3.3V, 2.5V i 1.8V z LiPoly

Jun 03, 2010 7 Replies

Do przenośnego urządzenia potrzebuję napięć takich jak w temacie. Z 3.3V potrzebuję pociągnąć ok 200mA, z niższych napięć może po 20-50mA. Znalazłem kilka układów typu Step Up / Step Down Charge Pump, ale w sklepach brak. Coś z dostępnych elementów (najlepiej TME) da się poskładać?



Pozdrawiam, Dariusz Żołna


Nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy uparcie żądają przetwarzania "przecinających się" napięć. I ma być to proste, tanie, hipersprawne i oczywiście absolutnie bez indukcyjności...

Krótko: tak się nie da.

Wyjście 1: Zastosuj układy, które wytrzymają te max 3.5V, zrób prostego step-up na LM3578A, małym dławiku i diodzie _krzemowej_ ustawionego na 3.3V. Dlaczego na diodzie krzemowej? Ano dlatego, że napięcie akumulatora LiPoly w końcowej fazie ładowania to 4.2V i po zastosowaniu diody Schottky na wyjściu byłoby za wysokie napięcie.

Dlaczego LM3578A? Bo pracuje przy niskich napięciach i bardzo łatwo zrobić wyłączanie przetwornicy przy spadku napięcia na wejściu poniżej żądanej wartości.

Wyjście 2: Zastosuj przetwarzanie dwustopniowe i nie narzekaj na sprawność.

Taka maja potrzebe.

A ty bys chcial skomplikowane ?

Bo indukcyjnosci nie da sie kupic [wiem, przesadzam].

Teraz juz rozumiesz ? Chca tego co potrzebuja, prosto, tanio i z dostepnych elementow :-)

Poczekajmy jeszcze z 5 lat :-)

J.

[...]

Mocno przesadzasz. Indukcyjności kupuje się bez najmniejszego problemu.

Myślisz, że powstanie nowa fizyka do tego czasu? Ja po prawie 20 latach przerwy wróciłem do przetwornic i poza narastającą komplikacją kontrolerów żadnej rewolucji nie zauważyłem. Fizyka ta sama.

Takie pasujace do przetwornicy o potrzebnych parametrach ?

a 20 lat temu pompy ladunkowe byly ? A czestotliwosci po kilkaset kHz ?

J.

Oczywiście. Jaki problem?

Oczywiście - sprawdź ile lat ma ICL7660 i kiedy zaczęto produkować MAX232 i pochodne.

A one tworzą nową fizykę? To tylko pozycja we wzorach i dostęp do lepszych materiałów - rewolucji brak.

I gdzie - Ferryster ?

No fakt, to powiedzmy 30 lat temu :-)

Ale 20 lat temu sie nie dalo. A teraz to standard :-)

J.

Rozejrzyj się po sklepach. A Feryster zrobi dowolną (w granicach rozsądku) indukcyjność na zamówienie w cenie normalnej.

Chcesz się do kredy cofnąć?

Nie jest to taki standard, jakby się wydawało. Zasilacze komputerowe tak jak 20 lat temu nadal poniżej 30 kHz śmigają. Jedynie wielofazowe step-down na płytach głównych chodzą na wyższych częstotliwościach. Poza step-down jedynie PowerInt we flybackach stosuje częstotliwosci ponad 100 kHz - innym się nie chce. Ze względu na zgodność z normami EMI nie opłaca się robić nic zasilanego z sieci powyżej 150 kHz.

Na naprawdę dużych częstotliwościach pracują układy stosunkowo małych mocy. Duże falownikie na IGBT bywa, że jeszcze na 5 kHz i blaszanych indukcyjnościach są projektowane.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required