Kondensator elektrolityczny 400V 12000uF jak sprawdz

Jul 25, 2017 23 Replies

Witam,



Jest sobie klamot, w którym połączone są równolegle 2 takie bycze kondensatory. Klamot ma ponad 5 lat, ostatnio przestał działać. Jak w sensowny sposób sprawdzić, czy owe kondensatory jeszcze funkcjonują? Jestem w stanie naładować toto laboratoryjnym zasilaczem w sposób kontrolowany do 300V, chyba żebym pojechał z autotrafo + mostek trójfazowy (mam też taki sprzęt) do 400V, ale wtedy nie mam możliwości kontroli prądu.



L.


W dniu 25.07.2017 o 21:52, Lisciasty pisze:

Dawno, dawno temu, w ruskich lampach błyskowych kondensatory rozformowywały się. Podłączało się je do sieci przez diodę i opornik, tak z 10k, na dobę albo i dłużej. Zgromadzoną energię można zmierzyć wlewając wodę do termosu, wrzucając opornik do wody i podłączając go do kondensatora. Jeśli wiesz, ile było wody i o ile wzrosła temperatura, to policzysz energię. To się nazywa kalorymetria.

P.P.

W dniu 25.07.2017 o 22:11, Paweł Pawłowicz pisze:

To musiałby mieć rezystor z odpowiednią izolacją. Można by tez użyć grzałki do gotowania, ale są dwa problemy. Energia zgromadzona w kondensatorach to przy 300 V jakieś 1kJ, o ile nie zrobiłem jakiegoś kretyńskiego błędu. Rozładowanie trwałoby rzędu 3 sekundy (zależnie od mocy grzałki), a energia ta podniosłaby temperaturę szklanki wody o jakiś 1 stopień.

  1. Ciężko zmierzyć dokładnie, w dodatku
  2. duży błąd związany z pojemnością cieplną samej grzałki (trochę piasku trochę miedzi). Znacznie większą dokładność uzyska się ładując do 300V, a następnie rozładowując przez rezystor rzędu 3 kΩ i mierząc prąd np co 5 sekund. Pomiar kalorymetryczny może być dokładny, ale musiałby się napracować żeby zrobić precyzyjny kalorymetr.

Pan Mario napisał:

Jeszcze lepiej jest zmierzyć czas rozładowania aż do osiągnięcia określonego napięcia (np. 300/e V) wykrytego komparatorem.

W dniu 26.07.2017 o 00:05, Mario pisze: [...]

Niekoniecznie, jeśli weźmie czystą wodę, nawet tylko przegotowaną, to prąd przez wodę będzie minimalny. Woda ma niewielkie przewodnictwo.

Przy 50 ml wody temperatura wzrośnie o 5 stopni. Bez problemu do zmierzenia. Nie chodzi o tu pomiar temperatury, a o pomiar różnicy temperatur.

A jeszcze lepiej tak, jak zaproponował Jarek.

P.P.

Użytkownik "Paweł Pawłowicz" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:59784d73$0$15205$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl... W dniu 26.07.2017 o 00:05, Mario pisze: [...]

Przegotowana to ma wielkie - nie pamietasz "buzały" ?

destylowana to ma male. Najlpiej jak po destylacji dodatkow dejonizowana.

1kJ swieci 40W zarowke przez 25s. Tylko poczatek bedzie kiepski, bo zarowka zimna duzy prad bierze :-)

J.

W dniu 26.07.2017 o 10:06, Paweł Pawłowicz pisze:

Używałem swego czasu grzałki z dwóch żyletek.

Czyli mały rezystor/grzałka umieszczony w małej ilości wody, a przy ty, ten rezystor miałby pojemność cieplną pomijalną z pojemnością cieplną wody. Do zrealizowania aczkolwiek ktoś kto to źle przygotuje może mieć wynik dość mocno oderwany od rzeczywistości.

Owszem pomysł zacny, tylko wymaga zastosowania komparatora. Ja zamiast robić taki układ to bym po prostu zmierzył brymenem podłączonym do komputera. Ale nawet odczytując ręcznie to jest jakieś 2-3 minuty pomiaru i potem wklepać do excela. Dokładność oznaczenia energii by wyszła rzędu 2%.

W dniu 26.07.2017 o 11:11, J.F. pisze:

No właśnie z żarówką problem bo zmienia sie jej rezystancja i trzeba by mierzyć prąd i napięcie. Trzy rezystory 1 kom/10W to razem koszt około

12 zł, a zapewniają stabilną rezystancję.

Użytkownik "Mario" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:ol9r14$p2v$ snipped-for-privacy@dont-email.me... W dniu 26.07.2017 o 11:11, J.F. pisze:

Ale o tyle fajna, ze prad troche stabilizuje. Nawet przy polowie napiecia jeszcze w miare jasno swieci, a kondensator w 3/4 wyladowany, to oszacowac zdolnosc do gromadzenia energii mozna calkiem dobrze :-)

J.

