Może ktoś ma jakiś pomysł na prosty układzik współpracujący ze zwyczajnym, dwutonowym gongiem, podłączonym do typowej, niskonapięciowej instalacji dzwonkowej?
Chodzi o coś takiego, co uniemożliwiłoby "dobijanie się" poprzez niecierpliwe dzwonienie - po prostu żeby po każdym dzwonku wymusić
- powiedzmy - sekundową pauzę, zanim gong będzie w ogóle miał ochotę zareagować na następne naciśnięcie wyłącznika
Didn't find your answer? Ask the community — no account required.
I
invalid unparseable
U¿ytkownik "Zbigniew B." snipped-for-privacy@a.co.komu.do.tego> napisa³ w wiadomo¶ci news:clphku$dld$ snipped-for-privacy@atlantis.news.tpi.pl...
Odpowiednio du¿e C ³adowane przez odpowiednio du¿e R.
P.G.
Z
Zbigniew B.
E, tam - taki wariant to ja już sprawdzałem. To "C" nie jest w stanie potem dostarczyć cewce elektromagnesu gongu odpowiednio dużej energii, a przecież nie będę obok gongu wieszał na ścianie kondensatora większego niż sam gong
E
entroper
nie mam jak narysowac, wiec tylko podpowiem - prosty dwutranzystorowy ukladzik z histereza + element wykonawczy. Kondensator ladowany przez diode gdy dzwonek dzwoni, po przekroczeniu pewnego napiecia uklad przelacza sie (odcina dzwonek albo wylacznik) i ustala prog wylaczenia na "duzo nizej", a kondensator jest rozladowywany z duzo wieksza stala czasowa przez jakis opornik. Wada rozwiazania jest koniecznosc podciagniecia do ukladu zasilania, ktore bedzie obecne, gdy dzwonek nie dzwoni. Zaleta - pewna "inteligencja" reakcji na upierdliwego klienta pod drzwiami - dzwonienie ciagle bedzie karane najszybciej :)
pozdrawiam entrop3r
Z
Zbigniew B.
No, dzięki - ale tę samą ideę rozwiązania (vide poprzednia podpowiedź) już jakiś czas temu sam "odkryłem" (sam kondensator nie ruszy rdzenia - więc wiadomo; będzie elementem sterującym np. bramkę jakiegoś tranzystora). Miałem nadzieję, że ktoś podrzuci "gotowca", no ale widzę, że nie ma rady - trzeba będzie dłubać się w tym samemu
E
entroper
(...)
rady - trzeba
no dobrze, to bedzie prawie gotowiec - wzmacniacz operacyjny, z dzielnikiem na wejsciu IN+ i dodatkowym opornikiem z wyjscia na to wejscie. Na wejscie IN- napiecie z kondensatora. Kondensator ladowany przez opornik i diode, rozladowywany przez opornik 10* wiekszy. Na wyjsciu wzmacniacza masz stan wysoki, gdy uklad jest nieaktywny i stan niski, gdy urzadzenie zadzialalo (tym sygnalem sterujesz element wykonawczy, jaki tam sobie zaplanujesz). Elementy musisz juz sobie sam policzyc... BTW - zamiast wzmacniacza mozesz dac 555.
pozdrawiam entrop3r
I
invalid unparseable
U¿ytkownik "entroper" snipped-for-privacy@CWD.spamerom.poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:clr6c2$3g7$ snipped-for-privacy@achot.icm.edu.pl...
To ja proponujê bez zasilania tak: (C||R1)+R2+D na bazê tranzystora. Bazê do masy (Emitera) przez R. Kolektor do cewki (+dioda równolegle do cewki). Do ca³o¶ci musi dochodziæ napiêcie wyprostowane wiêc jak jest zmienne to wszystko w mostek. R2 decyduje o czasie dzwonienia. R1 o czasie martwym.
P.G.
S
szlovak
Zbigniew B. napisał(a):
A może tak:
Rozwiązanie nie najtańsze ale skuteczne i szeroką konfigurację posiada. Więc dajesz: PIC16F84A lub PIC12C508 (ale ten to nie wiem jakie ma rezonatory i programowalny RAZ) pare oporników kondensator (do rezonatora) opornik i tranzystor sterujący dzwonkiem Stabilizator 5V
Podłączenie wszystkiego do kupy to banał.
i prosty programik, co sobie dusza zapragnie można napisać i wgrać programatorem do procesora, że np jak ktoś dzwoni więcej niż 5 razy w określonym czasie to dzwonek blokuje się na 20 sekund, jak dzwoni powiedzmy 10 razy to blokuje na minute itp Oprócz tego można zastąpić gong głośnikiem i zrobić melodyjkę rzecz jasna ,ale to tylko pomysł :-)
Najdroższy jest PIC, 15 zł (można może gdzieś za dyche dostać), trzeba mieć programator i kompa. Reszte to każdy elektronik w domu ma .pzdr
E
entroper
(...)
zasadniczo mozna nawet bez kondensatora do rezonatora - ustawiasz sobie generator wewnetrzny :) To samo z resetem. Oczywiscie musisz miec w czym napisac program i czym zaprogramowac procesor.
pozdrawiam entrop3r
Z
Zbigniew B.
Zaraz, zaraz... reszta w zasadzie zrozumiała - ale ta powyższa część jak w zasadzie miałaby być połączona? I co to jest D? Dioda?
I
invalid unparseable
U¿ytkownik "Zbigniew B." snipped-for-privacy@a.co.komu.do.tego> napisa³ w wiadomo¶ci news:cmd13j$bef$ snipped-for-privacy@atlantis.news.tpi.pl...
D to dioda - aby C roz³adowywa³o siê przez R1 (du¿o wiêkszy od R2) a nie przez R2 i R miêdzy B i E tranzystora. Bez D czas martwy by³by porównywalny z czasem zadzia³ania, a ma byæ wiêkszy. R miêdzy B i E jest potrzebny, aby koñcowa faza ³adowania kondensatora nie dawa³a dzwonienia i aby po czê¶ciowym jego roz³adowaniu ponowne naci¶niêcie nie dawa³o dzwonienia, a tylko do³adowanie go znów do pe³na. Powiedzmy, ¿e jest 12V. C ³aduje siê do 11,3V (bo 0,7V na diodzie). Je¶li R2=R(B-E) to dopiero jak C siê roz³aduje do (11,3-1,4V) da szansê na króciutkie zadzia³anie tranzystora. Gdy R2=2*R(B-E) to C musi siê roz³adowaæ do (11,3-2,1V) itd. Aby wyra¼nie zadzwoni³o roz³adowanie musi byæ oczywi¶cie wiêksze.
Jasne ?
P.G.
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required
Report Content
You are reporting this content to the moderators. They will look at it
ASAP.