Pan Jacek Maciejewski napisał:
W normalnych systemach operacyjnych jest po prostu skrypt wywoływany przy zamykaniu systemu, w którym po kolei wymienia się czynności, jakie mają być wykonywane. Odłączenie wzmacniacza może być na pierwszym miejscu.
Struganie w LPT znane jest od czasów DOS-a łupanego. I tu znowu, jeśli ma się porządny system, to strugać wiele nie potrzeba. Praktycznie każde urządzenie podłączone do USB (w inny sposób też) i mające w sobie jakieś diody świecące, ma ich stan odwzorowany w sysfs. Wpisuje się "1" do pliku gdzieś w jednym z licznych podkatalogów "/sys" -- i dioda świeci. Wpisuje się "0" -- dioda gaśnie. W praktyce przekaźnikowej można po prostu wziąć starą klawiaturę, wyszarpnąć z niej kabel z płytką elektroniki, resztę dać precz, a do LED-ów wpiąć się ze swoimi przekaźnikami czy co tam kto potrzebuje sterować.
No ale nie wiem czy pomogłem, bo systemy bywają różne, nie każdy jest porządny.