Ci z Was, ktorzy podrozuja samolotami wiedza zapewne, ze ciezko dzis zabrac ze soba do kabiny nie tylko noz ale i glupi srubokret. Czasem jednak jedziemy w krotka podroz na interwencje i przydalby sie srubokret taki czy inny a duzo ubran nie bierzemy ze soba np. na 2-3 dni, wiec i walizy wielkiej nie pakujemy do samolotowego bagaznika...
Szukajac rozwiazania tego problemu znalazlem firmy produkujace ceramiczne noze kuchenne - te nie powinny byc wykrywane przez lotniskowy x-ray, ale nie widze ceramicznych srobokretow ani kluczy nasadowych na komputerowe srobki z glowkami szesciokatnymi...
Jedyne co znajduje wklepujac plastikowy srobokret to miniaturowe srubokreciki uzywane do strojenia cewek. Ale tym nie odkrece sroby Philipsa mocujacej kabel w zlaczce...
Znacie cos takiego?