Nokia - '51, odbieranie sms - jeśli kogoś interesuje

Jun 22, 2004 11 Replies

Witam,



Półtora roku temu robiłem jako projekt inżynierski urządzonko, które reaguje na przychodzące sms-y z Nokii 5110/6110/3210 itp. (FBUS). Generalnie odradzam takie zabawy, ale jeśli kogoś to interesuje, to opis zamieściłem w necie (link poniżej). DOBRY opis, bo to, co pojawiło się w podobnym czasie (chyba wrz/2003) w "EP" to był bardziej bełkot i pobożne życzenia niż rzetelny opis.



formatting link
Listing programu posiada kilka celowych błędów typy zamienione JZ<->JNZ, to tak na wypadek gdyby ktoś niskim kosztem chciał sobie wykonać prace dyplomową ;-)



P.


Użytkownik "Piotr C." snipped-for-privacy@not4spam.mabanana.com> napisał w wiadomości news:cba2ak$9na$ snipped-for-privacy@opal.icpnet.pl...

dlaczego odradzasz ?

Bo to jest kompletnie pochrzanione jeśli chodzi o transmisje, długo to rozgryzałem. Sterowanie komendami AT (siemens, ericson) jest dużo prostsze.

P.

To teraz za cos takiego "inż" dają? Oj.., biedna ta Polska :( No gdyby to chodziło o GPRSa to by było coś.

To po co go w ogóle zamieszczasz?

Tadek

Piotr C. napisał:

A co powiesz o trybie PDU (a tylko tego można użyć do SMSów w Siemensach)? Według mnie równie pochrzaniony...

Tadek12 <t.bodalski_USUNTO_@_TO_TEZ_apteka.wroc.pl> napisal nam:

bys docenil ze potrafi :)

w sumie mogloby byc bez bledow... ale jego praca jego decyzja.

Bo co? Bo lepiej brzmi? Uwierz mi że do tych sms-ów musiałem sporo przysiedzieć. NB. inż. nie mam, bo nie było obrony - kontynuowałem studia i niebawem będzie mgr inż. za coś innego. I jeszcze jedno - to była jedna z bardziej ambitnych prac. Kumpel wziął projekt wzmacniacza 400W z elektrody. Kiedy pan B. (ten sam promotor) to zobaczył, zapytał tylko "Czym pan to będzie chłodzić? Ciekłym azotem? To max. da 25W na głośniki..." - ogólna konsternacja :-) W zasadzie ja jako jedyny robiłem coś konkretnego, z własnym wkładem pracy, projektem w protelu, zamówioną płytką.

P.

Projekt generalnie jest OK i nie watpie ze nad nim trzeba bylo posiedziec, tylko naprawde uwazam ze od inżynierów coś bardziej ambitnego powinno sie wymagac. Nie po to studiuje sie matematyke fizyke i inne zeby teraz robic urzadzenia nie wymagajace zadnych obliczen. Potem jak taki inzynier znajdzie prace to może robic cokolwiek np. byle multiwibratorki na 555 itp., ale jak tu piszesz o kumplu który plagiatem dorobił sie "inż" to jemu pozostanie tylko robienie tych multiwibratorków na 555 i nic bardziej ambitnego a pracodawcy juz coraz mniej patrzą na przedrostki przed nazwiskiem, przynajmiej jest tak u mnie w pracy, szef już na nie jednym inżynieże się zawiódł :(. Moze to sie kiedys zmieni. MK

Takie czasy. Gdzie chcesz wsadzic calke podwojna powierzchniowa pracy z ... informatyki ?

IMHO - coraz wiecej.

Dobrze ze ten inzynier potrafi sms wyslac, a nie zastanawia sie ... macierza go czy laplacem ? :-)

Zaraz .. a co w zasadzie szef im kaze robic - korepetycje dla dzieci ?

J.

Albo docenił, że potrafi przepisać, choć z błędami - bo jak ktoś będzie próbował to wykorzystać to się zawiedzie i znajdzie te błędy. Później będzie przekonany, że autor projektu nie poradził sobie z nim i cały projekt jest tylko czysto teoretyczny.

A co do tanich kosztów prac dyplomowych - no cóż ? Autor projektu jest zawsze jego autorem i jego prawa autorskie są niezbywalne. Jeżeli ktoś wykorzystuje czyjąś pracę dyplomową, przepisując ją i podpisując się pod nią - dokonuje przestępstwa, za które może być pociągnięty do odpowiedzialności karnej oraz stracić dyplom - oczywiście w przypadku stwierdzenia takiego faktu, co z resztą nie jest trudne, tymbardziej, że w oświacie wdrażane jest oprogramowanie do wyszukiwania plagjatów.

Słowo do autora - osobiście uważam, że w ten sposób robisz sobie antyreklamę i krzywdę, ponieważ pdf z twoją pracą może trafić do różnych osób, także i do tych, które potrafią wyszukać błedy. Jednak bez informacji w tym pdf-ie, że pomyłki są wprowadzone celowo traci ona na wartości, a Ty tracisz na wiarygodności oraz ocenie twojej wiedzy. Osobiście wybrałbym jedną z metod: nie udostępniałbym niczego albo udostępnił oryginał taki jaki powinien być.

Co prawda to prawda... nie sposób się nie zgodić. Przemyślę i chyba wrzuce bez błędów.

pozdr.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required