Nie, to dziala odwrotnie: wszystkie czesci wykonuje jedna maszyna, a kazda czesc nowej maszyny skladamy z setki wyprodukowanych czesci. :-) Konkretnie to rozwazano dla przekladni zebatych, teoria mowi ile trzeba polaczyc elementow, by sie usrednilo z oczekiwana dokladnoscia.
:-)
Pozdrawiam Piotr Wyedrski