Binarna kopia karty CF

Jul 22, 2009 63 Replies

Google zwraca tonê ludzi którzy siê z podobnym problemem zwracaj± o pomoc i kilka rozwi±zañ które u jednych dzia³a³y u innych nie dzia³a³y...

Napisa³em co znalaz³em i co sprawdza³em - na jakiej podstawie zak³adasz ¿e nie u¿y³em googli i nazywasz mnie niemy¶l±cym? £adnie to tak? ;-)

no to OK.

nie ma.

Trzeba umieć szukać, użytkownicy windowsonly tego nie potrafią. :>

J.w.

Kłamiesz!

formatting link
zyga

U¿ytkownik "Pszemol" snipped-for-privacy@PolBox.com napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@poczta.onet.pl...

program Win HEX

Nie jestem u¿ytkownikiem windowsonly... U¿ywam te¿ innych systemów operacyjnych.

Masz bardzo ciekawy sposób rozmowy z obcymi ludzmi... Zgadujê ¿e musisz mieæ wielu wiernych przyjació³ :-)

(...)

dd if=/dev/nazwa_urządzenia a of= powinno wskazywać na plik do jakiego to chcesz zrzucać (albo nazwę urządzenia). Wszystko jest ładnie opisane w manualu do dd. Pod windows masz winhex.

J.

Co to za gierka?

Zadałeś sobie trud by sprawdzić to:

formatting link
?

Sprawdziłeś? Jeśli odpowiedź jest przecząca, to powinieneś dać sobie spokój z usenetem.

zyga

To nie jest gierka - po prostu nie lubiê gdy kto¶ mi zarzuca bezpodstawnie k³amstwo.

A dd.exe firmy chrysocome znalaz³em, dziêki - nie jest to jednak "natywny" program bo windows z nim nie przychodzi...

Napisałeś, że nie ma, a ja ci podałem linka

A patrzyłeś na 1, słownie pierwszy link lub 6, słownie szósty link?

Natywny w sensie niecygwinowy, a nie mikrosoftowy.

zyga

Pan Pszemol napisał:

A czy "natywny" to "taki, który przychodzi z systemem"? Ja zawsze myślałem, że tak mówi się o programach, które tworzone były z myślą o danym systemie i przy jego wykorzystaniu. Przeciwieństwem są programy emulowane. Natywny nie jest Google Picasa for Linux (bo do pracy wymaga emulowanego środowiska wine). Natywny też nie jest też FontForge for Windows (bo w tym systemie działa jako emulowany z cygwin). Ale czy Microsoft Office nie jest natywnym programem pod Windows, bo z nim nie przychodzi? Wedle Pańskich kryteriów, tak. Ale mnie takie kryteria coś nie przekonują. Szczerze mówiąc, są do bani.

Napisaæ nieprawdê, pope³niæ b³±d a k³amaæ to jest zasadnicza ró¿nica! Sprawd¼ sobie w s³owniku znaczenie s³owa "k³amaæ".

1 to u mnie "Bart's way to create bootable CD-Roms" a wiêc nie na temat. Do 6 nie dotar³em bo 3 linkiem by³ program firmy Chrysocome.

Ja inaczej to s³owo rozumiem, i st±d napisa³em "nieprawdê". Nie by³o to jednak k³amstwo a raczej nieporozumienie...

No có¿ - nie bêdê tu g³êbiej w to wchodzi³ - dla mnie natywny to "wrodzony", i zasugerowa³em siê ¿e chodzi o "urodzenie z windows".

Jest jeszcze okre¶lenie "native windows application" jako przeciwieñstwo do aplikacji typu Visual Basic albo "managed windows application"... £atwo o nieporozumienie, ale nie jest to chyba a¿ tak wa¿ne aby od razu zarzucaæ komu¶ z grubej rury k³amstwo - troszku kultury, please.

Pan Pszemol napisał:

To by oznaczało, że większość ludzi prawie cały czas używa nienatywnych programów. Bo te "urodzone z windows" na wiele się chyba nie przydają. Szczerze mówiąc, po raz pierwszy spotykam się z takim kryterium natywności.

A gdzie ja z gruberj rury? Chciałem tylko wyjaśnić rzecz, która mnie zdumiała. Co do dalszych wyjaśnień, programy w rodzaju dd.exe zapewne łapią się znakomicie na określenie "native windows application". To prosty kod korzystający z elementarnych funkcji systemowych (dostęp do sektorów dysku), żadne tam "managed windows application" (cokolwiek by to nie miało znaczyć).

Nie muszę, to nie ja skłamałem.

Zadałeś sobie trud, by sprawdzić tę stronę Barta? Z jakiegoś powodu wylądowała w googlach!

Cóż...

To co, wytrzesz ten utarty nosek?

zyga

Ja te¿ nie. Natomiast Ty u¿y³e¶ tego s³owa oskar¿aj±c mnie bezpodstawnie. Albo wiêc nie znasz jego znaczenia albo jeste¶ nieuczciwy...

Nie, nie zada³em sobie trudu...

Najprawdopodobniej u¿ywaj± stringu dd.exe w tek¶cie... :-)

Masz jakie¶ kompleksy, Zygmunciku? Co to za gierka?

A to co¶ jako¶ przera¿aj±co z³ego u¿ywaæ nienatywnego programu? Jaki¶ wstyd albo grzech? :-))

Ja siê pierwszy raz spotykam równie¿ z tym waszym :-)

I st±d to nieporozumienie, nazwane przez ma³ego Zygmuncika k³amstwem.

Mówi³em o Zygmuncie Zarzeckim. On nazwa³ mnie k³amc± bo nie zna³em "natywnego" dd.exe

:-)

Spieprzaj dziadu!

Nic nie mówiłeś kmiotku, pisałeś. Dla ciebie PAN Zygmunt Zarzecki.

... I do tego właśnie służy google! ... BTW, czy przypadkiem nie ma natywnego dd.exe?

*NIE MA*, gdzie masz *nie zna*?

... Trzeba umieć szukać, użytkownicy windowsonly tego nie potrafią. ... >> BTW, czy przypadkiem nie ma natywnego dd.exe? >

Kłamiesz!

formatting link

Pierwszy wynik!

zyga

Ha ha ha

Nie mam żadnych kompleksów! Podtrzymuję to co napisałem wcześniej: Jesteś typowym niemyślącym przykładem windziarza.

Nie dość, że dostałeś rozwiązanie na tacy, to jeszcze podskakujesz, pyskujesz i co gorsza, podważasz prawidłowość/sensowność rozwiązania, które otrzymałeś, a które jest w 100% właściwe.

Zrób unsubscribe, nie warto takim jak ty poświęcać czas.

Z Bogiem!

zyga

Pan Pszemol napisał:

Odniosłem wrażenie, że robi to Panu jakąś różnicę. Mylę się? Ja sam zakładam, że z programami emulowanymi może być pewien kłopot, ale jeśli chodzi wyłącznie o ich autorstwo, to nie mam uprzedzeń.

Ten zaimek w liczbie mnogiej do kogo się odnosi? A Pan jakiego używa przymiotnika dla określenia programów nieemulowanych?

Ustalenia kto większy, proszę prowadzić beze mnie. Nie muszę być nawet informowany o wynikach tego dochodzenia.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required