[PC] padł mi dysk

Sep 06, 2009 28 Replies

Odpowiem zbiorowo. Przerabialem rozne dyski IDE/SATA - Seagate, Western Digital, w przeszlosci takze IBM i Caviar. Od ok. 120GB do 1TB. Po roku, dwoch objawy uszkodzenia rozne - dwa razy zdarzyl mi sie pad elektroniki, najczesciej sa to subtelniejsze objawy. Dyski sie zwieszaja, SMART raportuje bledy, ktore daje sie skorygowac, spowolnienie odczytu z niektorych obszarow dysku. Chyba tylko raz byly to bad blocki. Uszkodzenia o tyle upierdliwe, ze praktycznie niewykrywalne jesli dyski byly uzywane okazjonalnie, w sensie 2-3 godziny i wylaczenie. Oczywiscie wiem, ze dyski IDE do macierzy RAID to pewne naduzycie, ale coz, przy ich cenie w porownaniu z RAIDowymi SCSI warto sie w to bawic. BTW, obecnie Seagate ma dyski IDE raid edition, zobaczymy jak te beda sie spisywac, poki co, odpukac, nie mialem z nimi problemow. W ciagu ostatnich 5 lat uzywalem ok. 50 roznych dyskow, takze moja statystyka nie jest moze porazajaca, ale jednostkowym przypadkiem tez bym tego nie nazwal. Tylko jak pisze - wiekszosc tych uszkodzen nie objawiala sie przy normalnym domowym wykorzystaniu dysku.

Ja bym go wymienil, jesli tylko SMART cos zglasza to taki dysk traci moje zaufanie.

W domowym komputerze w ciagu tez moze cwierc wieku uszkodzily mi sie w sumie 3 dyski - w jednym padla elektronika - to byl Seagate 80GB i dwa laptopowe - bad sectory. Z drugiej strony w tym czasie w domowym kompie wykorzystywalem w sumie 7-8 dyskow. Jakbym dodal do tego przypadki znajomych to by sie uzbieralo znacznie wiecej, chociaz chyba najczestsza przyczyna jeszcze do niedawna bylo uszkodzenie badziewnego zasilacza - znany problem z wysychaniem elektrolitu przy scalaku przetwornicy w tanich chinskich zasilaczach typu codegen i spolka.

to sa dane zebrane jakies 6-9 lat temu i raczej ciezko okreslic jak sie maja do obecnych dyskow 0,5-1,5 TB

tg napisało:

To nie są "dane zebrane", tylko kompletne bzdury wyssane z dziennikarskiego palca. Ponownie otworzyłem wskazany link i zmusiłem się do przeczytania kolejnego akapitu. "Chętnie przemilcza się, że dyski IDE, w przeciwieństwie do SCSI, nie są projektowane do pracy ciągłej i zastosowane w taki sposób mogą znacznie szybciej ulec awarii". Kto przemilcza? Takie coś może wymyśleć tylko kompletny idiota całkowicie oderwany od rzeczywistości. Gdyby prawdą była pięćdziesięcioprocentowa awaryjność dysków w okresie gwarancyjnym, to producenci by takich "faktów" nie przemilczeli -- informacja o tym że "dysk nie jest przeznaczony do pracy ciągłej" chroniłaby od odpowiedzialności z tytułu gwarancji.

Kto ich tam tam wie - moze i faktycznie lozyska maja np 15tys godzin trwalosci, co daje 4 lata po 12h dziennie i 6 dni w tygodniu, lub niecale 2 lata w serwerze.

Ale to jednak musi byc bzdura - nowe dyski - kto wie, ale stare na pewno tak czesto nie padaly. No chyba ze ta seria IBM..

Kto ich tam wie - pamietam drukarki ktore mialy "do 100 stron miesiecznie". Dziwne ograniczenie .. ale gwarancja wszystko tlumaczy.

Pytanie co by bylo w dyskach .. marketing dobrze wyliczyl zalozenia projektowe ale zapomnial dac notki.

Zreszta czasy sie zmienily, nie ma juz IDE tzn PATA, nie ma SCSI :-)

J.

