wpadł mi w ręce laptop jakiś paskudny no name ale muszę przyznać, że w środku wykonany niezwykle precyzyjnie i solidnie. oprócz tego jest trochę wypasiony ale niestety zalany i niesprawny. rozebrałem to to i oprócz narośnietych grudek soli czy innego szajsu po podtrawieniu elementów nie ma śladów uszkodzeń. jeden element fds6982 (niesymetryczne mosfety w układzie przetwornicy napięcia) jest znacznie podtrawiony. poza tym trochę skorodowanych wyprowadzeń scalaków i elementów dyskretnych. w każdym razie moje pytanie brzminastępująco: czy wyrywać elementy i sprawdzać czy pod procesorem np. grafiki i innymi dużymi scalakami cos się nie zrobiło? czy poprostu wystarczy przelutować wszystkie elementy i spróbować uruchamiać?
pozdrawiam PC