Ile kosztuje napisanie programu na mikrokontroler ?

Jan 18, 2008 27 Replies

Witam Temat prosty ile kosztuje napisanie prostego programiku w c/c++, bascom, assembler lub tez innym języku na procesory PIC (8bit), ATMEL(od najmniejszych do np: ATMEGA 32)...



Prostego czyli nie więcej jak 1K programu z opracowaniem prostego algorytmu



Średniego programu około 2-3K z opracowaniem algorytmów + obsługa np RS lub PWM



proszę o jakieś sugestie, odbiorcą zakładając jest jakaś firma Mam nadzieje, że będzie to także pomoc dla innych w wycenach z tej branży programy powyżej 3K z reguły to do osobnej licytacji z uwagi na zróżnicowane projekty.



Pozdrawiam :)



Jeszcze jedno jak się zmieni cena kiedy ma się świadomość, że idzie to na produkcje masową czyli dobór procesora, program w assemblerze do 1K i więcej...


Pewnie zaraz kto¶ powie, ¿e pó³ samochodu...

Tak se my¶lê: Szacujesz swoj± stawkê godzinow± (np. 30z³/godz). Liczysz ile zajmie Ci zrobienie i przetestowanie projektu i mno¿ysz przez swoj± stawkê. Do tego dodajesz jeszcze jakie¶ 20-30% na niezapowiedziane d±sy klienta. Wszystko przy za³o¿eniu, ¿e umowa bêdzie precyzyjnie opisywa³a zakres pracy. Jesli nie, to spodziewaj siê jeszcze dodatkowej pracy w rodzaju: "aaa bo ja zak³ada³em, ¿e ta rzecz, której pan nie zrobi³, to rozumie siê samo przez siê, ¿e powinno byæ". Wogóle bardzo du¿o zalezy od tego "jak widzisz klienta" Je¶li rokuje, ¿e bedzie marudzi³, albo zmienia³ plany, to jeszcze mu dowalasz kilkadziesi±t procent na dzieñ dobry.

Przy masówce musisz bardzo dok³adnie przeprowadziæ testy. Czyli absolutne zero b³êdów.

Przy masówce mo¿esz jeszcze podej¶æ klienta "na Microsoft-IBM". Czyli podajesz jak±¶ ¶miesznie ma³a cenê za jedn± sztukê. Plus w umowie klauzula, ¿e klient kupi w ci±gu roku np. co najmniej 1000 sztuk.

Je¶li dobrze pójdzie sprzeda¿, to zarobisz kokosy, a klauzula zabezpiecza Ci zwrot kosztów.

Pojawi siê problem jak go sprawdziæ ile tego przerobi, Je¶li gostek bêdzie gra³ nieczysto, to nigdy nie dowiesz siê ile tego naprawdê sprzeda³. No chyba ¿e programowanie chipów bêdzie zawsze u Ciebie, z 'protectem' !

Roman

No tak. Ten temat przewija siê do¶æ czêsto. Tak mi do g³owy wpad³ pomys³: dac go¶ciom w³asny prorgam do programowania, który juz zatroszczylby sie o liczenie kopii ew. numery seryjne. No i oczywi¶cie do tego odpowiednio przystosowany "HEX".

Oczywi¶cie wgrywanie tego HEX-a przy pomocy innego programatora nic by nie dawa³o.

LukaszS pisze:

Zakładając nieuczciwego kontrahenta, technicznie jedynym w miarę bezpiecznym sposobem jest sprzedawanie zaprogramowanych i zabezpieczonych układów. W przypadkach programowania przez kogoś innego układów _zawsze_ istnieje sposób obejścia zabezpieczeń. W najgorszym wypadku można sobie zczytać przebiegi z łapek układu w trakcie programowania i poskładać z tego gotowego hex-a.

LukaszS pisze:

:-o Tego maila to chyba musiałeś napisać kilka lat temu a teraz tylko wstawić z dyżurnych kopii? Przecież za 30 zł/godz nie będzie obecnie nawet średnio zdolny student chciał pracować. Myślę, że 100 zł/godz jest bardziej rzeczywiste (opłać z tego działanie firmy, podatki, ubezpieczenia itp - na rękę zostanie może te 30 zł).

