Amerykańska technologia lodówkowa

Jul 06, 2015 46 Replies

Lisciasty pisze:

Ze sportów, to mi najbliżej do szachów. Spróbuję kiedyś założyć, zobaczymy, czy poczuję różnicę. Zaznaczam, że uprawiam mało intensywnie, więc może jednak nie. Ale mam znajomego, co handluje wyposażeniem turystycznym, w tym audiofilskim. Jechałem kiedyś w gorący klimat, dał mi na drogę trochę różnych takich wdzianek. Zapamiętałem z tego "inteligentne skarpetki" (wcześniej zajmowano się jedynie IQ mojego buta, a i to tylko tego z lewej nogi). Koszulki też były. Nie zachwyciły mnie, wręcz przeciwnie nawet. Wtedy to jeszcze była nowość, więc cena nie była 30 zeta. A że dzisiaj bawełna droższa od tego, to się nie dziwię.

W dniu piątek, 10 lipca 2015 12:30:58 UTC+2 użytkownik Jarosław Sokołowski napisał:

Inteligentne skarpetki to już pewnie przesada, ale koszulki z plastiku są naprawdę rewelacyjne, w bawełnie człowiek się spoci i jest mokry, a ze sztucznego momentalnie odparowuje. Do wszystkiego da się dorobić ideologię i ściągnąć extra kasę, ale to już jest tak powszechne, że sensacji (również cenowej) nie wzbudza ;)

L.

I to jest hihot historii. Za komuny inaczej się nie dało (kupować). Teraz jak widać ponownie się "nie daje". A wydawałoby się, że aby pozbyć się z rynku tandety to wystarczy ją po prostu nie kupować....

Skąd. Najlepsze towary na rynku są chińskie i radzieckie.

Użytkownik "sundayman" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:mnoha7$jae$ snipped-for-privacy@node1.news.atman.pl...

Zważywszy, ze chińskie scalaki są pakowane do amerykańskiego sprzętu wojennego.

Zważywszy, że amerykanie musza latać ruskimi rakietami.

A tak na poważnie gdybym jakiemuś państwu miał en bloc dać palmę pierwszeństwa w jakości to byłaby to na 100% Japonia, tudzież Szwajcaria, a reszta... reszta średnia jest, za wyjątkiem tych dennych.

Użytkownik "Lisciasty" snipped-for-privacy@post.pl napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@googlegroups.com... W dniu piątek, 10 lipca 2015 12:30:58 UTC+2 użytkownik Jarosław Sokołowski napisał:

Z pewnością. Tylko co ma zrobić ktoś, kto ma na wszystko co sztuczne, tradycyjne i mocno przykre, uczulenie? Niestety, zaliczam się do nich, nawet zegarka nie mogę nosić, bo zaraz mam odparzenie jak ch.. Ewentualnie pasek skórzany (ale tylko z prawdziwej skóry) w chłodniejsze dni, metalowy tylko zimą, plastiku w ogóle. Sto procent gorsze skutki noszenia czegokolwiek z tworzywem w składzie. Najwyżej mogę sobie pozwolić na smycz z kluczami, to wszystko. Poza tym - tworzywo się elektryzuje... Bawełna jednak prawie nie. W każdym razie, jeszcze mnie nigdy nie ukłuła iskra z bawełny. A i elektronika, to raczej iskier elektrycznych nie bardzo lubi. Coś za coś więc... Zaś w mokrej bawełnie będzie co najwyżej nieprzyjemnie.

W dniu 09-07-15 o 23:44, JK pisze:

Dziękuję. Ponieważ moja żona też jest chemikiem i "robi" w kosmetykach to też się nasłucham jakie to głupoty się wymysla żeby małe firmy zmusić do kupowania nowych chemikaliów "zupełnie nieszkodliwych" w miejsce starych "bardzo szkodliwych".

Żeby nie przeciągać. Płać ZUS, a będziesz żył wiecznie...

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required