Jak wzmocnić 6- kanałowy sygnał z komputera?

Apr 14, 2004 42 Replies

Człowiek podpisujący się William napisał:

nie o tym pisałem.

no dzięki, jeszcze mnie tak nikt nie nazwał :P

a czy ja napisałem, że tak nie jest? Wskaż mi to, to przeproszę. A pisząc o kablu żelazkowym, ciągnąłem wątek autora i użyłem jak synonim zwykłego kawałka cienkiego, badziewnego drutu (pisząc, że istotny jest jego opór czyli przekrój). P.

................... Niestety, tak juz w zyciu jest ze za dobre trzeba DOBRZE (!) zplacic! Spojz na to z drugiej strony. Nikt, kto produkuje wysokiej klasy sprzet nie sprzedaje go tanio. Musi pokryc koszty i miec niezly zysk - (zasada systemu ekonomicznego w ktory wlasnie wchodzicie). Nie sadze abys mial prawo do porownan typu: "snobistyczny stereotyp" - twoj cytat. Takie sa realia na tym swiecie i musisz je zaakceptowac albo sie wycofac !!!! To co ty wlasnie probujesz osiagnac (czyt . zmajstrowac domowym sposobem), jest dostepne na rynku. Mam wlasnie taki system zainstalowany fabrycznie w samochodzie. Opcja ta (340W wzmacniacz) wlacznie z glosnikami (8 szt) kosztuje $1200........- przed podatkiem. Jak myslisz, w jakiej cenie chcesz sie zmiescic wykonujac to we wlasnym zakresie? A co z dokumentacja i czesciami (specjalistycznye uklady i cyfrowe procesory dzwieku). Mam stycznosc z ta branza i nie widze mozliwosci wykonania tego projektu we wlasnym zakresie. Moge sluzyc fotografia calej plyty. Jak na razie to powinno cie ostudzic.

Tu, w tym miejscu to i ty mocno przeginasz pale! Wzmacniacze takie maja na wejsciu sygnal m.cz., nie potrzebujace ekranowania, wiec z kad bierze ci sie efekt mikrofonowania? Wystarcza skretka przewodow zasilajacych oddzielnie kazdy kanal, pomiedzy odbiornikiem a wzmacniaczem. Mam ten system zainstalowany w samochodzie ( -DVD+Digital 5.1 Audio System) i zmam dokladnie caly jego schemat polaczen. Owszem, wymagane jest ekranowanie przewodow pomiedzy DVD/CD changer a odbiornikiem oraz DVD do O/H display. Pozostale polaczenia to zwykle pary skretek.

Jestes pewien ze to kabel do zelazka ? Zelazko bierze z 5A,

6 ohm w kablu to daje spadek 30V, co pomijajac dziwnie kiepska prace zelazka zapewnia tez goracy kabel, bo 150W go grzeje. 1mm^2 drut miedziany, zwykly, taki do zelazek, ma opor 17 ohm. Ale na kilometr. Ile ma 10m policz sam. A do zelazka bedzie 1.5mm^2, albo i wiecej ..

Opor wlasciwy miedzi beztlenowej badz laskaw podac sam :-)

J.

a ja ci mówię, że różnicy nie zauważysz. Jak chcesz, możesz mi udowodnić, że takowa jest. Zrobimy test "double blind", znaczy ani testujący, ani testowany nie wie, który kabel jest włączony. Wstawimy to wszystko do kabiny bezechowej i sprawdzimy, kto co słyszy. Kabinę bezechową mam. Analizator dźwięku z mikrofonem pomiarowym Bruel & Kjaer też się znajdzie. Kable beztlenowe proszę przywieźć, bo takowych nie posiadam.

Waldek

Powaga ? Do zelazka ? Nie trzeba ? O kurna to ja sie tak mylilem ! ;o) Breh breh breh LOL

A co do kabli i sprzetu to panie kolego ja zabki zjadlem i wiem co "mówie". Racz jeszcze zauwazyc, ze wypowiedz sie tyczyla sprzetu estradowego oraz sprzetu domowego, a nie sprzetu do samochodu.