Adam Dybkowski pisze:

Adam, ale kto powiedział że to firma ma robić? Było powiedziane, że robione DLA firmy :). Prywatnie, na umowę zlecenie, 30zł/h? Dla mnie normalna stawka. Za to zbyt mało liczy niespodziewanek (20-30%) :). Tu to minimum 50% jak jesteś pewien i już kiedyś takie coś robiłeś. Jak nie

- zaczynaj zawsze od stawka wyliczona x2. Najwięcej zależy od klienta i Twojego doświadczenia we współpracy z klientami.

pozdrawiam yes

LukaszS pisze:

A gdzie wartość intelektualna projektu ?

Proponuję by w ten sposób płacić wszystkim twórcom. Piszesz piosenkę jedną nockę dostajesz 12*30 PLN =360 ZŁ. Za koncert wychodzi 2x30PLN=60 ZŁ. Kompakty byłyby wtedy po 1 PLN a nie po 40PLN , raj na ziemi dla ludu.

LukaszS napisał(a):

Można zadać niedyskretne pytanie, ile projektów zrobiłes za pieniądze i ile na takich zasadach? ;) Z ciekawości pytam...

Chocia¿ tak w³a¶ciwie nie wiem o czym mówicie bo to jaka¶ wy¿sza sfera programistyczna i ta ca³o tego otoczka dziwnych nazw w nieojczystym jêzyku po przeczytaniu tego posta zblokowa³a mnie na jakie¶ 17 minut. Wy sie naprawde znacie na rzeczy! I te motywy na zrobienie "kokosów" hehe jak z filmu "przekrêt" tylko ze "live", mocna rozmowa , walka jak przy w±tku ktory przeczyta³em chwile wcze¶niej o uszkodzonym monitorze CRT . he ...

ps. he ... pozdrawiam grupe i producenta balsamu pomorskiego ;)

Jasne. Zanim drugi raz napiszesz taką bzdurę, sprawdź ile z jednej płyty mają autorzy. Sami autorzy też ciągle o tym zapominają i jęcząc o "prawa autorskie" tak naprawdę walczą o prawa producentów.

RoMan Mandziejewicz napisał(a):

Pewnie nie mają wyjścia. Łatwiej powtarzać oklepane farmazony, ale poprawne politycznie, niż wydac płytę za paręnaście złotych. Poza tym lepiej zarabia się na koncertach. Ale jeśli się komuś koncertować nie chce, to będzie jęczał o prawa autorskie.

Tomek pisze:

A tak zapytam - jak to działa w przypadku STK-500, taki programator do Atmela (AVRy)... . Wiem, że można z neta ściągnąć zakodowany plik z "wsadem" do takiego programatora i następnie go wgrać do procesora... i jakoś nie widziałem, żeby ktoś na sieci udostępniał "sczytane" wersje wsadu, albo są projekty hardware'u, w który wgrywa się oreginalny wsad, albo własne projekty z innym wsadem, tylko zgodne z tym programatorem... Ciekawi mnie tylko jak to działa :)... .

[...]

Z książki jest 11% (jedenaście), chyba, że inaczej umówisz się z wydawcą. K.

John Smith napisał(a):

Zawsze można wydrukować własnym sumptem i sprzedawać wyłącznie przez sklepy internetowe, albo samemu. Zdaje się Prince swoje ostatnie płyty sprzedwał tylko wysyłkowo.

Pewnie, że można. Z twórcy przeistoczyć się w biznesmena z całą strukturą temu towarzyszącą, papierkami, kontrolami skarbowymi itp. Zgadzam się, można. K.

Każda kwota powyżej 1000PLN jest obarczona ryzykiem, że nie zobaczysz jej nigdy...

Jeśli to ma iść na masówkę, żądaj stałego zatrudnienia. Etat za program.

John Smith napisał(a):

Albo pracujesz i masz, albo ci sie nie chce i zamiast ciebie mają inni:)

Poza tym nie sądzę że Prince sam wysyłał płyty :)))

Autor nie znaczy nierób. Zrobił swoje. A decyzja prezesa wydawnictwa o dopuszczeniu do realizacji ma swoją cenę. Taka rzeczywistość. Jak ktoś się z tym nie zgadza, zawsze może założyć własne wydawnictwo. K.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required