Skąd wziąć płytki ceramiczne?

Sep 18, 2019 30 Replies

W dniu 21.09.2019 o 14:24, J.F. pisze:

Ano właśnie, materiałów z tej listy nie wolno *sprzedawać* za granicę.

Jeśli zaś chodzi o kupowanie, to nie wolno sobie w domu majstrować którejś z broni A-B-C Taki Brunon Kwiecień chciał zrobić konwencjonalną bombę terrorystów: pewien nawóz sztuczny (nie podpowiadać!) oraz olej napędowy, i jeden, i drugi krajowy. Z ciekawostek: *cała* reszta jego "grupy" to wszystko byli agenci tej, czy innej służby, wielce tajnej. No ale u nich to choroba zawodowa, gdy zaczną tzw. "grę", to nie mogą skończyć. Szczególnie dotyczy to układów przynoszących zyski, często-gęsto krociowe!

Idziesz ulicą Uśmiechasz się Skonstruowałeś bombę Skondensowaną śmierć Znasz datę I godzinę Gdy świat się zacznie bać Policja wszystkich krajów Rysopis twój chce znać

W dniu 21.09.2019 o 13:34, Jarosław Sokołowski pisze:

A gdy pozostawiasz go na chodzie w Twojej obecności, to całkiem sprawnie robi dziury w płucach, i nie tylko :)

Pan JaNus napisał:

Ale po co właściwie to robić? Akurat ozon ma tę miłą i niepowtarzalną zaletę, że choć jest bardzo silnie działającym środkiem, ale w krótkim czasie sam z siebie znika bez śladu (to znaczy pozostawia po sobie dwuatomowy tlen). Wystarczy o tym wiedzieć.

użytkownik JaNus napisał:

Zależy jak na to spojrzeć. Z jednej strony gościu chemik i miał dojścia do materiałów podobnie jak przeciętny rolnik do saletry. Stary chłop i bezmyślnie klepał na forum myśląc że jest anonimowy. Został sprowokowany, ale inicjatorem pomysłu był on, trzymajmy się ziemi. Taka prowokacja jest jak najbardziej dopuszczalna w usa.

Z drugiej jednak strony żadnych materiałów nie znaleziono, a to co pokazano w tivi, te jego niebezpieczne materiały ma każdy w domowym pawlaczu.

Trza by się wczytać w uzasadnienie wyroku, co tam nasmarowali, ale komu się chce.

W dniu 2019-09-21 o 14:24, J.F. pisze:

w firmie przy zakupach podzespołów elektronicznych musimy określić, czy zakup zawiera elementy "dual use", czy nie, bo to musi być odnotowane i może zostać sprawdzone przez dziwne służby. Żeby było weselej sprawdźcie sobie, co na tej liście jest..

Lepiej wyrażnie napisać, bo te generatory mają sporą wydajność, są tanie, a ludzie podchodzą do tego jednak dość bezkrytycznie. Ze 2 lata temu kupiłem właśnie taki ceramiczny, dwupłytowy, do odgrzybiania chałupy. Produkcja: kilkanaście gram ozonu na godzinę. To bardzo dużo. Trzeba uważać.

Ten krótki czas (okres połowicznego rozpadu) to w suchym powietrzy jakaś doba, w wilgotnym 1/3 tego. Natomiast to co skutecznie poza wodą ubija ozon w ciągu kilkudziesięciu minut to reakcja z materią organiczną (lotne zanieczyszczenia, mikroorganizmy, ubrania, tapicerka, zasłony, meble itp.) - po to się go w końcu stosuje.

Chemicy mają to samo. Na liście prekursorów są substancje, do których miałem dostęp w dzieciństwie. Wystarczyło wejść do sklepu z chemią gospodarczo-budowlaną.

Pozdrawiam, Piotr

Robią. Kontakt przez polską firmę

formatting link
1000 pytań na które nie znam odpowiedzi wiec nic bliżej.

Pozdrawiam

Adam Górski

Pan Marcin Debowski napisał:

Nie wiem jak ludzie podchodzą. Do całkiem niedawnych czasów w każdej aptece dało się kupić arszenik i inne podobne rzeczy, którymi można było otruć siebie lub bliźnich. Nawet teraz jest w handlu wiele substancji dużo bardziej niebezpiecznych od tego ozonu. Jasne, że trzeba wiedzieć co się robi.

A wydajności faktycznie duże. Żeby z czymś porównać produkcję małego ozonatora -- całkowita ilośc ozonu w atmosferze (głównie tam wysoko), to 5,1 g na metr kwadratowy powierzchni Ziemi.

Interesująca informacja dla kogoś, kto by chciał sobie przechowywać ozon w sterylnej szklanej kolbie. W praktyce ten połowiczny czas to kilkanaście minut, góra pół godziny.

To jest MZ o tyle inny przypadek, że arszenik miał, a może nawet nadal ma dość ugruntowaną opinię, a taki ozon jest w sumie postrzegany jako coś pozytywnego. Nie dość że chroni przed brzydkim promieniowaniem, to jeszcze usuwa grzyby i smród.

Nawet tez o tym napisałem, ale to nie ten mechanizm gdzie robi nam się dużo tlenu. Z praktyki, jak zagazuję tym swoim ozonatorem taki 20m2 pokój (15 min włączony z wydajną dmuchawą) to po 1h nadal się go wyraźnie wyczuwa.

Pan Marcin Debowski napisał:

W często na tej grupie przywoływanej książce wydanej kilkadziesiąt lat temu, opisano jak "zrobić domowy ozonator do odświeżania powietrza". Uważano, że takie powietrze jak po burzy w pokoju będzie zdrowe i przyjemne. Dzisiaj uważa się, że każda ilość ozonu jest szkodliwa. I nie jest to wiedza tajna, takie mam wrażenie. Z tym że ta "każda ilość" odnosi się głównie do stałego przebywania w obecności ozonu. Dzisiaj często w wyniku różnych procesów ozon pojawia się w dolnych warstwach atmosfery, gdzie go być nie powinno. Ale zakładanie maski p-gaz po burzy to jednak przesada.

No to wszystko się zgadza. Po godzinie zostaje kilka procent, a po dwóch już tylko coś na poziomie promila.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required