Jacek "Plumpi"

Użytkownik "PK" <skalar7@USUN_TOpoczta.onet.pl> napisał:

Oczywiście mogę sobie wyjść "optykiem", ale po co mi wówczas cały ten system Sound Storm z jego specyficznym interpreterem souroundu? Dlatego właśnie chodzi mi o taki 5/6 kanałowy wzmacniacz, bo pozostałe rozwiązania mnie nie interesują. Nie chciałbym tylko inwestować w to całego swojego majątku :-)), bo to wszystko jest - jak już pisałem - dla sprawdzenia "wynalazku" oraz (ewentualnie) przyjemności "bawienia się" dźwiękiem 6 - kanałowym Z KOMPUTERA! Aktualnie badam możliwość zastosowania do tego któregoś z mikserów

formatting link
- Multimixer 6 lub Mini Mikser SM-06, ale nie wiem czy mają one też 6 wyjść na głośniki (każdy kanał osobno) czy też z definicji (jak mikser to mikser) "mieszają po swojemu" wszystkie kanały i "wydalają" nową jakość, być może nawet tylko stereo? I o takie szczegóły właśnie pytam, bo co do "idei" to poglądy mam skrystalizowane. :-)) Pozdrawiam. ck

Użytkownik "Plumpi" snipped-for-privacy@wp.pl napisał:

Pytałem o to w takiej formie, jaką uważałem za lepszą, bardziej delikatną. Oczywiście Ty masz prawo preferować inne formy.

Zależy kto czyta. Jednym "nie wynika", inni rozumieją i nie skarżą się.

Właśnie na to pytanie miałem nadzieję otrzymać odpowiedź. I dziękuję, bo w końcu ją otrzymałem od Ciebie, choć z pewnymi "bólami". :-))

Ty, "Plumpi", jednak chyba naprawdę mnie nie rozumiesz. Ja te wszystkie możliwości, o których piszesz, mam. Po prostu mam "kaprys" (skoro już trafiła mi się taka płyta główna) spróbować tego "wynalazku" nVidii i mieć dźwięk 6 - kanałowy bezpośrednio z komputera. Starałem się to napisać wyraźnie już kilka razy, ale widocznie nieudolnie, skoro do Ciebie "nie przemówiło". Wezmę to pod uwagę w swojej dlaszej "publicystyce" w grupie. :-)) Pozdrowienia. ck

Użytkownik "PK" <skalar7@USUN_TOpoczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:c5lvbm$2raj$ snipped-for-privacy@news2.ipartners.pl...

Wiele było opisywanych "ślepych" testów. Wynik statystyczny: brak wpływu kabli. Różnica "ciepłej średnicy od zimnej" albo "basu dębowego od bukowego" na może dotyczyć zawodowego melomana I o te subtelności się rozchodzi przy super kablach. Ale to trzeba mieć gdzie odsłuchać, nie wśród hałasu ulicznego i kuchennego albo wrzeszczących dzieci czy telewizora:-( Jest oczywiste, że kable mają mieć odpowiednia grubość i ekran. Które lepsze: zrobione ze złota z dodatkiem rtęci, a nie z miedzi, skręcone ze skokiem heliakalno eliptycznym o "ksi"=0.23456, a nie równoległe, na "standach", a nie przybite gwoździami lub leżące na meblach.... niech się audiofile pokłócą:-)

Dla komputera, który jest silnym źródłem hałasu i zakłóceń elektromagnetycznych, dynamiki 120dB nie da się zauważyć na żadnych głośnikach w jego pobliżu podłączonych dowolnym typowym drutem ani żadnym z "najwyższej półki".

Użytkownik "PK" <skalar7@USUN_TOpoczta.onet.pl> napisał:

Ja, Kolego "PK", akurat wiem jak zbudowany jest przewód (PRZEWÓD, na miłość boską, PRZEWÓD! Kabli używa energetyka i na ogół leżą one w ziemi!) od żelazka oraz, że gdyby miał on 4 ohm rezystancji, to grzałby zamiast "duszy" czy korpusu, jak to tam nazwać. Ilość ciepła wydzielanego podczas przepływu prądu (Q) jest bowiem iloczynem natężenia prądu (I) i kwadratu rezystancji (R2). Pamiętam to jeszcze z lekcji fizyki w liceum, choć było to, no ... lepiej nie powiem ... kiedy. :-)) Ale dziękuję za ciekawe tzw. obrazowanie. Podrowienia. ck

Użytkownik "Michał Wojtków" snipped-for-privacy@wp.pl napisał:

Dziękuję bardzo. Choć miałem trochę obawy (bo nie napisałeś ani słowa co to jest) otworzyłem załącznik, obejrzałem i zrozumiałem, że ... nic nie rozumiem oraz sam nic nie zrobię. To jednak zadanie grubo ponad moje siły i możliwości. Rację ma chyba "Plumpi". Ale miło, że wygrzebałeś coś takiego i pofatygowałeś się. To ważne wiedzieć, że można na kogoś liczyć. Jeszcze raz dzięki! Rozi.

też tak myślę. Jak więc napisałem, mam możliwości, ofiaruję komorę bezechową. Stoi na własnych fundamentach odseparowana od reszty budynku. Tylko zwieźć sprzęt i możemy mierzyć, co kto chce.

