DSO2100 - mam go i odradzam. To jest jakies g...o. Chociaz czasem sie przydaje w celach jedynie "pogladowych" - zobaczyæ kszta³t przebiegu czy co¶ w tym stylu.
- ma dwa kana³y, ale próbkowane na przemian, tzn. jeden przy pierwszym wyzwoleniu, drugi przy drugim. jesli przebieg nie jest okresowy i zmienia sie z wyzwolenia na wyzwolenie, lub chce sie jeden shot obu kanalow to dupa,
- brak regulacji poziomu wyzwalania - wyzwala sie na "jakims tam" poziomie przebiegu, wiec zazwyczaj wszystko sobie plywa w poziomie. "jakosc" wyzwolenia zalezy od wzmocnienia, podstawy czasu. jak mu cos nie odpowiada, to wogle nie wyzwala.
- zewnetrzne wyzwalanie wogle nie dziala
- o ile pomiar w osi X (czas) jest OK (bo stabilizowany kwarcem), o tyle os Y (poziom sygnalu) to juz rzecz czysto pogladowa. Tutaj dzieja sie cuda. Zazwyczaj wlaczam swoj pol godziny przed pomiarem zeby sie nagrzal, bo inczej bedzie ciagle plynac mu kalibracja. potem trzeba go wykalibrowac, pomierzyæ, za jakis czas znowu kalibrowac. przy wolnych pomiarach (dluga podstawa czasu) to jest totalne przegiecie. Staly poziom (powiedzmy 0) na poczatku osi X ma wartosc jakas tam, a na jej koncu inna (zazwyczaj liniowo rosnie).
Ogolnie mowiac szkoda kasy (nawet gdyby byl o polowe tanszy), chociaz jak wspomnialem czasem sie przydal zeby cos podejrzec.
SJ