Pisalem kiedys o alarmie do samochodu - nie zawsze reagowal na pilota...
Zrobilem 2 rzeczy:
1) antena z centralki (kawalek druta) byla zwinieta jak swinski ogonek :) Wyprostowalem ja i ulozylem prostopadle do wiazek kablowych - tak jak napisali w instrukcji montazu
2) w pilocie przetarlem styki do baterii oraz samej baterii papierem sciernym, zaklinowalem baterie aby sie nie ruszala
.... no i jest dobrze :) Dziala za kazdym razem, zasieg normalny. Juz nie wygladam na parkingu jak 'haker' wlamujacy sie do wlasnego samochodu z cackiem w reku ;)
Janek