bledy w sztuce

Nov 03, 2004 30 Replies

Witam



Zastanawia mnie, czy jest jakakolwiek firma na naszym globie ktora nie popelnia bledow w sztuce. Chodzi oczywiscie o ogolnie rozumiana elektronike. Bledy moga byc rozne - od samej mysli i projektu do montażu koncowego. Poruszam ten temat dlatego, ze wiekszosc problemow ktore staja murem przed grupowiczami zaistniala przez wlasnie takie bledy. I na przyklad w czasopismach o elektronice wielokrotnie pisano ze bledem w sztuce jest lutowanie jakichkolwiek przewodow bezposrednio do plytki drukowanej podczas gdy w projektach z tych samych czasopism blad jest powielany nagminnie. Inna sprawa jest zastosowanie lub nie zastosowanie jakiegos elementu dodatkowego przy ukladzie scalonym. Przykladowo kondensator odsprzegajacy przy mikrokontrolerze. Sa przypadki kiedy go nie potrzeba a sa tez takie gdzie jego obecnosc jest wrecz nieodzowna. Czasami daje sie go na wszelki wypadek. Czasami sie go pomija ze wzgledu na koszty produkcji. Jak myslicie ... jest bledem w sztuce nieumieszczenie go w ukladzie czy nie jest i czy jest to jednoznaczne? Moim osobistym zdaniem nie ma na grupie (i poza grupa rowniez) takiej osoby ktora jest w stanie znalesc wszystkie bledy w sztuce popelniane przez elektronika. Niewazne czy to jest amator czy zawodowiec. Moze ktos powie ze sa pewne normy i... []. Moze i sa. Kazda dziala na swoja wlasna kozysc. Wynika z tego ze bledow w sztuce (one nie musza momentalnie powodowac blednej pracy urzadzenia!) nie da sie uniknac bo zawsze znajdzie sie ktos kto podwazy prace Twoja, moja i innych osob.



pozdr, mavs


Użytkownik mavs[NOSPAM] napisał: [......................]

Ale właściwie o co chodzi?

Popelniaja wszystkie. Te, ktore sa odwazniejsze, popelniaja wiecej. Jeszcze wiecej popelniaja te, ktore dostaja wscieklizny, zeby tylko jak najszybciej cos wypuscic na rynek, niezaleznie od jakosci. Taka teraz moda. Kwestia, co robia firmy, kiedy blad sie zdarzy. Wiekszosc (to tez taka moda) placze sie w wykretach, a przycisnieta do muru gluchnie (i poprawia po cichu, majac darmowa kontrole jakosci u klienta). To chyba tez taka moda. Oficjalnie, wszystkie firmy sa bezbledne. No chyba, ze groza im jakies konsekwencje prawne i finansowe - wtedy z ociaganiem reaguja, trabiac na wszystkie strony o trosce o klienta, gdy przychodzi im jakies badziewie wycofywac.

pozdrawiam entrop3r

Dnia 2004-11-03 15:28, Użytkownik A.Grodecki napisał:

Jestesmy na grupie dyskucyjnej... wiec... o dyskusje. Tak po cichu tylko powiem ze nie podoba mi sie to gdy ktos mowi "ooo boziu booziu! i Ty sie nazywasz elektronikiem?" albo "powinienes sie zajac sprzataniem a nie elektronika". Heh... i nie chodzi o mnie ;) Chodzi o moje spostrzezenia co do kultury na grupie. Co nastepny mowca, to wieksza pycha i samouwielbienie. Ludzie! troszke pokory! Ten facet ktory pyta z ktorej strony w diodzie jest anoda, moze i z tym ma problem ale wyklupie samochod po wypadku w taki sposob ze nie zauwazycie ze cos bylo przy nim robione od czasu zejscia z linii montazowej. Chce pokazac ten temat od innej strony i tez tak czynie.

pozdr, mavs

ps temat bledow w sztuce dalej aktualny

[...]

Alo to była linia montażowa przystanków autobusowych ;->

[...]

U¿ytkownik "mavs[NOSPAM]" <"mavs[NOSPAM]"@o2.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:cmasf3$b6t$ snipped-for-privacy@nemesis.news.tpi.pl... [ciap]

I co z tego? Dawno temu, w jakim¶ powielaczowym pi¶mie, rysunek przedstawia³ znanego wówczas polityka z podpisem "na polityce siê nie znam ale mogê narysowac kaczuszkê". A co do zaczêtego w±tku powtórzê za pewnym wroc³awskim matematykiem "na celu ma to co?"

