Przy dzisiejszym postepie technologii można dostać w dobrych cenach sporej wielkości kondensatory ceramiczne SMD o wartościach rzędu
47uF/16V lub 100uF/6.3V w obudowach 1206 lub 1210. Czy biorąc to pod uwagę jest wciąż sens używać elektrolity?
W starych metodach z użyciem elektrolitów daje się równolegle małe kondziołki ceramiczne aby otrzymmać niską wypadkową ESR i ELR dla dużego przedziału czestotliwości...
Czasem widuję nawet trzy kondziołki równolegle, elektrolit rzędu kilkudziesięciu uF za cewką i DWA kondziorki ceramiczne... Zerknijcie na schemacik:
W każdym razie mam pokusę aby zastąpić w swoim projekcie te duże elektrolity kondensatorami ceramicznymi - zalety byłyby takie że zamiast dawać 22uF elektrolit i 0.1uF ceramiczny mógłbym dać jeden 22uF ceramiczny i zaoszcżędzić trochę kasy i miejsca na płytce. Dodatkowo montaż takiego kondziołka byłby ułatwiony bo nie mamy polaryzacji której trzeba pilnować przy elektrolitach...
Czy widzicie jakieś przeciwskazania ku temu posunięciu?