Pan Mario napisał:

Co w praktyce oznacza opornik, tranzystor, bateryjkę i led -- jeśli kto chce oldskulowo mierzyć stoperem. Albo transoptor czy cóś, gdy kto sobie obmysli system pomiarowy z raspberrey, orange czy innego arduino.

O, brymen podłączony do komputera też może robic za komparator. Z tym że nie każdy musi mieć.

Jest pewnien problem przy mierzeniu domowymi środkami wartości, które się zmieniaja w czasie. Ja na przykład nie wiem jak długo trwa pomiar chińskim multimetrem i kiedy mogę być (w miarę) pewny wyniku.

W dniu 26.07.2017 o 15:42, Jarosław Sokołowski pisze:

Nie chcę się spierać ale to już zadanie dla elektronika. Podłączenie rezystora i pomiar prądu nie wymaga od człowieka zbyt wiele.

Stała czasowa będzie rzędu 70 s. Pomiar by trwał jakieś 150-200 sekund. Opóźnienie o 1 sekundę jest w tym przypadku mało istotne. Brymen daje jakieś 3 odczyty na sekundę.

Użytkownik "Mario" snipped-for-privacy@w.pl napisał w wiadomości news:ol9r14$p2v$ snipped-for-privacy@dont-email.me...

A wstępnie podgrzać żarówkę odpowiednim napieciem, a do pomiaru przekaźnik, który przełączy ją na kondensator? Nie powinna chyba zdążyć zbytnio ostygnąć? Częściowo chociaż zjedziemy z problemem zmienności rezystancji... (tak, wiem, ten-tego przy rozładowaniu...)

Użytkownik "HF5BS" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:olad1g$5ko$ snipped-for-privacy@node1.news.atman.pl... Użytkownik "Mario" snipped-for-privacy@w.pl napisał w wiadomości

Mozna prosciej - zarowke z kondensatorem podlaczamy pod zasilacz, zarowka swieci, i teraz odlaczamy zasilacz wlaczajac stoper..

J.

W dniu 26.07.2017 o 12:26, Mario pisze:

Ja też :-) Geometria układu zupełnie inna. Dawno, dawno temu próbowałem na zasadzie buzały zrobić grzałkę do akwarium. Przy 20cm rurki woda była całkowicie zimna, dobranie stężenia soli było niezłą zabawą. Eksperymenty przerwała zdecydowana interwencja rodziców...

Taki kalorymetr łatwo wyskalować przepuszczając znany prąd przy znanym napięciu przez znany czas.

Albo dowolnym przetwornikiem A/C podłączonym do kompa. I to jest bardzo dobre rozwiązanie :-)

P.P.

W dniu 2017-07-25 o 21:52, Lisciasty pisze:

Co to za klamot?

2,jesteś pewien że one na tyle straciły pojemności że przestał działać? Bo z mojego doświadczenia to takie kondesatory rzadko tracą więcej niż 10-20% w ciągu 5 lat chyba że są mocno obciążone impulsowo, wtedy i tak nie zmierzysz prawidłowo ich pojemności, pytam bo dobierane są one najczęściej z zapasem wystarczającym na kilka-kilkanaście lat starzenia.

Pan Mario napisał:

Ta grupa jest chyba dla elektroników?

Ja nawet nie mam całkowitej pewności, że pomiary wciąż spadającego napięcia (czy prądu) nie będą zupełnie od czapy -- obarczone błędem grubym, a nie tylko oddadzą rzeczywistą wartość np. sprzed dwóch sekund.

Jeśli widać, że miernik zachowuje się przyzwoicie, pokazuje wciąż spadające wartości, to można po prostu się przyczaić i odnotować czas, po którym mapięcie spadnie poniżej 110 V. Taki białkowy komparator.

W dniu środa, 26 lipca 2017 20:53:59 UTC+2 użytkownik Janusz napisał:

Jakieś takie ciężkie bydle do usuwania owłosienia u samic h*mo sapiens...

Nie mam pojęcia, ale to coś potrzebuje trochę skumulowanej energii żeby "strzelić" z lampy wyładowczej czy co on tam ma. A że ma toto

5 lat, więc wywnioskowałem, że warto sprawdzić owe kondziory.

No to jest raczej praca impulsowa mam wrażenie. A że to chińszczyzna, choć wygląda porządnie, to różnie może być. Tak kombinuję, co by tam sprawdzić...

L.

Lisciasty pisze:

Ale może by tak sprawdzić najpierw, bo ja wiem, na białych myszkach albo królikach? Mogą być samiczki.

W dniu środa, 26 lipca 2017 22:37:20 UTC+2 użytkownik Jarosław Sokołowski napisał:

Ale że kondensator? Czy klamota? Bo klamot nie działa, więc jak sprawdzić? :P

L.

W dniu 2017-07-27 o 08:12, Lisciasty pisze:

A jakie objawy? napięcie masz na tych kondesatorach, jakaś przetwornica zasilająca działa? logika ma nap zasilające, wyzwalanie działa, może za niskie napięcie na kondesatorach i blokuje wyzwolenie?

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required