Andrzej Kamieniecki

Dnia 2004-11-03 16:28, Użytkownik Andrzej Kamieniecki napisał:

:) wszystko pisze

pozdr, mavs

mavs[NOSPAM] <mavs[NOSPAM]@o2.pl> napisał(a):

w czasopismach o elektronice znajduję najczęściej najwięcej błędów i chociaż znalezienie takiego błędu, po godzinach spędzonych nad projektem, sprawia mi wielką satysfakcję ;) chciałbym chociaż raz zrobić lub zamówić np. kit AVT, który ruszy za pierwszym razem po uruchomieniu. Może tylko ja mam takiego pecha?? ;)

B³±dzenie jest cech± ludzk± /errare humanum est/ B³êdów nie robi tylko kto¶, kto nic nie robi...

Wa¿ne jest aby tych b³êdów robiæ jak najmniej.

No je¶li kto¶ rzeczywi¶cie nazywa siebie elektronikiem a potem pyta co to anoda/katoda w diodzie to chyba jakie¶ nieporozumienie.

Co innego je¶li jaki¶ grupowicz, amator, pyta o t± diodê ale siê elektronikiem nie nazywa. Nie wszyscy uczestnicy tej grupy dyskusyjnej to elektronicy, tak samo jak na grupie pl.sci.psychologia nie wszyscy grupowicze to psycholodzy lub na pl.soc.dzieci nie wszyscy grupowicze to dzieci - i tak dalej... Grupa dyskusyjna ma nazwê pochodz±c± od tematu dyskusji a nie od zawodu grupowiczów - gdyby by³o inaczej musia³aby siê wtedy nazywaæ pl.misc.elektronicy albo jako¶ tak... Rozmawiamy tu o elektronice ale nie ka¿dy z nas jest elektronikiem hobbyst± czy zawodowcem. S± te¿ ludzie którzy chc± sobie zrobiæ migaj±cego LEDa do autka :-)

No i masz racjê, ale ci±gle nie bardzo wiadomo co z tematem anody diody ma wspólnego Twoja pierwsza wypowied¼... Co innego gdy b³±d elektroniczny robi mechanik samochodowy, który elektronikiem nie jest, a zupe³nie inny jest temat gdy b³±d robi projektant elektronik zatrudniony w firmie na etacie. To s± dwie ró¿ne sprawy, choæ maj± wspólny punkt odniesienia pod tytu³em: errare humanum est.

kity dzialaja a projekty robione samodzielnie na podstawie gazety nie zawsze taka juz polityka pism elektronicznych niby ten sam projekt ale lapki projektanta czuwaja . co innego idzie dla producenta plytek na kity a co innego do gazety w koncu nie po to konstruktor opracowuje projekt zeby firma nie miala zysku z kitow . czasem po pol roku sa erraty w gazetach :) nie jest to regula ale czesto tak wlasnie jest , a w chochliki drukarskie nie wierze .

No i znowu samouwielbienie :-P

G.B.

O co Ci chodzi, Grzegorzu? Przecie¿ w pierwszej wypowiedzi mavs napisa³ o b³êdach w sztuce w kontek¶cie projektantów w fabrykach urz±dzeñ albo w redakcjach czasopism fachowych a potem wyjecha³ tu z gostkiem który klepie blachê w autach co nie wie gdzie anoda i katoda w diodzie - co to ma do rzeczy? Jaki jest zwi±zek z b³edem w sztuce u fachowca z bardzo pospolit± nieznajomo¶ci± rzeczy u laika? Dwa ró¿ne tematy.

To przecie¿ zupe³nie co innego gdy jaka¶ ekspedientka w kwiaciarni pomyli w±trobê z dwunastnic± a co innego gdy tak± pomy³kê zrobi lekarz internista - nie s±dzisz?

Użytkownik mavs[NOSPAM] napisał:

Po szybkim przeczytaniu postu nie załapałem myśli przewodniej ;)

Dnia 2004-11-03 20:49, Użytkownik A.Grodecki napisał:

