Jak zrobic zasilacz 10V, 30V

Jun 17, 2008 9 Replies

Dzien dobry



Potrzebowalbym taki zasilacz 9,7V i 31V o wspolnej masie. Nie za bardzo wiem jakiej mocy ale zakladam, ze prady na kazdej z linii nie beda przekraczaly 1A.



Wykorzystam do tego LM317 (chyba, ze ktos mi podpowie cos lepszego).



Chcialbym do tego wykorzystac transformator ktory ma kilka uzwojen : 4V,



10V, 12V i ponad 40V

- wszystko mierzone bezposrednio na transformatorze bez obciazenia. Wydaje mi sie, ze trzebaby po prostu wziac 40V do tego 31V i 12 do 9,7V. No i teraz pytanie na co musze zwracac uwage jesli potem chce normalnie polaczyc masy tych 2 zasilaczy ? A moze daloby sie wykorzystac jedno uzwojenie ? Roznica napiec wyjscie - wejscie bedzie ponad 30V. To chyba nienajlepiej ? Albo te 9,7V robic ze stabilizowanego juz 31V ? Zakladam oczywiscie, ze te 1 uzwojenie by wytrzymalo chociaz nie jestem tego taki pewny i wolalbym jednak wykorzystac dwa uzwojenia tego transformatora.



moze jednak kup gotowe? Zabawa z 230V jak sie nie ma zielonego pojecia nie jest jednak zbyt zdrowa.

Waldek

E tam, zaraz niezdrowe, kiedys trzeba sie nauczyc.

Co do zasilacza, to jak mozesz zmierz srednice drutów tych uzwojen, dadza ci przyblizone pojecie o pradzie, jaki mozesz pobrac. Spadki napiec? z 31V zrobic 10V przy 1A to jesli uzyjesz szeregowego stabilizatora to dostaniesz tam 20W strat, to duzo. Przemysl na spokojnie konstrukcje.

Zbyszek

poszukaj na allegro stabilizatora impulsowego na LM cos tam cos tam, kup 2 sztuki, ponegocjuj ze sprzedaj±cym zeby przygotowa³ ci je na odpowiednie napiêcie, poteam (albo równoczesnie ) kup ( poszukaj) trafa na jakies 35 V -

2 A, (czyli jakies 70 W) mostek prostowniczy i jakis (choc nie koniecznie) kondensator wiekzej pojemnosci na 50 V

bedziesz mia³ wszystko co trzeba, bez zadnych grza³ek, prosciej sie chyba nieda...

tylko moze jeszcze napisz do czego tego potrzebujesz ?, moze ci sie tylko wydaje :-) a szykasz czego innego ?

To to ja akurat wiem. Na oko bedzie troche malo ale trudno. Jak bedzie cos nie tak to poszukam innego transformatora.

Tak mi sie tez wydawalo. Dlatego rozwazam tez ten wariant z wykorzystaniem drugiego uzwojenia. Te 12V pewnie by sie nadawalo.

tu-i-tam pisze:

Jeśli te uzwojenia mają wspólny punkt to nie możesz użyć mostków prostowniczych tylko prostowanie jednopołówkowe. Masą musi być ten punkt wspólny uzwojenia względem którego masz te napięcia. Niestety napięcie wyprostowane będzie niższe. Możesz też oczywiście rozdzielić uzwojenia jeśli transformator nie jest zalany. Jeśli uzwojenia są oddzielne to możesz użyć mostki i łączysz ich minusy razem.

Nie maja wspolnego punktu. Kazde z uzwojen jest innym drutem i ma osobno wyprowadzone koncowki. Transformatora przerabial nie bede. Ja wiem jak to mam zrobic tylko zastanawiam sie na jakie moge trafic niespodzianki. Na przyklad z tego co mi wiadomo nie mozna laczyc szeregowo uzwojen tak zeby kazde z nich bylo nawiniete w przeciwnym kierunku (to prawda ?). Jezeli wystarczy zrobic dwa zasilacze (na kazde uzwojenie) a potem mozna spokojnie masy polaczyc to z reszta nie ma zadnego problemu. Zrobie to sobie na tych LM317.

Nie tyle nie mo¿na co nie ma to sensu bo napiêcia siê odejmuj± a straty na uzwojeniach s± wiêksze ni¿ gdyby mieæ jedno, mniejsze uzwojenie.

Nie znam takiego zakazu. Robiłem tak w przypływie desperacji.

Jezeli wystarczy zrobic dwa zasilacze (na

To jeszcze oceń ile napięcia odłoży się na uzwojeniach transformatora przy pełnym obciążeniu . Możesz mieć trochę za duże napięcia po wyprostowaniu mostkiem. Z 40V zrobi ci się około 55V DC i LM317 będzie się męczył.

U¿ytkownik "Zibias" snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:g39emv$ith$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...

No i zrobilem zasilacz ale chyba przesadzilem z ta roznica napiec bo z prawie 70 (chociaz juz pod niewielkim obciazeniu spadalo do 60 albo nawet 50) robie te

  1. Urzadzenie pochodzilo jakis czas a potem lm317 padl.

No i zastanawiam sie nad taka rzecza. Czytam wszedzie, ze te lm317 maja takie fajna zabezpieczenie termiczne i przeciwzwarciowe i dochodze do wniosku, ze one chyba polegaja na tym, ze jak cos jest nie tak to uklad zwiera wejscie z wyjsciem. W zyciu spalilem 4 sztuki takich ukladow i zawsze na wyjsciu mam to co na wejsciu. Czy to jest normalne ? Przeciez w ten sposob zasilacz mi spali urzadzenie do niego podlaczone. Na wiekszosci przykladowych schematow nie ma nic oprocz 2 rezystorow ustalajacych napiecie. Jak dodac jakies zabezpieczenie zebym nie dostawal pelnego napiecia jak cos bedzie nie tak ?

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required