... pytanie ...

Apr 25, 2004 20 Replies

Witam! Mam pytanie: czy jest jakis elektroniczny element [uklad], ktory po zanurzeniu w cieczy da mi informacje, ze zostal w niej zanurzony a jesli zostanie z niej wyjety zasygnalizuje mi to w okreslony sposob? Bardziej konkretnie chodzi mi o kontrole poziomu paliwa w dosc cienkim przewodzie, chcialbym w ten przewod wetknac ewentualny element, tak aby pokazywal mi kiedy poziom paliwa spada ponizej elementu. Czy cos takiego jest w ogole mozliwe? Prosze o ewentualne sugestie.



Pozdrawiam. Robert :-)



Je¶li ta ciesz p³ynie, to AD robi³ po¿yteczn± w takich przypadkach kostkê - zawiera³a czujnik temperatury i grza³kê w jednej strukturze. Zreszt± nawet stoj±ca ciecz zwykle odbiera ciep³o znacznie powietrze. Innymi s³owy: Grza³ka grzeje, ciecz och³adza, termometr mierzy a konstruktor siê cieszy. TG - poeta

W artykule <c6hcff$pvm$ snipped-for-privacy@nemesis.news.tpi.pl> Tomasz Gumny napisal(a):

Szanowny poeto - bój się Boga ;-) To ma być do _paliwa_. Grzałka bez atestu to może być niezły pasztet, a nawet (cyt.) "wielkie kule ognia".

Marcin Stanisz

Dla Ciebie pojęcie 'grzałka' ogranicza się do grzałki mocy rzędu kW - takich jak w bojlerze albo w pralce?

W artykule snipped-for-privacy@pik-net.pl RoMan Mandziejewicz napisal(a):

Nie, ale wiem co nieco o grupach materiałów palnych i o minimalnych energiach zapłonu. Wiem też, że 10 razy bym się zastanowił, zanim bym do "paliwa" (zakładam, że chodzi o benzynę, a nie olej napędowy czy opałowy) wcisnął urządzenie bez atestu.

A i tak bym nie wcisnął.

Marcin "Nigdy więcej Piper Alpha" Stanisz

Do zbiorników paliwa od dzisiątek lat wciska się iskrzące styki i potencjometry. Od trochę krótszego czasu - silniki komutatorowe prądu stałego. Nie są nawet hermentyczne - mają bezpośredni kontakt z paliwem. Do zapłonu, poza minimalną energią, potrzebny jest również tlen.

Co do energii - jak myślisz - jakiej energii potrzeba do zintegrowanej w układzie scalonym grzałki, żeby wykrywać zanurzenie w cieczy?

...tak, chodzi o benzyne. Zdaje sobie sprawe z latwopalnosci paliwa i nie zanurzylbym w nim czegos 'iskrzacego'. Chodzi mi tylko o wskazanie poziomu paliwa w dosc cienkiej rurce i zupelnie nie wiem jak to zrobic. Moze sa inne sposoby niz mechaniczne: plywaki itp. ... dlatego tutaj napisalem. Dodatkowo powinno byc to raczej proste i dosc tanie urzadzenie. Moze macie jakies pomysly?

Zdrowka!

W artykule snipped-for-privacy@pik-net.pl RoMan Mandziejewicz napisal(a):

No właaaaśnie, Sherlocku - przy pomiarze poziomu _musimy_ założyć, że tlen będzie. Tak więc - przemyśl jeszcze raz to, co napisałeś. Nawet jeśli chodzi o przepływ, to - przy domniemanym zastosowaniu w samochodzie, więc pobór benzyny ze zbiornika otwartego - bąble powietrza są nieuniknione.

Tak się poziomu nie wykryje. Mowa była o przepływomierzu termicznym. A odpowiadając na twoje pytanie - nie wiem, jakie są energie wydzielane przez przepływomierze termiczne. Przydatność do zastosowania sprawdza np. KD Barbara.

Marcin Stanisz

W samochodzie otwarty zbiornik z benzyną? Przeczytałeś uważnie cytat, na który odpowiadasz?

To moj biedny Lanos przestanie wskazywać rezerwę po Twoim poście. Bo tak się głupio składa, że poziom paliwa jest testowany... termistorem

- grzałką i czujnikiem w jednym.

[...]

A co by¶ powiedzia³ na p³ywajacy w rurce magnesik i rz±dek kontaktronów , albo optycznie - pomiar "menisku" na rurce ...