A tak bajdełej, to najbardziej mi się podobało kupowanie głośników w jednym z berlińskich sklepów. Był tam kiedyś fajny sprzedawca kolumn: klientów prowadził on do dobrze wytłumionego pokoju gdzie stały różne kolumny. Znawcy przychodzili z własnymi CDkami lub płytami. Miał tam referencyjny system, tak na oko za jakieś 200kEUR, z kolumnami po >20k za sztukę. No i puszczał on muzykę, czy co kto chciał, najpierw na tym systemie. Potem włączał po kolei inne głośniki. Te, które klient nie rozróżniał na ucho (albo na ucho-kieszeń ;-)) od referencyjnych, polecał. I tak powinno być.

Waldek

Użytkownik "Waldemar Krzok" snipped-for-privacy@ukbf.fu-berlin.de> napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@ukbf.fu-berlin.de...

To jest to! A potem przynosimy do mieszkania w blokowisku ten super sprzęt droższy od mieszkania i dziwimy się czemu tak dobrze nie gra w naszym "salonie". Zapomnieliśmy, że mamy tam meble z brzęczącymi pod wpływem drgań drobnostkami.:-( "Fotel" też nie jest obojętny dla odbić, ani nie stoi na środku pokoju, a nasze 6 super głośników nie otacza nas zgodnie z zaleceniami Możemy zaprosić sąsiadów, by nam pozazdrościli drogiego sprzętu. Jak będzie okazja lokalny "dobrze poinformowany" menel nam go zabierze i sprzeda za flaszkę:-)

Pewnego dnia Rozi przemówił ludzkim głosem:

Chyba trochę dawno, bo ci się dendryty skrzyżowały :-)

Moze je zjadles... nie wiem i nie moj interes w tym. Nie jestem dentysta. Mowisz zes bez zebow - a gryziesz!

A co to, inna elektronika w/gciebie jest dla domu a inna dla estrady a jeszcze inna w samochodach ? Inne prawaczy stosowane elementu czy tez uklady? Przeciez mowa jest o tej samej klasie sprzetu (5.1) Poza tym, pod wzgledem zaklocen E-M srodowisko pojazdu samochodowego jest o wiele gorsze niz warunki domowe czy tez estrady.

Ja nie gryze. Ja kasam. :o)

Inne poziomy sygnalów oraz impedancje wejsc. Dla przykladu czulosc wejsc mikrofonowych to max. dziesiatki miliwoltów i srednia lub niska impedancja. Sygnal pomiedzy mikserem a wzmacniaczem mocy

0,5-1V (jako standard przyjeto 775mV). Gitara kilkaset miliwoltów i duza impedancja. Dla porównania sprzet domowy taki jak magnetofony kilkaset mV i duza impedancja, stare gramofony z wkladka magnetyczna kilka mV i mala impedancja, zas z wkladka krystaliczna 1-2V i bardzo duza impedancja, odtwarzacze CD kilkaset mV i srednia lub mala impedancja, sprzet TV magnetowidy ok. 1V. W samochodach polaczenia wejsc wzmacniacza kilkaset mV - 1V i dosc mala impedancja. Co do zaklócen to tylko pozornie w samochodzie sa wieksze. Estrada to kupa sprzetu o duzych mocach, duza ilosc kabli sygnalowych jak i mocy biegnaca w tych samych wiazkach. Oczywiscie dobry naglosnieniowiec stara sie je rozdzielic, ale nie zawsze jest taka mozliwosc. Ponadto sterowanie oswietleniem zalacz-wylacz moce rzedu kilowatów, czesto regulacja fazowa. W domu bylby prawie komfort, gdyby nie telewizory lub monitory oraz kiepskie zasilacze komputerowe, które bardzo czesto stoja w poblizu sprzetu audio. Wewnatrz telewizora potwornie silne zaklócenia od cewek odchylania oraz trafa WN. Co do zasilaczy komputerowych to w wiekszosci komputerów domowych mamy do czynienie z bardzo tanimi zasilaczami nie posiadajacymi filtrów, które wytwarzaja bardzo duze zaklócenia. Rozchodza sie one w calej instalacji w domu. Dodam tylko, ze dobry zasilacz tzn. posiadajacy filtry zaczyna sie od 150-200zl w góre. To co tansze nie ma filtrów p/zaklóceniowych. W samochodzie masz oczywiscie uklad zaplonowy, który wytwarza bardzo silne zaklócenia, jednak sprzet do samochodów jest zabezpieczany odpowiednimi filtrami, odpowiednio duzym sygnalem oraz w miare niska impedancja wejsc. Poza tym poziom halasu silnika oraz odglosów ukladu jezdnego oraz toczenia opon zaglusza zaklócenia, których poziom w sprzecie domowym doprowadzilby cie do szalu.

Nie uwazasz, ze latwiej jest zaklócic sygnaly o niskim poziomie ? Ponadto wejscia o wiekszej impedancji bardziej sa podatne na zaklócenia ?

