Poszukiwani b. pracownicy FONICY

Jun 20, 2006 12 Replies

... którzy pracowali w latach prosperity tej (zgnojonej do cna przez "gospodarczych transformersów") firmy w dziale konstrukcyjnym lub technologicznym i opracowywali dokumentacjê konstrukcyjno - technologiczn± (lub przynajmniej pos³ugiwali siê ni±) gramofonów z rodziny KAROLINKA oraz gramofonu BAMBINO WG252.



Mo¿e kto¶ z Pañstwa najbli¿szych lub dalszych krewnych b±d¼ znajomych mia³ taki zwi±zek z Fonic±???



Chcemy nawiazaæ kontakt z takimi osobami - prowadzimy kwerendê zwi±zan± z histori± polskiej fonografii a zw³aszcza dziejami powstania i rozpowszechnienia siê w¶ród polskiego "pokolenia lat sze¶ædziesi±tych" kultowego gramofonu "Bambino" WG252.



Prosimy o pilny kontakt.



Pozdrawiamy - Joanna i Zoltan



Zaraz tam "zgnojonej" .. z gramofonow by juz nie wyzyli, a z CD .. nie wiem, ale mechanizm bylby chyba z importu .. czy to by oplacalne bylo ?

Niewykluczone ze to byla dobra decyzja - zobacz ze na rynku sa tylko firmy markowe lub chinskie - na jakas Fonice nie ma dzis miejsca. Tyle innych europejskich firm tez upadlo.

J.

U¿ytkownik "J.F."

No, nie wiem. Dzisiaj najwy¿ej po³kowe firmy stosuj± napedy tych samych producentów - eksporterów. No i taki Stanton, Reloop czy Numark wci±¿ zalewaj± ¶wiat swoimi analogowymi samograjami - dla DJ-ów z dyskotek zw³aszcza - a nikt mi nie powie, ¿e konstruktorzy Fonicy byli w czym¶ gorsi! Patrz±c na ich opracowania - powsta³e w real-socjalizmie zw³aszcza - nie ustêpuj±ce wiele technicznie "zachodowi".

Czesi, S³owacy i S³oweñcy jako¶ nie dopu¶cili do swoich gospodarczych "sto³ów operacyjnych" ró¿nych "drów Mengele'ów" gospodarki globalistycznej i mimo przeprowadzonej prywatyzacji (zwi±zanej z prawdziwymi modernizacjami a nie rozkradaniem maj±tku) wiêkszo¶æ ich firm ¶wietnie prosperuje! U nas 90% firm unitrowskich posz³o w ?zdu - rozkradzione, poz³omowane,rozsprzedane za bezcen - kwalifikowana wielopokoleniowa za³oga o nieodtwarzalnym do¶wiadczeniu posz³a na bruk - jak w Ziemi Obiecanej!!! Nie wspominam o innych ga³êziach przemys³u mechaniki precyzyjnej i elektromechaniki.

Tyle, ¿e wiele z tych markowych (jak piszesz) firm ciurkiem sprzedawa³o sprzêt Diora i Fonica made (i to nie swój, tylko montowany w tych firmach, ale bêd±cy polskimi rodzimymi opracowaniami i w pe³ni wysokojako¶ciowymi produktami - w koncu taki Tomson ch³amu by nie sprzedawa³...) - oczywi¶cie pod swoimi oznaczeniami - co tylko potwierdza, ¿e pracowali tam naprawdê ¶wietni konstruktorzy i wysokokwalifikowana za³oga.

Popatrz na ceny jakie osi±gaj± na Allegro szczytowe modele fonikowskich gramofonów: Adam i Daniel - ca³kowicie porównywalne z analogicznymi gramofonami Dual'a, Siemensa, TFK, Philipsa, Beograma, Marantza a nawet Garrarda - o "japoñcach" nie wspominaj±c.

Oczywi¶cie mam na uwadze klasyczny sprzêt fonograficzny z lat szczytowego okresu rozwoju fonografii elektro-mechanicznej a nie te najnowsze "wynaturzone" gramofony dla DJ-ów do masakrowania p³yt.

