Prosty schemacik (dzwonek)

Oct 28, 2004 10 Replies
Jump to replies (10)

Może ktoś ma jakiś pomysł na prosty układzik współpracujący ze zwyczajnym, dwutonowym gongiem, podłączonym do typowej, niskonapięciowej instalacji dzwonkowej?



Chodzi o coś takiego, co uniemożliwiłoby "dobijanie się" poprzez niecierpliwe dzwonienie - po prostu żeby po każdym dzwonku wymusić



- powiedzmy - sekundową pauzę, zanim gong będzie w ogóle miał ochotę zareagować na następne naciśnięcie wyłącznika


U¿ytkownik "Zbigniew B." snipped-for-privacy@a.co.komu.do.tego> napisa³ w wiadomo¶ci news:clphku$dld$ snipped-for-privacy@atlantis.news.tpi.pl...

Odpowiednio du¿e C ³adowane przez odpowiednio du¿e R.

P.G.

E, tam - taki wariant to ja już sprawdzałem. To "C" nie jest w stanie potem dostarczyć cewce elektromagnesu gongu odpowiednio dużej energii, a przecież nie będę obok gongu wieszał na ścianie kondensatora większego niż sam gong

nie mam jak narysowac, wiec tylko podpowiem - prosty dwutranzystorowy ukladzik z histereza + element wykonawczy. Kondensator ladowany przez diode gdy dzwonek dzwoni, po przekroczeniu pewnego napiecia uklad przelacza sie (odcina dzwonek albo wylacznik) i ustala prog wylaczenia na "duzo nizej", a kondensator jest rozladowywany z duzo wieksza stala czasowa przez jakis opornik. Wada rozwiazania jest koniecznosc podciagniecia do ukladu zasilania, ktore bedzie obecne, gdy dzwonek nie dzwoni. Zaleta - pewna "inteligencja" reakcji na upierdliwego klienta pod drzwiami - dzwonienie ciagle bedzie karane najszybciej :)

pozdrawiam entrop3r

No, dzięki - ale tę samą ideę rozwiązania (vide poprzednia podpowiedź) już jakiś czas temu sam "odkryłem" (sam kondensator nie ruszy rdzenia - więc wiadomo; będzie elementem sterującym np. bramkę jakiegoś tranzystora). Miałem nadzieję, że ktoś podrzuci "gotowca", no ale widzę, że nie ma rady - trzeba będzie dłubać się w tym samemu

(...)

rady - trzeba

no dobrze, to bedzie prawie gotowiec - wzmacniacz operacyjny, z dzielnikiem na wejsciu IN+ i dodatkowym opornikiem z wyjscia na to wejscie. Na wejscie IN- napiecie z kondensatora. Kondensator ladowany przez opornik i diode, rozladowywany przez opornik 10* wiekszy. Na wyjsciu wzmacniacza masz stan wysoki, gdy uklad jest nieaktywny i stan niski, gdy urzadzenie zadzialalo (tym sygnalem sterujesz element wykonawczy, jaki tam sobie zaplanujesz). Elementy musisz juz sobie sam policzyc... BTW - zamiast wzmacniacza mozesz dac 555.

pozdrawiam entrop3r

U¿ytkownik "entroper" snipped-for-privacy@CWD.spamerom.poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:clr6c2$3g7$ snipped-for-privacy@achot.icm.edu.pl...

To ja proponujê bez zasilania tak: (C||R1)+R2+D na bazê tranzystora. Bazê do masy (Emitera) przez R. Kolektor do cewki (+dioda równolegle do cewki). Do ca³o¶ci musi dochodziæ napiêcie wyprostowane wiêc jak jest zmienne to wszystko w mostek. R2 decyduje o czasie dzwonienia. R1 o czasie martwym.

P.G.

Zbigniew B. napisał(a):

A może tak:

Rozwiązanie nie najtańsze ale skuteczne i szeroką konfigurację posiada. Więc dajesz: PIC16F84A lub PIC12C508 (ale ten to nie wiem jakie ma rezonatory i programowalny RAZ) pare oporników kondensator (do rezonatora) opornik i tranzystor sterujący dzwonkiem Stabilizator 5V

Podłączenie wszystkiego do kupy to banał.

i prosty programik, co sobie dusza zapragnie można napisać i wgrać programatorem do procesora, że np jak ktoś dzwoni więcej niż 5 razy w określonym czasie to dzwonek blokuje się na 20 sekund, jak dzwoni powiedzmy 10 razy to blokuje na minute itp Oprócz tego można zastąpić gong głośnikiem i zrobić melodyjkę rzecz jasna ,ale to tylko pomysł :-)

Najdroższy jest PIC, 15 zł (można może gdzieś za dyche dostać), trzeba mieć programator i kompa. Reszte to każdy elektronik w domu ma .pzdr

(...)

zasadniczo mozna nawet bez kondensatora do rezonatora - ustawiasz sobie generator wewnetrzny :) To samo z resetem. Oczywiscie musisz miec w czym napisac program i czym zaprogramowac procesor.

pozdrawiam entrop3r

Zaraz, zaraz... reszta w zasadzie zrozumiała - ale ta powyższa część jak w zasadzie miałaby być połączona? I co to jest D? Dioda?

U¿ytkownik "Zbigniew B." snipped-for-privacy@a.co.komu.do.tego> napisa³ w wiadomo¶ci news:cmd13j$bef$ snipped-for-privacy@atlantis.news.tpi.pl...

D to dioda - aby C roz³adowywa³o siê przez R1 (du¿o wiêkszy od R2) a nie przez R2 i R miêdzy B i E tranzystora. Bez D czas martwy by³by porównywalny z czasem zadzia³ania, a ma byæ wiêkszy. R miêdzy B i E jest potrzebny, aby koñcowa faza ³adowania kondensatora nie dawa³a dzwonienia i aby po czê¶ciowym jego roz³adowaniu ponowne naci¶niêcie nie dawa³o dzwonienia, a tylko do³adowanie go znów do pe³na. Powiedzmy, ¿e jest 12V. C ³aduje siê do 11,3V (bo 0,7V na diodzie). Je¶li R2=R(B-E) to dopiero jak C siê roz³aduje do (11,3-1,4V) da szansê na króciutkie zadzia³anie tranzystora. Gdy R2=2*R(B-E) to C musi siê roz³adowaæ do (11,3-2,1V) itd. Aby wyra¼nie zadzwoni³o roz³adowanie musi byæ oczywi¶cie wiêksze.

Jasne ?

P.G.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required