I bardzo dobrze. Post jest bardzo ogolny i to ze "wyskoczylem" nagle z drugim postem bylo z gory zamierzone. Probuje dojsc do tego ze wszyscy popelniaja bledy w sztuce co nie jest bezposrednio powodem do tego zeby jeden drugiego tu na grupie przekreslal z grona elektronikow albo nawet z grona zainteresowanych :) Az mi sie przypomina moj prowadzacy z Modelowania Cyfrowego (Pan S.) ktory uwaza ze postradal wszystkie rozumy i kiedy Go o cos zapytac, to rzuca pozycjami ksiazkowymi i zeby wogole Mu glowy nie zawracac bo to studenci sa dla Niego a nie On dla studentow! Az smiech bierze kiedy probuje cos na komputerze zrobic... I cos mi sie tak wydaje ze coraz czesciej grupa tak wlasnie odpowiada na posty. Nie generalizuje oczywiscie... to nie jest zasada. Ale baaardzo duza czesc odpowiedzi na posty jest poprostu nie wnoszaca nic. Nie lepiej nie napisac nic i siedziec cicho niz nasmiewac sie z kogos? (osobiscie nabijalem sie raz... ale to nie bylo bardzo delikatne ;)) Wtedy moze ten ktos zrozumie ze nie ma co czekac na gotowca z takimi pytaniami. Niektorzy sobie tu zrobili miejsce na prywatne wyzywanie sie :) Chyba rzucam grochem o sciane :D

pozdr, mavs

Kto mial zrozumiec i wyciagnac wniosku, zrobil to!

pozdr, mavs

:-))

Chwileczkê... kto¶ kto jest mechanikiem samochodowym i nie odró¿nia anody od katody w diodzie NIE JEST ELEKTRONIKIEM! Nie nalezy do tego grona elektroników, nie ma sk±d go wykre¶laæ... Mo¿e tym elektronikiem kiedy¶ siê staæ, czy to hobbyst± czy zawodowcem, ale na razie nim nie jest i nie ma tu w tym chyba niczego niezwyk³ego... Podobnie przecie¿ kto¶, kto nie wie co to sprzêg³o w samochodzie nie mo¿e nazywaæ siê mechanikiem samochodowym, prawda?

I znowu - co to ma do rzeczy? A zreszt± - zauwa¿, ¿e sam siê wy¶miewasz z prowadz±cego ¿e nie umie komputera u¿ywaæ a boczysz siê jak tu na grupie kto¶ siê wy¶miewa z kogo¶, ¿e nie wie gdzie anoda a gdzie katoda.

Czepiasz siê :-) Jak nie chcesz generalizowaæ to raczej krytykuj poszczególne osoby w konkretnych w±tkach a nie ca³± grupê...

Ludzie s± ró¿ni - jedni s± inteligentni, inni nie - jedni s± kulturalni, inni prymitywni... Ci co siê z czyjej¶ niewiedzy wy¶miewaj± z pewno¶ci± do tych kulturalnych nie nale¿±... Oprócz tego najprawdopodobniej lecz± swoje w³asne kompleksy dowarto¶ciowuj±c siê przez wy¶miewanie tych, którzy jeszcze mniej od nich wiedz±... Nie ma chyba sensu tego uogólniaæ na ca³± grupê bo generalnie jak widzê ludzie sobie chêtnie pomagaj±.

W tym momencie okazujesz brak szacunku do swoich czytelników pos±dzaj±c ich ¿e s± betonow± ¶cian± do której Twoje jak¿e m±dre s³owa nie dotr±... Proponujê z dobrego serca - znajd¼ sobie jakie¶ ciekawe zajêcie i zostaw ju¿ ten w±tek w spokoju... to co robisz to zwyczajne trollowanie.

A kto nie zrozumia³ to g³upi i ma wszy? :-)

U¿ytkownik "mavs[NOSPAM]" <"mavs[NOSPAM]"@o2.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:cmbno3$63j$ snipped-for-privacy@nemesis.news.tpi.pl... [ciap]

a bynajmniej nie wyglada...

Tylko co wspólnego z elektronik± maj± Twoje prywatne kompleksy wzglêdem dawnego wyk³adowcy?

Andrzej Kamieniecki

Elektronika to sztuka inteligentnego sterowania prądem elektrycznym. Skoro tak to za błąd w sztuce mogę uznać jedynie takie działania które zaprzeczają słowom: sterowanie, inteligencja i prąd. Inaczej mówiąc błędem w sztuce jest przerwa w obwodzie, brak sterowania parametrami obwodu (prąd, napięcie, częstotliwość, itd.) lub powstanie chaosu w układzie (np. nieporządane oscylacje, impulsy, czy też... błędy w programie mikrokontrolera/procesora). A i to jedynie pod warunkiem ze konstruktor nie jest w stanie w prosty sposób usunąć tych niedomagań, bo zignorował możliwość ich wystąpienia (np. nie zapoznał sie z dokumentacją stosowanych komponentów) lub nie zapewnił sobie odpowiedniego dostępu do układu (pomiary, debug). Dlatego np. brak kondensatora odsprzęgającego nie jest błędem, ale na pewno jest błędem niepozostawienie miejsca na jego ewentualne włożenie.

B.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required