do osób prowadzących serwisy sprzętu elektronicznego

Aug 17, 2008 9 Replies

Mam pytanie, na codzień spotykam się z problemem dotyczącym nieodebranego sprzętu z serwisu. Tzn, ktoś oddaje mi sprzęt do serwisu, dowiaduje się, że np naprawa jest nieopłacalna, więc zamiast go odebrać i opłacić ekspertyzę "wypina się" i wszelki kontakt się urywa, sprzęt zostaje nieodebrany... Co prawda zawsze zastrzegam, że sprzęt nie odebrany w terminie 3 miesięcy będzie złomowany, jednak z tego co piszą na grupach prawniczych jest to bezprawne i powinienem to trzymać właściwie w nieskończoność u siebie... Jak rozwiązujecie tego typu problemy? Zapewne wielu grupowiczów ma serwis, lub pracuje w serwisach i spotkało się z takimi sytuacjami. Napiszcie jak radzicie sobie z takimi przypadkami? :)


Maciek C pisze:

Wystarczy jasno określić, ile kosztuje składowanie nieodebranego sprzętu (powyżej miesięcznego terminu odbioru). Np. 100 PLN/tydzień. Wtedy gdy łączny koszt składowania przekroczy wartość urządzenia, możesz spokojnie złomować / wykorzystać na części zamienne itp. Jeżeli nawet po 3 miesiącach zgłosi się ktoś po odbiór - obciążysz go zgodnie z umową za składowanie i wydasz całkiem nowy pachnący fabryką egzemplarz.

Jeżeli klient wypina się, to znaczy że dla niego jest to nic nie warte. Możesz wysłać list polecony z informacją że jeżeli nie odbierze do dnia ....... to sprzęt zostanie zezłomowany. Jeżeli nie przyjdzie po otrzymaniu takiego listu to możesz spokojnie zrobić z tym co zechcesz. Ja miałem tylko kilka przypadków w ciągu 22 lat działalności że klient przyszedł po kilku miesiącach lub latach bo zmienił mu się punkt widzenia. Ale po informacji że jego sprzętu już nie ma bo został wyrzucony nikt nie robił afery ani sprawy sądowej.

Leszek

In the darkest hour on Mon, 18 Aug 2008 00:42:27 -0700 (PDT), willy snipped-for-privacy@interia.pl screamed:

Jeśli jest to klauzula niedozwolona to ja widzę.

W takim razie trzeba trzymać tyle ile wynosi okres zasiedzenia dla rzeczy ruchomych (3 lata)

Leszek pisze:

Można i tak, ja w swojej praktyce serwisowej po prostu będąc w okolicy odwoziłem sprzęt klientowi i brałem (bez przymusu)na dzisiejsze około

10-20 zł za fatygę, wychodziło mi to na mniejszy kłopot niż pisanie listów i latanie na pocztę :)

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required