Zoltan

Nie ma siê co podniecaæ. Polska jest krajem silnie zacofanym gospodarczo i na tle Europy Zachodniej nie mamy siê czym popisywaæ To ¿e kto¶ jest dobrym elektronikiem to jeszcze nie wszystko - potrzebne s± pieni±dze na nowe technologie, nowe inwestycje Potrzebna jest te¿ wiara w sukces Firmy elektroniczne upad³y i tak widocznie musia³o siê skoñczyæ - konkurencji z Taiwanem nie wytrzmuj± nawet takie giganty jak Thomson i Philips. Z perspektywy czasu wydaje mi siê ¿e to dobrze ¿e firmy upadaj±. Ludzie szukaj± wtedy miejsca w innych firmach - lepsi s± zatrudniani na lepszych stanowiskach z perspektyw± rozwoju zawodowego - i mo¿liwo¶ci± poznawania innych pokrewnych kierunków w elektronice A ci gorsi - niereformowalni - id± na zasi³ek. Co by by³o gdyby te firmy nie upad³y? Mo¿e by by³o tak jak jest teraz w PKP i w s³u¿bie zdrowia ?

leszek

Nie pogadacie sobie tutaj za dużo. Powód prosty. Brak rozmówców znających temat. W większości przypadkow to wyrosnięta dzieciarnia. Co oni moga wiedzieć o Fonice. Nic z wyjątkiem tego ze jeden niezwykle inteligentny prazydent powiedział że niech siatkie robią w Fonice jak patefonow nie potrafią. Co ludkowie z tego forum mogą wiedzieć o fabryce w której można było zrobić wszystko od początku do końca. O fabryce co miała kilka oddziałów w Łodzi i okolicach. Dla nich to jakiś potwor co zatrudniał kilka tysięcy ludzi. Teraz w Polsce nie ma już takich fabryk. Są jakieś prymitywne male zakłady przeznaczone na odstrzał, tak jak Fonica. Patefony w tej firmie to była tylko częśc produkcji. Robili doskonałe wzmacniacze, szafy grające, podzespoły do innych firm elektronicznych. Robili tak dużo na eksport że trudno było kupić cokolwiek w kraju z ich produkcji. Robili jeszcze inne rzeczy. Na pewne oddziały zwykły pracownik nie miał wstępu. Nazywało się to produkcja specjalna. Ja wiem co tam robili. Ale czy wolno mi o tym mówić nie wiem. Tomek

Tylko widzisz - na swiecie juz dawno doszli do wniosku ze to sie nie oplaca. To tylko w komunie musiales sobie sam wszystko robic, bo jak kooperant nawalil i srubek nie dostarczyl to produkcja stawala. A na swiecie wymyslili JIT.

Choc troche przesadzam, bo i na swiecie powstaly wielkie korporacje ktore robia wszystko .. ale w roznych fabrykach.

Skoro byli tacy swietni to czemu upadli ? I jesli chcesz napisac ze sabotaz to uzasadnij :-)

Wolno Ci - ujawnij zbrodnie komuny :-)

J.

Z ust mi to wyj±³e¶ ...

Te "specjalne produkcje" by³y po prostu na potrzeby wojska, wiêc roztaczanie wokó³ tego tematu aury mistycyzmu jest zbêdne - dzisiaj te mechanizmy dzia³aj± podobnie.

P.

Nie tylo wojska. W zak³adach Unitry ( nazywa³o sie chyba ZUMPE ) produkowano oprócz sprzetu pomiarowego, zasilaczy itp tak¿e np. "biurka szpiegowskie" na potrzeby MO i SB.... Biurko takie mia³o wbudowany ukryty magnetofon (a moze cos jeszcze). Wszystko by³o wykonywane z najwyzsz± staranno¶cia, nawet popielniczka na to biurko by³a wykonywana z metalu na frezarce.... Szczegó³ow konstrukcyjnych niestety nie znam , sam tam nie pracowa³em.

U¿ytkownik "Leszek" snipped-for-privacy@spam.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:e79pif$98p$ snipped-for-privacy@nemesis.news.tpi.pl...

To jest oczywiscie racja, ale takie firmy jak Fonica mia³y jakie¶ tam osiagniecia i w archiwizowaniu ich dorobku nie widze nic z³ego, a nawet podoba mis sie ten pomys³. Inni robili lepiej - zgoda, ale byc moze dzisiaj robilibysmy to i owo duzo lepiej, gdyby wiedza i do¶wiadczenie ludzi z tamtych wielkich fabryk nie przepad³o. Nie trafia do mnie argumentacja Zoltana o spisku niszczacym celowo te fabryki, ale do¶wiadczenia ludzi sa cenne i warto je zachowaæ. Mi jest tylko szkoda, ¿e taka Fonica, Diora etc nie przekszta³ci³y sie w ma³e fabryczki produkujace niez³e rzeczy na bazie wieloletnich do¶wiadczeñ.

W tym oczywiscie nic zlego.

Hm, czy oni mieli jakas nadzwyczajna wiedze ? Sprzet popularny ktory robili to niestety byl przecietny poziom inzynierski, moze nawet ciut ponizej sredniej, bo to za socjalizmu trzeba bylo oszczedzac, w szczegolnosci wklad dewizowy.

