Mam do pocynowania dość dużo końcówek przewodów, są obrane, nie zamirzam ich "skręcać" - ładnie cynują się tak jak są... Posiadam tygielek (z termostatem, pojemność "pudełko zapałek"), cyna sobie pływa itd fajnie, cynuje się ok, ale co dodać do cyny, by na jej powierzchni nie tworzył się kożuch tlenków i syfu? Wiem że istnieją specjalne preparaty "do fali" itp, nie zamierzam też stosować nadmuchu azotu ;) Może jest jakiś domowy sposób np olej silnikowy albo jeden koci wąs zebrany o północy przy pełni?
cynowanie w tygielku
Jan 04, 2009
10 Replies
chciałem tak pocynować kilka tysiecy końcówek. dorzucałem sporo kalafoni do tygielka bo nie miałem nic innego. Efekt-mnóstwo dymu, wydajność cynowania słaba. Po wrzuceniu kalafoni ok. najwyżej przez 2 minuty Zatem zrobiłem to klasycznie, pojedynczo. Przede mną znowu ta sama akcja wiec przydałby się dobry pomysł z tygielkiem....
Może inny skład cyny albo fajny topnik?
...może przed zanużeniem w cynie należy zanużyć w topniku w płynie? np. noclean pzdr.
U¿ytkownik "PawelM" snipped-for-privacy@op.pl napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@l33g2000pri.googlegroups.com... ...mo¿e przed zanu¿eniem w cynie nale¿y zanu¿yæ w topniku w p³ynie? np. noclean
Ja rozpuszcza³em kalafoniê w acetonie, w takim roztworze zanurza³em koñcówki kabli, a potem dopiero do tygielka z cyn±...
Pozdrowienia. Krzysztof z Tychów. Nie ka¿dy ¯ywiec to piwo..
widzialem kiedys porzadny stary tygiel kobitka nie dolewala zadnego topnika , stop tradycyjny SnPb dzialalo to tak ze kubek srednicy ok 10cm obracal sie wokol wlasnej osi a na powierzchni byl "zbierak" utlenionej cyny , zbierak to kawalek blachy przymocowany na stale , byl on nieruchomy kubek krecil sie tak ok. 1 obrot / 15sek
grzalki tez nieruchome byly w postaci pretow zamoczonych w stopie , najprawdopodobniej do samego dna tego kubka
jak koledze uda sie posadzic taki podgrzewany kubek na silniku od mikrofali i wsadzic tam grot od lutownicy to powinno dzialac zyletka jako zbierak powinna zdac egzamin
wystarczy pozniej maczac kazdy rodzaj drutu w emalii na 1-2 sekundy zaraz za "zbierakiem" gdzie cyna nie zdazy sie jeszcze utlenic wychodzilo to idealnie
w ksiazce spotkalem ze przeciwutleniaczem dla stopu SnPb jest hydrochinon , po dodaniu go do mojego 20kg tygla nie widze zadnej roznicy , cyna utlenia sie tak jak poprzednio , moze w jakims znikomym stopniu ten hydrochinon cos daje ale chyba nie na tyle zeby warto bylo to stosowac
Krzysztof Tabaczynski pisze:
Nie no, oczywiście, końcówki przewodów idą najpierw do okorowania (ściągaczka półautomatyczna, fajnie to wychodzi i równiutko) a potem końce miedziane maczam w topniku RF800 (bo akurat mam go dużo), i odstawiam do wyschnięcia. Dzięki niemu między innymi "włoski" się nie rozwalają a powstaje ładny "pędzelek" zwarty i praktycznie chyba cieńszy niż to samo po skręceniu drucików palcami. Nie można odrazu z topnika do tygielka, bo czynnik "płynny" z topnika zaczyna wrzeć, a jest uwięziony między drucikami, i powoduje "spulchnienie" końcówki przewodu. Wychodzi znacznie szersza i brzydsza. Problem nie jest z przewodem, a z samym lutowiem w tygielku, bo po paru minutach płynności na powierzchni jest już brzydki kożuch.
Faktycznie żyletka ładnie nadaje się do jego ściągania (nie przywiera, po zastygnięciu odpada), ale to troszkę utrudnia pracę. Myślałem że da się łatwiej i szybciej.
Sun, 04 Jan 2009 16:38:39 +0100 "nenik" snipped-for-privacy@op.pl napisał:
Ano, Elwik takie tygle produkuje:
formatting link
tygiel obrotowy TGO-800 (na dole strony).
Sun, 04 Jan 2009 12:25:30 +0100 BartekK snipped-for-privacy@NOSPAMdrut.org napisał:
Może inaczej - przed zanurzeniem w roztopionej cynie, posmaruj każdą końcówkę niewielką ilością topnika żelowego, np. RMA7. Jeszcze lepszy mógłby być jakiś płynny topnik typu no-clean.
__Maciek pisze:
Taaa. A cena iście kosmiczna:
formatting link
dole strony)
Pewnie znajdzie się trochę taniej, niż w Cyfronice, ale cena będzie tego rzędu na pewno.
Adam Dybkowski pisze:
Dobra, ale tygielek to ja już mam, na adapter nie postwię, kręcić nim nie będę :) Myślałem że jest jakiś patent prosty i przyjemny, ale poradziłem sobie z żyletką
Ale warty tej ceny. Przed wyjazdem taki mielismy w firmie - zero problemow. Jakie tlenki? Jaka kalafonia? No dobra, kalafonii troche bylo trzeba uzyc, ale naprawde nieduzo.
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required