Roland TR-808

Sep 07, 2018 10 Replies

formatting link
Ciekawa historia -Roland uzywał tranzystorw z odrzutów porodukcujnych do generowania szumu.



Ja kiedyś zbudowałem automat perkusyjny bazujący na tym projekcie z RE

formatting link
Tam do generowania szumu używało się naszego, polskiego germanowca TG-2 :-)



c.


Pan cezar napisał:

Ja zrobiłem na krzemowym (wedle pomysłu własnego) -- też ładnie szumiał.

Jarek

Ja bazując na tym (sama część analogowa):

formatting link
formatting link

W dniu 2018-09-07 o 12:54, Queequeg pisze:

Nie no, gościowi nawet nie chciało się wydrapać całej kredówki przez wytrawianiem płytki :)

Złącze BE w kierunku zaporowym dobrze szumi :)

Prawda, też uznałem za pomysłowe :) Choć faktycznie to on daje 16 V...

W dniu 2018-09-07 o 12:54, Queequeg pisze:

Ech...! To były czasy. W latach 80-tych zeszłego stulecia zafascynowany muzyką elektroniczną Marka Bilińskiego, Józefa Skrzeka, zespołu Kombi, J.M.Jarre-a, Vangelisa, Ennio Morricone też się bawiłem w składanie perkusji elektronicznych, automatów perkusyjnych oraz syntezatorów. Niestety największego projektu Grzegorza Wodzinowskiego (syntezatora polifonicznego) nie udało mi się dokończyć. Co prawda miałem już prawie całą elektronikę, a projekt upadł z powodu braku odpowiedniej klawiatury. O mały włos już bym miał tą klawiaturę, którą wypatrzyłem w jednym z komisów elektronicznych, ale trochę mi brakowało kasy. Zanim zdobyłem brakującą gotówkę ktoś mi "sprzątnął sprzed nosa" tą klawiaturę. Ale syntezatora używałem z odpowiednio przerobionym akordeonem. Później poszedłem do wojska z myślą pozostania w wojsku, gdzie grałem w estradowym zespole muzycznym i tam po raz pierwszy zetknąłem się z profesjonalnymi syntezatorami muzycznymi. Wcześniej tylko grałem na organach elektronicznych - czyli w porównaniu do syntezatorów dość prostych instrumentach.

Kiedy zobaczyłem wojsko od środka to szybko mi przeszło zamiłowanie do tejże instytucji - zakłamanie, podporządkowanie komunie, a do tego miałem zbyt słabą wątrobę i nie dawałem rady :)

Po powrocie do domu już przeszedł mi zapał do dalszej budowy instrumentów, bo mając porównanie z instrumentami profesjonalnymi wiedziałem, że nigdy własnoręcznie zmontowane im nie dorównają, a przy tym będą duże i toporne. Zaczęło się więc kupowanie coraz to lepszych instrumentów fabrycznych.

Dnia Sat, 8 Sep 2018 10:57:07 +0200, Uzytkownik napisał(a):

Roland, Yamaha, czy cos krajowego ?

Co byly warte estradowe organy Elwro w latach 80 ? Co potrafily, czego nie potrafily, jak to bylo zbudowane ?

Rozumiem, ze piszesz juz o koncowce lat 80-tych, wiec te zachodnie byly juz mocno zaawansowane ?

J.

W dniu 2018-09-08 o 11:13, J.F. pisze:

Akai, Korg

Nie miałem okazji na Elwro. Grywałem na Unitra-Eltra B1, B2, B11, Estrada 207

Tak, końcówka.

W dniu 2018-09-08 o 19:21, Uzytkownik pisze:

BTW obserwuję czasem na YT kanał Adama Staniszewskiego, człowiek sam konstruuje syntezatory, gra covery i komponuje pomimo trudności z dłońmi

formatting link
Fontanna radości Bilińskiego na tym instrumencie rozwala, zwłaszcza solówki
formatting link

kolejny projekt "skrzyneczka" apropos Grzegorza Wodzinowskiego :)

formatting link
i kolejny projekt SYNTHETA 82
formatting link

Podziwiam człowieka

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required