Przeciętny śmiertelnik dysponuje mocą w okolicach 30 watów i to nie za długo pociągnie z takim wydatkiem energetycznym. Chwilowa moc jaką może dostarczyć zwykły ludek jest w okolicach 100 watów. Tomek
Przeciętny śmiertelnik dysponuje mocą w okolicach 30 watów i to nie za długo pociągnie z takim wydatkiem energetycznym. Chwilowa moc jaką może dostarczyć zwykły ludek jest w okolicach 100 watów. Tomek
To samą głowę zważ, albo licz środek ciężkości swojego ciała.
O rząd za mało podajesz.
Policzmy moc nóg faceta o masie 80kg, wchodzącego po schodach, 2 stopnie (po 15cm) na sekundę.
P=mgv=80*9,81*2*0,15=235 W
Roman
Użytkownik "Roman" snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:f3eeeg$asp$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...
No własnie. Uwazam, ze ludzie tu przesadzaja z zanizaniem mocy organizmu ludzkiego. Potrafie bez problemu jechac kilkadzisiat minut 30km/h po plaskim. Elektryczna hulajnoga o mocy 100W nie pozwoli mi na to(pomijajac baterie). Moze nie mamy kilku kW, ale mysle, ze taki telewizor LCD 20 kilka cali zuzywajacy z 50W moznaby zasilic bez większych problemów. Oczywiście leniwe ogladanie TV jest milsze :D Pozdrawiam
Michał Słowik
Najlepiej jakby energia była jeszcze chwilowo magazynowana (aku) - chwilę by się pokręciło dynamem szybko, parę minut odpoczynku przy TV i browcu, i znowu ;-))
A propo wydajności człowieka, tym razem cieplnej: ciało dorosłego człowieka, nie wykonującego specjalnego wysiłku wydziela do 100W ciepła ! ! Czyli jeśli w sali siedzi np. 30 osób to grzeją sobą jak prawie 3kW grzejnik !.
Roman
Był taki program na Discovery o Lance Armstrong-u - on potrafił wyciągnąć 500W, prawie dwa razy tyle co inni kolarze. Z tym, że oni mierzyli wydatek tlenowy czy coś w tym rodzaju i przeliczali na moc.
Mirek.
Mirek Roman wrote:
Bo to było 500W PMPO. Był dawno temu program w tv. mięli rowerek z alternatorem. Wzięli zwykłego ludka z sali i dał radę świecić żarówką reflektorową. Jak włączyli drugą to pedały stanęły w miejscu. Wzięli młodego byczka. Dał radę dwie żarówki ale klaksonu nie przetrzymał. Dopiero kolarz dal radę dwie żarówki po 45W i klakson. Ale widać było że mu ciężko i długo nie pociągnie. Razem to było ze 150W. Jakby odliczyć straty na przekładniach, z
70% sprawność alternatora to wyjdzie że ten kolarz dawał z trudem 200W. I to by się mniej więcej zgadzało. Nie przez przypadek była jednostka koń mechaniczny. To był równoważnik jednego konia, takiego z grzywą i łbem co się w nim wszystkie zmartwienia zmieszczą. Raptem koń ma 3/4 kilowata. Gdzie człowiekowi do konia. LeonHave something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required