Baaaardzo dawno temu wymienia³em czujnik paliwa w maluchu. Widzia³e¶ jak on wygl±da? Potencjometr to pó³ biedy ale tam s± "otwarte" styki lampki rezerwy! Ta "grza³ka" znajduje siê w strukturze TMP12 /AD/. Przypuszczam, ¿e wystarczy podnie¶æ temperaturê kostki o kilka stopni, ¿eby wykryæ sch³adzanie. Mo¿na te¿ mierzyæ moc jaka jest konieczna do utrzymania struktury kilka stopni powy¿ej temperatury otoczenia. Je¶li nie ma przep³ywu, to wypada³oby dodaæ czujnik referencyjny (zawsze zanurzony albo wynurzony), grzaæ jednakow± moc± i porównywaæ wyniki pomiarów. Co¶ mi siê kojarzy, ¿e podobny uk³ad by³ opisany w starej ksi±¿ce "Elektronika w moim samochodzie" - sprawdzê. Oczywi¶cie nie zmienia to faktu, ¿e lepiej by³oby zrobiæ pomiar metod± bezinwazyjn±. Optyczna w samochodzie chyba odpada, wiêc mo¿e pojemno¶ciowa?

Pos³uchaj uwa¿nie reklamy Orlenu. Nie "kule..." a "Rydwany...". I na koniec: Nie przyjmujê do wiadomo¶ci krytyk mej poetyckiej twórczo¶ci TG

P.S³odowy "Elektronika w moim samochodzie" WKi£ 1980. Bardzo pomys³owy uk³ad do sprawdzania poziomu oleju. Przez dwie diody jest przepuszczany pr±d podgrzewaj±cy, równocze¶nie wzmacniacz ró¿nicowy porównuje napiêcie na obu diodach. Ca³o¶æ to "kultowy" UL1111 plus kilka oporników, wynik wy¶wietlany na 2 LED-ach. TG

W artykule snipped-for-privacy@pik-net.pl RoMan Mandziejewicz napisal(a):

A co - nie jest odpowietrzany?

?

No oki - można. Ale co do dopuszczeń, to motoryzacja jest ciekawym przykładem

- żadne elementy nie mają chyba atestów. M.in. dlatego wolę jeździć dieslem ;-)

Marcin "Od 5 lat robię w ropie i gazie ;-)" Stanisz

Skoro 'od 5 lat robisz w ropie i gazie' to powinieneś co nieco wiedzieć o warunkach wybuchowości oparów benzyny. Hint: stężenia.

Nie rozumiesz, biedaku? Chodzi o to, że w zbiornikach paliwa w samochodach od kilkudziesięciu lat stosuje się wprost iskrzące styki lampki rezerwy. I jakoś nie wybucha. I te styki nie są hermentyczne.

Wprawdzie samochody jako¶ nie wylatuj± masowo w powietrze gdy siê w nich zapala lampka rezerwy, ale tu siê zgodzê z Marcinem - wola³bym nie liczyæ na _odpowiednie_ stê¿enie oparów benzyny w zbiorniku. Rozumiem, ¿e w zbiorniku z benzyn± ste¿enie jest za wysokie? To co siê stanie je¶li w zbiorniku zabraknie paliwa? Liczyæ na to, ¿e rezerwa ju¿ dawno ¶wieci i nic nie zaiskrzy? Dziêkujê - postojê. TG

Tak. I energia iskry za niska.

Znaczy - nie jeździsz samochodami? Bo stosowanie zwykłych, iskrzących styków w zbiorniku paliwa jest normą. I zbiorniki nie wybuchają.

Tym bardziej nie wybuchnie w przypadku czujnika z podgrzewaną strukturą - energia jest jeszcze niższa niż w przypadku ordynarnego styku lampki rezerwy.

Wysyłając taki oto zestaw znaków dnia 2004-04-26 12:13 Tomasz Gumny nakarmił(a) stado głodnych newsserwerów:

Oryginalnie "Great balls of fire" - tytuł jednego z bardziej znanych kawałków Jerry'ego Lee Lewisa(za sprawą filmu Top Gun).

...dziekuje wszystkim za pomoc.

Pozdrawiam. Robert

Bardziej pasowa³ mi ten kawa³ek do Vangelisa, ale ze mnie taki muzykoznawca jak poeta :-) TG

W artykule snipped-for-privacy@badworm.pl badworm napisal(a):

Tajest! I za sprawą filmu o JLL o tym samym tytule.

Pozdrawiam

Marcin Stanisz

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required