LiIon akumulator w ustrojstwach

Feb 06, 2009 17 Replies

Hej,



zmajstrowałem sobie przenośny generatorek DDS 0-20MHz i teraz powstała sprawa zasilania. Jak na razie biega toto na 5V z zasilacza, z czego robię +/- 9V. Czasem mam jednak o 10cm za dalego do gniazdka (pozdrowienia od Murphy'ego). Generator ciągnie jekieś 50mA z plusa i max. 20-30mA z minusa (jak wyjście obciążone). Zastanawiam się nad użyciem akumulatora z komórek, bo tanie i dostępne. Przetwornica wejściowa strawi 3.5V, nie problem. Pytanie zasadnicze: ma ktoś jakiś schemat (albo wskaźnik na układ scalony), który załatwiłby mi ładowanie? Nie musi być z 5V, mogę dać zasilacz na wyższe napięcie, byle było proste, ale bezpieczne.



Waldek


Pan Waldemar Krzok zmajstrował sobie przenośny generatorek DDS 0-20MHz:

Najprościej, najtaniej, najszybciej i najbezpieczniej będzie wziąć całą komórkę wraz z baterią i układem ładowania. Jeśli wyłączona, to nie pobiera prądu z akumulatora, a układ ładowania działa.

RoMan Mandziejewicz schrieb:

dzięki!! Zamówiłem sampla i zobaczę jak hula. Przyda się ewentualnie do czegoś innego.

Waldek

Jarosław Sokołowski schrieb:

No bez przesady, urządzenie jest mniej więcej wielkości komórki ;-). Ale w sumie może dobry pomysł na przyszłość: wymienne moduły do komórek pasujące do mikroSD z czymkolwiek ;-)

Waldek

Pan Waldemar Krzok napisał:

Pomysł rzeczywiście dobry, ale znany już w przeszłości. Bodajże Nokie

5110 przeflashowywano na różne rzeczy. One jeszcze SD nie miały, teraz można do tego wrócić i nadać pomysłowi większą moc. Ja proponowałem rozwiązanie skromniejsze -- komórka jako podręczny zasilacz na takie okazje, gdy brakuje 10 cm kabla do najbliższego gniazdka. Wystarczy przerobić złącze i wyprowadzić na nie napięcie wprost z akumulatora.
[...]

Ale po co cała komórka? LTC4054 to maleństwo, niekłopotliwe w stosowaniu i spełnia swoją rolę.

Pan RoMan Mandziejewicz napisał:

"Niekłopotliwe maleństwo", to rzecz do dyskusji. Przylutować gdzieś trzeba, płytkę zrobić. Baterię też trzeba jakoś zamocować, podłączyć, obudować. Najlepiej zintegrować z całym urządzeniem, które wcześniej miało tylko zasilanie z sieci przez zasilacz. A więc cały projekt. A tu myk -- jakieś dwa druciki dolutowane wewnątrz telefonu, może kilka ścieżek przeciętych skalpelem, chlast nożem po kablu od słuchawek lub rs-232 i w piętnaście minut mamy akumulatorowy zasilacz do istniejącego już wcześniej urządzenia. Zupełnie inne podejście. Makgajweryzm taki.

Obejrzyj PDFa, proszę.

[...]

Swego czasu namówiłem SemiconductorsBank do sprowadzenia tego - czyżby im się skończyły?

[...]

Czyli się skończyło - trzeba będzie znów namówić ;)

Nie pamiętam :(

[...]

Waldemar Krzok pisze:

Texas Instruments robi wiele scalaków ładowarek, do wyboru do koloru. W naszych firmowych urządzeniach do ładowania LiIon'ów AFAIR stosujemy BQ24020:

formatting link
Spojrzyj też tutaj:
formatting link

Pan RoMan Mandziejewicz napisał:

Już wcześniej obejrzałem. Właśnie w kontekscie makgajweryzmu określenia "maleństwo" i "niekłoptliwe" stoją do siebie w opozycji. Co innego gdyby ten diwajs miał obudowę wielkości na przykład TO-220. Ale przyznaję, że maleństwo wygląda na pożyteczne.

Zastanawiam się nad

A to :

formatting link
Za tą cenę ładowarka i 2 akumulatory.

Sam kupiłem kiedyś na allegro za ok. 20zł ładowarkę do akumulatora do aparatu cyfrowego wyglądającego jak większość akumulatorów do komórek, wystarczy nieco przerobić styki i uchwyt to naładują dowolny. W komplecie był również zasilacz sieciowy i samochodowy.

ja uzywam przede wszystkim SMD, wiec mi toto nie straszne. Przy BGA miałbym problem, ale takie giganty to lutuje bezproblemowo, tez na plytkach testowych.

Waldek

Hmm, podepne sie... Moze ktos zna producenta kitow/gotowych modulow ladowarek opartych o takie 'malenstwa' ? Jest tego zdaje sie wiecej, swego czasu widzialem tez chipy Maxima o podobnej funkcji

--

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required