Witam Wszystkich
Moj problem to zasilacz ATX, ktory jakos nie chce wstac. Komp chodzi raczej caly dzien i pol nocy :) Po takim czasie rano ciezko mu ruszyc Objawy: po nacisnieciu power on nastepuje migniecie diody zasialnia i NIC Po wylaczeniu z zasilania dalej to samo, pomaga tylko wyciagniecie wtyczki zasilania na ok 10min. Po tym czasie zasilacz startuje i dziala do wylaczenia normalnie. Podejrzewam wiec uklad startujacy tak z grubsza :) Moze komus sie przydarzylo cos podobnego i mnie poratuje
Pozdrawiam Was wszystkich Demon