Nagrywanie DVD i kłopoty...

Sep 18, 2005 69 Replies

Dzięki Andy! Tu w USA na nosnikach DVD+R jest jak byk napisane logo DVD. Po prostu duzymy kobylastymi literami jest nagryzmolone DVD+R

Zartujesz chyba, na minusach nagrywaja lamerzy nie majacy pojecia czym roznia sie oba systemy zapisu. DVD+ zapewnia zauwazalnie wyzsza jakosc zapisu, a przy ustawionym book-type lepsza zgodnosc z napedami stacjonarnymi... no ale jak ktos slucha "ekspertow" z giełdy...

Rety, ktos strasznie cie oszukał...

Kłopoty? Odtwarzacze robiace majace potencjalne "klopoty" z plusami za w tej chwili baaaaardzo stare, i mysle ze wogole moga miec problemy z odczytem ply nagrywanych.

Aha, no fajnie ze ty sie orientujesz :-)

Odpowiedz mi dlaczego plyty DVD- maja logo DVD alliance a DVD+ nie- ja nie kwestionuje tego ze + sa lepsze ja tylko mowie ze DVD- musi chodzic z obowiazku na kazdym odtwarzaczu ktory ma logo DVD alliance. zakladam ze logo oznacza akceptacje pewnych standardow technicznych. nie robmy dywagacji akademickiej - wiadomo jakie firmy sa w ktorym porozumieniu ci od + zapewniaja lepsza kompatybilnosc z + ci od - z - a w srodku sa chinczycy ktorzy nie sa w zadnym porozumieniu, tluka odtwarzacze wciagajace wszystko jak leci i gdyby nie kiepska trwalosc i jakosc to nie mieliby zadnej konkurencji a tak morduja wszystkich cena. Kupujesz DVD z gwarancja na 2 lata i masz w gdzies ze laser zdechnie bo za 2 lata wejdzie avc, vc-1 i wciagniesz inny chinski szajs z obsluga avc i vc-1... i nie jestem zadnym ekspertem z gieldy i sam przyznajesz ze trzeba jednak w tym + wlaczyc booktype tylko ze niektore nagrywarki nie maja tego feature'u i co proponujesz wtedy?

Stare albo moga pochodzic z obozu zwolennikow - Znajomy ma samsunga z magnetowidem - straszne gowno (tu uklon w strone A.Grodeckiego) - nie odtwarza np plyt VCD...(tloczonych)

Daruj sobie zlosliwosci no chyba ze jestes blondi to powiem ze masz okres....

Hm, wydaje mi sie ze protestuje. Tylka "na" dopuszcza ta nazwa :-)

J.

Masz rację... oczywiście. Ale set-top box możesz postawić obok telewizora i nikt ci za to uszu nie oberwie, prawda ? :-)) Współczesne telewizory, np. takie 60-calowe projektory, rzeczywiście ładnie zmiażdzyłyby takie DVD gdyby ktoś ustawił "pod" - ale chodziło mi o to, że jest to urządzenie "doczepione" do telewizora i jest to nazwa trafniejsza! "Stacjonarność" nagrywarki IDE w komputerze jak i takiej leżącej na TV jest identyczna, żeby nie powiedzieć że taką telewizorową znacznie łatwiej jest odłączyć od telewizora, przenieść i podłączyć do innego telewizora niż nagrywarkę wmontowaną w komputer... do wymontowania której zwykle potrzeba conajmniej śrubokręta :P W każdym razie taka w komputerze jest bardziej "stacjonarna" :-)))

Ech, nasz odwieczny problem te polskie nazwy dla nowinek technicznych powstajacych glównie na anglojezycznym Zachodzie...

Twierdzisz że nazwę "stacjonarny" to Ty wymyśliłeś ?

Użytkownik Pszemol napisał:

Może i głupia, ale krótka i wszyscy (no, prawie, jak widać) rozumieją o co chodzi.

Sugeruję, żebyś trzymał jednak język na krótszej smyczy. Ani kumplami nie jesteśmy, żebyś sobie pozwalał, ani statusu wyższego ode mnie nie masz (cokolwiek by Ci się wydawało), ani za dobrze to o Tobie nie świadczy. Żeby powtarzać trzeba najpierw zasłyszeć albo przeczytać skądinąd.

Nagrywasz DVD+R z ustawionym booktype i uzystkujesz:

- lepsza jakosc nagrania (statystycznie) bo DVD+ jest technologią nowsza i dokladniejsza - szczegoly w necie

- zgodnosc lepsza od DVD-R ktore maja booktype ustawiony na stałe i nie umieja "udawac" tloczonych plyt DVD

Tak ty jestes ekspertem, a ja blondi. Ale ja nie powtarzam głupawych opowiesci z mchu i paproci...

