Witam,
Zmagam sie z budowa przetwornicy 12V->85V o mocy ok. 35W. Skojarzenia z zarowkiami HID jak najbardziej na miejscu. Wersja 1 na flyback'u jako tako dziala, ale jest kilka problemow. Przy
12V zasilania szczytowy prad tranzystora siega 15A, co juz troche przerasta moje zdolnosci :( Sa spore straty w tranzystorze, a prowadzenie sciezek i masy wydaje mi kluczem do sukcesu. Co mnie mocno zdziwilo, kondensatro C7 ( blokowanie zasilania 12V) grzeje sie calkiem sporo. Za wysokie ESR? Wiem, te 15A w szczycie plyna glownie z tego kondensatora...
Mimo ze staralem sie tak rozplanowac sciezki, zeby prady nie powodowaly "plywania" masy od strony pierwotnej do UM3843 jak i do wzmacniacza sumacyjnego, na sygnale sprzezenia zwrotnego jest troche smieci, ktore powoduja wylaczenie tranzystora przez wejscie VF.
W pdfach ponizej schemat i PCB, ktora testuje - czy ktos moglby skomentowac, czy nie ma tam jakichs kardynalnych bledow? Rdzen na RM10, 3F3, Al=160. L pierwotne = ok. 6uH, (6 zwojow 4 przewodami DNE
0,4mm) Przyznam sie, ze elementy gasikow wziete ze schematow aplikacyjnych UM3843 o podobnej czestotliwosci i mocy.
Aktualnie pracuje na 100kHz. przypuszczam ze wykonanie transformatora tez nie jest banalne dla takiego ukladu - na wtornym mam spore oscylacje, postaram sie zrzucic obraz z oscyloskopu.
12V na jakies 24V przetwornica Boost, np LT1170 Lineara a pozniej Flybackiem na wymagane 85V + uklad stabilizacji "mocy". Flyback musi zostac, bo do zaplonu musze miec jakies 300V. Czy takie kaskadowe polaczenie bedzie mialo sens? czy wiecej strace na
2 konwersjach niz zyskam przez obnizenie pradu strony pierwotnej flybacka.
Licze na pomoc grupowych ekspertow przetwornicowych, dla ktorych 35W flyback to pewnie nic strasznego.
Pozdrawiam, Marcin