Wytrzymuja. Same zainwestowaly w Chinach :-)

J.

A z czym porównujesz tamte sprawy ? Chyba nie z wyrobami ówczesnego Philipsa czy innego Blaupunkta - to by³y inne ¶wiaty. Porównaj to z wyrobami zawodnej Tesli, wielokilogramowymi skrzyniami z ZSRR itd. Jedynie elektronika NRD, gdy ju¿ tu dociera³a mog³a budziæ jak±¶ zazdro¶æ. My¶lê, ¿e owa ubogo¶æ materia³owa powodowa³a konieczno¶æ szczególnego wysi³ku in¿ynierskiego. Chyba radio "DANA" by³o przyk³adem udanej, miniaturowej konstrukcji o zupe³nie przyzwoitych parametrach elektroakustycznych (na owe czasy).

Roman

Ale wiesz - rok bodajze 1982 albo 84 - w Radioelektroniku pokazuje sie schemat koncowki wzmacniacza mocy nowej generacji, znieksztalcenia rzedu 0.002%. Wykonawczo nic nadzwyczajnego - ot, ze 20-30 tranzystorow. Niemalze klasyczna konstrukcja tylko ulepszona w kluczowych miejscach.

Co produkuja w owym czasie krajowe fabryki .. ot, zaoszczedzili jeden tranzystor robiacy za zrodlo pradowe w wejsciowej parze roznicowej. Znieksztalcenia im wychodza 0.2% - na papierze

No chyba ze ja sie nie znam, a konstruktorzy w Unitrze sie znaja i ten jeden tranzystor naprawde nie ma znaczenia.

Zachodniego sprzetu bym tak nie demonizowal, bo tam tez w miare klasyczne konstrukcje wtedy dzialaly. No ale tez zdarzaly sie konstrukcje ktorym krajowy przemysl do piet nie dorastal. Kto mial u nas zrobic gramofon o tangencjalnym ramieniu, telewizor "cyfrowy", czy chocby CD ?

Nie mialem okazji

A do elektroniki ZSRR to odczuwam nieco szacunku. Nie do produktu, ale do konstrukcji. Na schematach bylo widac ze oni to robia po swojemu. Lepiej czy gorzej - nie wiem, ale widac bylo ze probuja. O Rubinach wiele zlego mozna napisac - ale jednak zrobili kolorowy telewizor.

Ubogosc przyznaje byla, ale czy byl jakis wysilek ? Raczej zaowocowala ubogoscia wyrobow. Juz pozniejsze czasy - spojrz na pierwszy i jedyny polski odbiornik satelitarny. Przykro bylo patrzec jak odstaje.

No dzialala, ale znow nie bardzo tam widze jakis powod do zachwytow - radyjko jakich wiele w owym czasie.

J.

Nie zna³em nikogo z UNITRY czy FONIKi wtedy, ale my¶lê, ¿e lata 80-te sta³y siê pocz±tkiem koñca polskiej elektroniki - zabi³a ich nie tylko ówczesna bieda technologiczna, ale jakie¶ psychologiczne za³amanie, niemoc i rezygnacja. Zachód teoretycznie siê zbli¿y³, ale jednocze¶nie uciek³ nam technicznie. Pro¶ciej by³o przywie¼æ co¶ z zachodu (lub wschodu) ni¿ samemu zrobiæ.

Chyba i tak w¶ród demoludów robili¶my najlepsze gramofony z wk³adk± magnetyczna, silnikami synchronicznymi, skompensowanym ramieniem. Do dzi¶ mam gramofon radziecki kupiony w Moskwie w po³owie lat 80', wewn±trz z polskim mechanizmem (ramiê, wk³adka, napêd).

Fakt, mieli swoj± odrêbn± bazê technologiczn± (sclaki, tranzystory...) i robili ró¿ne ciekawe rzeczy. Oczywi¶cie w ustroju wiecznego deficytu zakupienie tego w sklepach graniczy³o z cudem. Zawsze zadziwia³a mnie komplikacja tych urz±dzeñ - zawiera³y zwykle du¿o wiêcej elementów elektr. i mechaniki ni¿ podobne aparaty z innych krajów. Mia³o to tak¿e odzwierciedlenie w ich wadze... No, ale je¶li wtedy chcia³e¶ mieæ przeno¶ny kolorowy telewizor, to by³y - ELEKTRONIKA, SZILALIS...

Mia³a przyzwoity, czu³y UKF i dobre brzmienie, przy zdumiewaj±cej prostocie..

Roman

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required