast co do blokowania działania samochodu bez zasięgu GSM - to nie zapaliłby nawet u mnie w garażu. Odpada.

Poza tym do kradzieży zapalanie samochodu nie jest potrzebne, wystarczy wciągnąć na lawetę i już można się oddalić w nikomu nieznanym kierunku. Podobnie gdy w samochodzie jest mechaniczna blokada skrzyni biegów (teoretycznie skuteczne rozwiązanie) - wystarczy nacisnąć sprzęgło, zerwać blokadę ruchu kierownicy i już można go odholować, nawet starym polonezem.

Oczywiście nie zakładajcie, że rozwiązanie zrobione w 1 egzemplarzu będzie mieć sens ekonomiczny. Chociaż same elementy nie powinny kosztować więcej niż założenie LoJack'a.

W dniu 14.05.2013 23:58, Adam Dybkowski pisze:

jako że dyskusja podąża w kierunku odwiedzenia Ciebie od zamiarów, to ja się dołączę. Proponuje ubezpieczenie + ładunek wybuchowy w samochodach, aktywowany brakiem rozbrojenia co 24 godziny. Tak wiem, niebezpieczne, ale jakby pomyśleć, to można tak zabezpieczyć żeby samo nie odpaliło.

ToMasz

Ps żadnym nadajnikiem w aucie, nie obejmiesz całej polski. Patrz maszt i moce polskie radio program 1

W dniu 2013-05-16 23:16 ToMasz napisał(a):

Dobra, to jest jasne. Chodziło mi o możliwość routingu danych albo od razu wpychanie ich do internetu tam gdzie zostały odebrane (jak APRS czy właściwie też GSM).

Bynajmniej nie chcę antenką samochodową i jednym wzmacniaczem przesłać bezpośrednio danych na 700 km. Chociaż w paśmie KF byłoby możliwe...

Użytkownik "Adam Dybkowski" <a1d2y3b4k5o6w7s8@g1m2a3i4l5.6c7o8m> napisał w wiadomości news:51955084$0$1268$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

Zaledwie możliwe. Nie polegałbym na tym. Lista czynników warunkujących do krótkich raczej nie należy...

W dniu 2013-05-16 22:46, Adam Dybkowski pisze:

formatting link
- tu już nawet nie musisz AVRka podpinać :) Wyjmujesz z pudełka i jedziesz.

To już kwestia filozoficzna. Ograniczona moc bez licencji to jest CB i PMR; kto licencję chce mieć, to ma - 82PLN pozwolenie to nie taka bariera, egzamin też bardzo prosty. Nie jest źle. Dla przypomnienia - jeszcze 10 lat temu za CB radio trzeba było corocznie abonament płacić :)

W dniu 2013-05-17 15:27 Tomek napisał(a):

O, fajne. Ale cena niefajna. Da się taniej? Może istnieje odpowiednik od jakiegoś Chińczyka? Byonics LLC to USA i stąd pewnie taka cena.

No właśnie dziwne, że tego samego nie da się zrobić w paśmie PMR? Zwykłe ręczne radyjka mają zasięg kilku km a antena tak mała, że zmieści się razem z resztą sprzętu w samochodowym schowku.

Użytkownik "Adam Dybkowski" <a1d2y3b4k5o6w7s8@g1m2a3i4l5.6c7o8m> napisał w wiadomości news:519671c9$0$1212$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

Ale autor wątku chciał mić zasięg 700km. To tylko na niskich częstotliwościach więc nieosiągalne w samochodzie z powodu wymiarów anteny nadawczej. Na 2m/70 cm są przemienniki więc można coś główkować. Na CB czy PMR najprościej ale zasięg już nie ten.

W dniu 14.05.2013 23:58, Adam Dybkowski pisze:

Gdyby działała jeszcze RASZ, to można by o niej pomyśleć. Niestety wyłączona w 2003 r.

RASZ to była kolejowa ogólnopolska sieć radiowa mająca pewne cechy analogowej telefonii komórkowej. Faktem jest, że można było przekazać przez nią głos do wybranej stacji radiowej i sieci telefonicznej kolejowej. Pracowała na VHF.

Pozdrawiam,

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required