Za³ó¿my ¿e interesuje Was uzyskanie stabilnego przebiegu zegarowego
80.0000MHz Pracujecie z FPGA i taktujecie tym zegarem zatrzaski zbieraj±ce dane i CPU. Pracujemy z oscylatorem kwarcowym w standardzie +/-50ppm bez termostatu:
- zasiliæ procesor i FPGA z zatrzaskami bezpo¶rednio z kwarca/oscylatora
80MHz.
- wpu¶ciæ do FPGA sygna³ z kwarca 10MHz i pomno¿yæ go wewn±trz FPGA na PLL.
Która opcja lepsza i dlaczego? Na pierwszy rzut oka opcja z PLL ma dodatkowe komponenty wnosz±ce jitter, wahania temperaturowe, wiêc powinna byæ gorsza. Ale wersja z PLL pracuje z powolniejszym kwarcem, to powinno pomóc?