Jaki programator do AVR

Nov 10, 2014 75 Replies

W dniu 2014-11-15 16:15, Grzegorz Niemirowski pisze:

Do czego dążysz? Chcesz mi udowodnić że dołożenie do biznesu 1k/mc bardziej mi się opłaci niż zajęcie się kolejnym projektem i zarobienie na nim? Nie da się tego włożyć do jednego worka i przyjąć jednej zasady.

Robert Zem³a snipped-for-privacy@gmail.com napisa³(a):

Nie tak. Do³o¿enie _i_ zajêcie siê czym¶ innym dziêki zaoszczêdzonemu czasowi VS zaoszczêdzenie i zu¿ycie wiêkszej ilo¶ci czasu na jak±¶ czynno¶æ. Nie musi chodziæ o kolejny projekt, to mo¿e byæ np. jaki¶ aspekt bie¿±cego projektu, np. usprawnienie.

I dlatego nic Ci nie udowadniam, tylko w³a¶nie w³a¶nie piszê, ¿e sytuacje s± ró¿ne i czasem oszczêdno¶æ bêdzie rzeczywista a czasem iluzoryczna.

Tak mi jeszcze przyszło na myśl, może zamiast programatora na start lepiej kupić arduino, a gdy już ono nie wystarczy to można je użyć jako programator.

W dniu 2014-11-15 o 15:56, Robert Zemła pisze:

Te 1kpln/mc wyliczyłeś z produkcji 1000 szt/mc. Nie wiem czy teoretyzujesz czy faktycznie masz taką sprzedaż. Z kolei sam napisałeś, ze co innego gdy zarobek jest rzędu 100zł/sztukę. Czyli jeśli nie teoretyzujesz, to sprzedajesz 1000 szt miesięcznie z zyskiem na sztuce znacznie mniejszym niż 100 zł. No powiedzmy z 10 zł/szt albo i mniej. Ja sprzedaję swoje produkty w liczbie nie większej niż 20 na rok. Nie opłaca mi się obniżać kosztów po 1 zł na sztuce :)

Niestety w 7 też nie -- musiałem wyłączyć sygnatury, bo inaczej programator z Allegro nie działał.

Pozdrawiam, Piotr

Potwierdzam. Tylko niestety peryferia obsysają i na to żaden język nie pomoże... :-/

Pozdrawiam, Piotr

Ja się przesiadłem z asemblera na c i jestem zadowolony.

Ja w C++ i C piszę zawodowo, więc się nie musiałem na nic przesiadać. :-) A AVRowy asembler po prostu lubię.

Pozdrawiam, Piotr

Aha: odpuść sobie C i przejdź od razu na kompilator C++. Będziesz mógł dalej do woli pisać w nim w C, a bez problemu sięgniesz sobie po ++, gdy się nauczysz/zajdzie potrzeba/będziesz miał fantazję.

Pozdrawiam, Piotr

Nie do końca. Jak wgrasz bootloader?

P.P.

Właśnie tak:

formatting link
i jeszcze inny przykład:

formatting link

Ale przecież właśnie piszesz, o tym, że lepiej jest zaoszczędzić, niż zająć kolejnym projektem.

Nie chodzi o to, czy 1000 zł to dużo czy mało. Jak mam wydać 50 zł też się zastanawiam 3 razy, W tym konkretnym przypadku jednak chodzi o to, że wydłużenie czasu programowania n razy (bo to nie jest 10-15%) z powodu zastosowania np. asemblera, to wymierna strata.

Przynajmniej dla mnie - biorąc pod uwagę, ile różnych rzeczy czeka na swoją kolej, to przedłużanie prac tylko po to, żeby zaoszczędzić tysiaka jest po prostu nieekonomiczne.

Oczywiście, jeśli masz tyle wolnego czasu, że możesz sobie na to pozwolić, to wolna wola - możesz ten czas zmarnować na to. Chociaż, jeśli prowadzisz interes parę lat, to raczej chyba powinieneś poświęcić czas na to, żeby mieć tyle pracy, żeby czasu wolnego nie mieć :)

I wtedy okaże się, że głównym kryterium jest właśnie czas, i tam gdzie nie jest to naprawdę konieczne, nie ma sensu się grzebać w asemblerach itp. Bo to czysta strata pieniędzy.

No ale po co? Przecież gdy zajdzie potrzeba to sobie sięgnie po owo ++ i w odpowiednich miejscach zmieni gcc na g++. :-) I już będzie "programował" w C++. :-)

Hm, możliwe. Przed wysłaniem tego posta robiłem test, ale potem przypomniałem sobie, że wyłączyłem jakiś czas temu sprawdzanie podpisu na potrzeby instalacji sterowników do ST-LINK i pewnie dlatego się udało.

W dniu 2014-11-20 22:48, JDX pisze:

Przy takim podejściu może się ciężko zdziwić, że są rzeczy, które gcc łyka, a g++ nie.

Dla wyrobienia przyzwyczajenia. W przeciwnym razie może wyrobić sobie przeciwne, dołączając do niestety licznej grupy popijających formalinę leśnych dziadków "ja się nie muszę niczego nowego uczyć, ja już wszystko WIEM!" To tak w skrócie. :-)

Pozdrawiam, Piotr

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required