Panowie, z calym szacunkiem dla Was teraz przesadzacie. To ze ktos chodzil do ZSZ czy nawet szkoly przysposobienia zawodowego nie jest zadna ujma dla tych osob i nie nalezy generalizowac. Osobiscie znam swietnych programistow z wyzszym wyksztalceniem, ktorzy nie radza sobie z obsluga mlotka. I rowniez znam osobiscie osobe ktora przeszla droge od szkoly przysposobienia zawodowego przez technikum wieczorowe i teraz niezle radzi sobie na studiach. Taki tok rozumowania ze po studiach jest sie "ELYTA" a ZSZ koncza same "BARANY" prowadzi wg mnie do faszyzmu.
Pozdrawiam Tomek