Pan J.F napisał:

Dyski mają podawany MTBF, z którego wynika, że to powinny być raczej dziesiątki lat. Ale tutaj teza jest inna, że niby muszą co jakiś czas odpoczywać. To w tym miejscu jest bzdura. Tania wiertarka może mieć takie zalecenie, że po dziesięciu minutach pracy powinna drugie dziesięć odpocząć, bo się grzeje. Z dyskiem jest inaczej. Parametry pracy stabilizują mu się po kilkudziesięciu minutach i dalej jest mu wszystko jedno, czy kręci się dwie godziny czy dwa miesiące. Z takim tylko zastrzeżeniem, że im mniej stresów związanych z rozgrzewaniem się, tym dla niego lepiej.

Też nie. Gwarancja udzielana jest na minimum trzy lata, w tym czasie nie powinno zepsuć się więcej niż założony niewielki odsetek. Jak w końcu dowiozę do serwisu ten, który jeździ ze mną już pół roku, to zapytam jaki procent wymieniają.

W drukarkach to ma sens. "Do 100 stron miesięcznie", to informacja dla kogoś, kto ma takie mniej więcej potrzeby (a takich jest wielu). Wie, że za drukarkę nie przepłaca i nie kupuje czegoś, co nie jest mu potrzebne. Czyli że zużycie techniczne będzie postępowało w podobnym tempie, co zużycie moralne. A po trzech latach bez żalu można wyrzycić urządzenie do śmieci^Wkontenera na niebezpieczny dla środowiska sprzęt.

W drukarkach -- tak (bo zapotrzebowanie na trwałość i wydajność jest bardzo różne). Ale dyski dzisiaj mają być niezawodne i już. Wszystkie.

Ależ skąd, oba typy cały czas są w sprzedaży.

Ale lozyska tylu raczej nie wytrzymaja.

Owszem. Ale i tak moze sie faktycznie okazac ze ciaglej pracy przez 2 lata nie wytrzymaja.

Ale technicznie sam wiesz - jaki to mialoby sens - ze jak drukarka wydrukuje 100 stron to musi miesiac odpoczywac ?

Napisaliby uczciwie ze gwarancja jest na 2500 stron .. to by zle wygladalo, lepiej 100/mc :-)

Juz niedlugo :-)

J.

Pan J.F napisał:

??? Czyżbym źle rozumiał czym jest MTBF urządzenia?

Może. I *w praktyce* się okazuje, że kilka w każdej partii nie wytrzymuje nawet miesiąca. I nie jest to wbrew teorii.

Nie spotkałem się z takim jednostronnym górnym ograniczeniem dla drukarek. Poza tymi zupełnie najprostszymi, jest zalecenie w rodzaju "od tylu do tylu stron miesięcznie". Zalecenie ma podłoże przede wszystkim ekonomiczne -- większe obciążenie jest nieopłacalne, bo zbyt duże będą koszty eksploatacji; mniej drukować też nie warto ze w zględu na koszt amortyzacji sprzętu.

Teoria a praktyka - innymi slowy bierzemy tysiac dyskow, kazdy pracuje tysiac godzin, dwa padly, to mamy pol miliona h :-)

Jak sobie wyobrazasz zmierzenie czasu idacego w dziesiatki lat ?

Poza tym czemu MTBF ? Dyski maja MTTF

No to kiedys byly lepsze, albo partie powyzej duze i tych szybko padajacych jest promil .. Owszem, zdarzaly sie partie felerne, ale ja ich szczesliwie unikalem.

J.

Pan J.F napisał:

Metodami statystycznymi -- teoria zakłada, że jeśli w praktyce po tysiącu godzin pracy tysiąca dysków padną dwa, to z tego można oszacować MTBF. Jak się jeszcze trochę poczeka i zobaczy co będzie po kilku następnych tysiącach, to szacunki stana się dokładniejsze.

To mogą być wartości przybliżone, ale są jednak użyteczne. Natomiast nie spotkałem się wcześniej z takimi śmiesznymi opiniami, że "nasze dyski są niezawodne i mogą pracować do końca świata i jeden dzień dłużej, chyba żeby im po dwóch latach łożyska nie wytrzymały". Niezawodnoś określa się dla całego urządzenia.

Jak kupowałem ostatnio dysk, to miał w dokumentacji napisane MTBF=600000h.

Jarek

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required