InPost wciska swoją apkę. Nie widzę potrzeby instalowania. Wystarczy mi SMS z linkiem do kodu QR (i kodem do wpisania, jakby QR nie działał, nie miałbym Internetu, nie miałbym smartfona, albo czegokolwiek innego).
InPost wciska swoją apkę. Nie widzę potrzeby instalowania. Wystarczy mi SMS z linkiem do kodu QR (i kodem do wpisania, jakby QR nie działał, nie miałbym Internetu, nie miałbym smartfona, albo czegokolwiek innego).
No właśnie... albo zwyczajnie zapomni, bo w sumie nie ma obowiązku pamiętać, i szukaj potem paczki.
Poza tym mój dom to moja twierdza i bardzo nie lubię, jak mi ktoś dzwoni dzwonkiem bez umówienia się.
Miałem tak chyba przed zeszłymi świętami. I faktycznie miałem wybór -- albo sobie odbiorę w POP albo poczekam na paczkomat. Zależało mi na czasie, więc odebrałem w POP, jakby nie zależało, to bym poczekał :)
Dobrze, że proszą. Kiedyś przekierowywali bez pytania. Opieprzyłem ich za to raz, ale zasłaniali się regulaminem.
Nasi mają takie skanery ręczne z komputerem -- nie wiem jaki model, ale widziałem kiedyś coś podobnego InterMeca. Kurier stoi pod paczkomatem, skanuje kod na paczce, otwiera mu się przegródka i wkłada paczkę.
Jest coś takiego jak Hermes -- dyspozycja na poczcie, żeby polecone wrzucać do skrzynki. Nie dotyczy przesyłek sądowych, ale zwykłych poleconych jak najbardziej.
Do tego jest wspomaganie a nie ABS :)
To prawda. Niby są dwa układy na krzyż + ręczny...
Pytanie jaka to awaria. ABS, z tego co wiem, jeśli cokolwiek jest nie tak, zapala lampkę i wyłącza się.
Nie no. Jak wszystko działa, to wszystko jest na auto. Jak włącznik w pokoju nie działa, to idziesz do szafki i przełączasz na ON, a w tym czasie możesz zobaczyć, dlaczego nie działa na auto.
Latarka w telefonie... mówimy o sytuacji awaryjnej / skrajnej.
To już za dużo lat minęło...
W dniu 12.11.2019 o 13:37, Queequeg pisze: [...]
Niedawno przestali wysyłać SMSy. Apka lub mail :-(
P.P.
Nie wiem czy to przypadek ale jak zaktualizowałem ich apkę to przestali mi SMS wysyłac; wyskakujące powiadomienia (z qr-kodem) mam od apki. Wcześniejsza wersja apki była do dupy ale teraz coś już tam działa.
jp
pan jacek pozniak napisał:
Zgłodniałem. Chyba zamówię pizzę. Pizza oczywiście vege, bezbiałkowa. Jasne, że nie będę nigdzie dzwonił i gadał zjakąś głupią dziumdzią. Zamawiam przez apkę w smartfonie. Minęło ledwie pół godziny -- "brzdęk", telefon anonsuje, że kolacja czeka. Jeszcze tylko pojechać do paczkomatu po odbiór. Wow!
Pan J.F. napisał:
Mnie się zdarzyło, że kurier dostarczył mi paczkę trzy godziny po jej nadaniu. Pocztex. Dawno temu, dopiero wchodzili na rynek i starali się zająć najlepszą pozycję. A może to kurier się starał i wykonał robotę prywatną? Bo raczej na pewno było to z pominięciem sortowni.
Jarek
pan jacek pozniak napisał:
Zgłodniałem. Chyba zamówię pizzę. Pizza oczywiście vege, bezbiałkowa. Jasne, że nie będę nigdzie dzwonił i gadał z jakąś głupią dziumdzią. Zamawiam przez apkę w smartfonie. Minęło ledwie pół godziny -- "brzdęk", telefon anonsuje, że kolacja czeka. Jeszcze tylko pojechać do paczkomatu po odbiór. Wow!
A jak wyjeżdżamy, choćby na weekend?
MJ
Pan Mateusz Viste napisał:
Polacy spaprali sobie miasta niespotykaną liczbą zamkniętych osiedli. Czegoś takiego nie ma nigdzie, pomijając kraje trzeciego świata. Ale skoro tam już siedzi ten cieć na stróżówce, to nie powinno być kłopotu z dostarczaniem paczek pod nieobecność mieszkańców. Jasne, że jest on tylko smutną karykaturą paryskiej konsjerżki, ale skoro siedzi i trzeba mu płacić...
Podobno tylko jeśli ma się apkę. Ja nie mam i mi wysyłają.
Inna sprawa, że ciekawe, jak długo... ale apki i tak nie będę instalował. Właśnie dlatego, że tak ją na siłę wciskają. Poradzę sobie jakoś inaczej.
To nie przypadek, tak właśnie jest.
Ciekawe, czy jak odinstalujesz apkę, to znowu zaczną wysyłać SMSy.
To wtedy nie zamawiamy na paczkomat :)
Zdarzyło się raz, że ktoś prosił mnie o odebranie paczki z paczkomatu, bo akurat wyjechał.
Czy ja wiem... mieszkałem całe życie na bardziej lub mniej zamkniętych osiedlach. Teraz mieszkam w normalnym bloku. Takiej patologii, jaka tu jest, nie widziałem nigdzie indziej. Warszawa, Mokotów.
Osiedla zamyka się nie bez powodu.
W dniu 2019-11-12 o 15:21, Michał Jankowski pisze:
To zamawiamy tak żeby przyszło kiedy już będziemy. Albo zamawiamy do paczkomatu tam gdzie będziemy (oczywiście jeżeli ma to dłużej potrwać).
Pozdrawiam
DD
Queequeg napisał:
Ja tam nie wiem, ja się nie znam. Stwierdzam tylko powszechnie znany fakt: tylu zamkniętych osiedli, ile jest w Warszawie, nie ma w żadniej innej europejskiej stolicy. Nie są to wcale drobne różnice -- u nas, wśród nowobudowanych, współczynnik jest bliski 100%. W pozostałych krajach jest bliski zera. W przyczyny nie wnikam. Być może takiej patologii, jaka tu jest, nie ma nigdzie indziej.
U¿ytkownik "Jaros³aw Soko³owski" napisa³ w wiadomo¶ci grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl... Queequeg napisa³:
Jakby nie bylo patologii, to by nie bylo potrzeby zamykac :-)
Dodaj jeszcze jakas historie rozwoju miasta - w typowym bylby raczej problem to zamkniete osiedle zrobic, bo gdzie taki pusty teren pod cale osiedle ? Wiec gdzies na obrzezach ...
J.
Użytkownik "Dariusz Dorochowicz" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:5dcac8cb$0$503$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl... W dniu 2019-11-12 o 15:21, Michał Jankowski pisze:
A z tym to akurat moze byc problem. Niby "dwa dni na wysylke", a niech cos sie obsunie i dojedzie w piatek ...
Duzo dluzej, bo weekend to raczej tak nie trafisz. No ale jak ci potrzebna paczka w czasie urlopu, to poczta moze nie wyrobic :-)
J.
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required