Użytkownik Mikolaj Tutak napisał:

Minusy mają jednak swoje zalety. Sporo nagrywarek stacjonarnych ( :) ) tylko minusy potrafi nagrywać w trybie VR, który ma oczywiste zalety przy użyciu dysków RW i braku dysku twardego an pokładzie. Dowolny DVD nagrany w nagrywarce stacjonarnej i zamknięty, bez pudła czyta się gdziekolwiek indziej (przynajmniej jaz żadnymoi sproblemami się nigdy nie spotkałem) a z płytami wypalanymi w komputerach bardzo różnie bywa. To pokazuje dobitnie jakość dopracowania programów PC-towych...

To jest kwestia polityki, jak dorosniesz to zrozumiesz :-]

Zupełnie jak DVD+R z ustawionym booktypem, tylko ze oprocz zgodnosci programowej, stacjonarne odtwarzacze wymagaja lepszej jakosci nagrania, a w tej dziedzinie "-" jest w tyle za "+".

No niestety, "+" to standard bardziej zaawansowany technologicznie, umozliwia zapisywanie z lepsza jakoscia. Nie zastanowilo Cie, ze nowe prędkości i technologi najpierw pojawiaja sie w wydaniu "+", dopiero potem udaje sie to zaimlementować jako "-".

No ale co to ma do rzeczy?

Ktore nie maja? Są jeszcze takie? Bo nawet moj ex litek LDW-411 mial taka opcje, ba nawet pierwsze DVD LiteOn'a LDW-401 mialo ustawiany book-type.

Wniosek jak dla mnie moze byc jeden: Na minusach nagrywaja wlasciciele starych nagrywarek bez sterowania booktypem, posiadajacy zabytkowe i himeryczne odtwarzacze stacjonarne. Pozostałe osoby spokojnie moga zapomnieć o "-".

Użytkownik PAndy napisał:

No właśnie, i za to je lubię :))) Sprzedałem stacjonarnego Soniaka zapominając, że mam poprzegrywane przy jego pomocy kasety (z VHS na DVD+RW) ale płyty nie pozamykane. Zapomniałem! Pomyślałem: no to sobie strzeliłem "gola", kilkadziesiąt godzin do przegrania od nowa... A tu proszę, mój Liteonik 5045 wziął te płytki jak swoje, bez najmniejszego zająknięcia :)

Dlatego mówię abyś poprowadził zbłądzone owieczki i wymyślił lepszą nazwę zamiast samemu biegać za zasłyszanym dzwoneczkiem ;-) A Ty się boczysz, że "żeby powtarzać to trzeba zasłyszeć"... Popultałeś się, jak zwykle, i to sporo.. pewnie dlatego Cie tak lubie ;-)

Czy mój Samsung WriteMaster TS-H552 dual layer jest taką "starą" nagrywarką? Bo nie widzę w niej możliwości sterowania booktype.

Użytkownik Pszemol napisał:

Co innego miałem na myśli. Stacjonarny nie wymyśliłem, ale nie widzę powodu bić piany , czy jest to mniej lub bardziej trafna nazwa. Gdyby się przyjęła "samobieżna" albo "autonomiczna", to też by było dobrze. A jest jak jest.

Użytkownik Pszemol napisał:

Ale bez wzajemności.

Że dojdziesz, co miałem na myśli, też w zasadzie nie liczyłem.

Przykro mi, ale nie zamierzam zgadywać myśli autora tekstu który napisał DOKŁADNIE ODWROTNIE do tego co myślał :-)) Aby czytelnik "doszedł" do tego co miałeś na myśli zdecydowanie łatwiej jest napisać to co miałeś na myśli, a nie zupełnie coś innego... I przestań już bawić się w ciuciubabkę - napisałeś że nie podązasz za innymi i nie powtarzasz bo aby powtarzać należy najpierw zasłyszeć. A teraz się będziesz wykręcał jak piskorz że to niby ja nie domyśliłem się co miałeś na myśli... Naucz się wreszcie tego, że jak puścisz babola to się przyznaj do błędu i wyjdziesz wtedy z lepszą twarzą niż gdy tak jak teraz będziesz szedł w zaparte jakby to było godne lepszej sprawy...

Wspólczuje twoim pracownikom - mialem takiego szefa co to nie potrafil przyznac sie publicznie do bledu i tak przy kazdej okazji lawirowal jak ty teraz - zalosne to jest i niegodne doroslego czlowieka... :-(

Użytkownik Pszemol napisał:

Ale ja nie mam pracowników... Jak do tego doszedł Twój genialny umysł???

A chodziło mi o okreslenie "u Was w Chicago", zaczerpnięte z tytułu filmowego ("Jak to się robi w Chicago"). Ech! Zaskoczyło? Wypracujesz teraz nową teorię, na poparcie własnej mądrości i głupoty reszty świata? Nie wątpię. :)

Wiesz co? Nie zgaduj już więcej, daj sobie spokój. Wychodzi Ci tak samo jak nagrywanie płyt DVD - nie zawsze i nie do końca dobrze.

Więc nie ma komu współczuć. Na szczęście.

Przecież rozmawialiśmy o słowie "stacjonarna".

Nic z tego. Jesteś zbyt niesympatyczny aby kontynuować rozmowę z tobą.

Szkoda tylko że Ty bierzesz udział w wątkach w których nie masz nic do powiedzenia.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required