Jacek "Plumpi"

ale to mimo wszystko lepiej, niż wciskanie komuś sprzętu wartości dobrego samochodu, które póżniej się znajdzie w mieszkaniu wielkopłytowym M3. Co do foteli, to można toto nawet skompensować. Kumpel na studiach zrobił sobie equalizer tercyjny, a my wszyscy (projekt z cyfrówki) robiliśmy komputerowy analizator dźwięku. Chłopak pomierzył pomieszczenie i ustawił odpowiednio equalizer. Na zmienny pogłos w funkcji czasu jeszcze nie było go (wtedy, 1985 rok) stać. Teraz pewnie już to ma ;-)

Waldek

Rozi daj spokój tym mikserom. Nie wydawaj niepotrzebnie pieniędzy. To są miksery dyskotekowe, które mają 6 kanałów wejściowych tzn. tyle źródeł dźwięku do nich możesz doprowadzić i miksować. Wyjście jest tylko Stereo, a nawet w niekrórych tylko mono, bo więcej nie potrzeba w dyskotece. Jeżeli chcesz już coś kombinować to kup w internecie (np.

formatting link
formatting link
lub dowolnym sklepie elektronicznym tzw. KIT firmy AVT, Velleman lub Jabel czyli zestaw płytka drukowana + elementy i zmontuj sobie wzmacniacz. Wiem, że były takie zestawy do kina domowego (niestety nie pamiętam numerów tych kitów), ale wierz mi, że będzie Cię to drożej kosztowało i dodatkowo możesz mieć problemy z uruchomieniem. Bardzo często się zdarza, że układ nie chce pracować, że jest jakiś błąd na płytce, który trzeba umieć usunąć, albo najzwyczajniej uszkodzisz elementy, co w twoim przypadku jest wielce prawdopodobne, ponieważ lutując układ możesz go uszkodzić jak nie masz wprawy. Można uszkodzić ładunkiem elektrostatycznym lub po prostu przegrzać elementy. Chyba, że chcesz się zająć elektroniką i ją poznawać to wtedy ma sens przepłacanie. Na marginesie dodam, że zanim poznałem sztukę elektroniki to z dymem puściłem kasę, za którą mógłbym kupić średniej klasy nowe auto :o) A i teraz jeszcze zdarzają mi się czasami różnego rodzaju wpadki.

A jeżeli chcesz zmiksować te 6 kanałów z karty i wprowadzić do wzmacniacza stereo to najzwyczajniej je zewrzyj lub kup w sklepie komputerowym specjalne kable, takie rozgałęźniki. W twoim przypadku to w zupełności wystarczy i nie musisz do tego mieć żadnego miksera.

Jacek "Plumpi"

Wiesz co, Plumpi? Nawet nie będę Cię cytował, bo muszę się przyznać, że w ogóle niepotrzebnie narobiłem bałaganu. Zamiast porządnie rozpoznać rynek zacząłem od razu kombinować ze wzmacniaczem 6 - kanałowym itd. Tymczasem okazuje się, że na rynku jest juz bardzo wiele tzw. aktywnych zestawów głośnikowych 5.1 o zupelnie przyzwoitych parametrach i (nikiedy) jeszcze bardziej "przyzwoitych" cenach, nawet powyżej 5 tys. zł. Nie ma więć co się dalej ciskać i mieszac powietrze językiem, tylko trzeba sobie wybrać jakiś zestaw (oczywiście nie za 5 kzł) i nabyć go drogą kupna. :-)) Rzecz jasna wszystkie uwagi twoje i innych kolegów z grupy są dla mnie bardzo cenne i z pewnością okażą się przydatne. Dziękuję. R.

Czlowieku, piszesz zupelnie nie na temat! Gosc chcial tylko zbudowac wzmacmiacz koncowy (5.1) na uzytek domowy, gdzie te wszystkie problemy o ktorych ty piszesz ma juz za soba (podlaczenie do wyjscia z karty dzwiekowej komputera). Nie wspominal ze chce budowac urzadzenie naglasniajace wielkiej mocy obslugujace sale widowiskowe lub koncertowe albo tez studio nagran muzycznych i filmowych. Nikt tu nie chce zanizyc twojej wiedzy ani autorytetu, ale popisy z rzucaniem wartosci napiec roznego rodzaju stopni wzmacniaczy i poziomow napiec ukladow wejsciowych i ich impedancji jest w tym miejscu co najmniej nikomu nie potrzebne i nie wzbudzi podziwu. Twoje rozwazania teoretyczne znakomicie nadaja sie do sal wykladowych i tam powinna byc twoja audiencja. Na grupach dyskusyjnych ludzie szukaja raczej praktycznych uwag i porad zamiast teorii. Teorie znajda w ksiazkach i publikacjach technicznych.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required