Jak w temacie. Poszukujê schematów z polskich czsopism (g³ównie "Radioelektronik").
Syntezatory analogowe
Dec 04, 2003
12 Replies
Mam tego troche ;) ( w radioelektronikach) ale musialbym to poskanowac (niestety skanera brak :( ) Sporo znajdziesz na
formatting link
zbudowalem dwa proste syntezatorki (jeden sterowany z kompa, drugi mial wlasny sekwencer), ale z braku czasu nic nowego juz nie sknocilem. Jak cos zrobisz, to wrzuc na grupe. Chetnie bym obejrzal taka samorobke ;)
Jak nie znajdziesz to ci to mge ew zeskanowac ale teraz mam skaner nieczynny na jakis czas wiec moze kto innny. Natomiast powiedz co wlasciwie poszukujesz konkretnie.
Jak sam bedziesz szukal to dobry jest projekt Formant z Elektora, a najlepsze sa projekty syntezatorow z angielskiego pisma E.T.I. (Electronics Today International) z lat 70-86 Jest pare firm w tym jedna w Rosji co tez sprzedaje jakies zestawy do zmontowania ale kosztuja horrendalnie.
Napisz na priva Pozdro grzechu
W artykule <bqnere$672$ snipped-for-privacy@news.onet.pl> Rozwadowski Piotr napisal(a):
Wczoraj byłem na giełdzie pod Grójcem. Stare syntezatory analogowe ściągnięte z DE wołają po 250PLN, więc i za stówę działający by się pewnie kupiło. Cacuszko, tylko mebel też duży :-)
Mieli chyba z 5, model kościelny a'la fisharmonia. Dwa nawet peduały miały...
Pozdrawiam
Marcin Stanisz
To nie syntezator takie cos tylko organy.
On Behalf Of Grze..Szy...
A swoja droga, jaka jest róznica pomiedzy elektronicznymi organami, a rozbudowanym syntezatorem? ;-)
pzdr Artur
Nazwy są trochę zwyczajowe, ale z grubsza było tak, że organy miały ustalone kilka brzmień "organopodobnych" (a na pulpicie były zwykle pstryczki do przełączania "rejestrów") bez możliwości jakichś większych zmian (można najwyżej dodać parę prostych efektów typu wibrato, przesuwnik fazowy, itp.), a syntezator z założenia pozwalał tworzyć własne barwy dźwięku (na pulpicie kupa potencjometrów, czasem plątanina kabli i wtyczek).
Organy były zawsze polifoniczne (tzn. można było nacisnąć wiele klawiszy i tyle było słychać tonów), a syntezatory analogowe zawsze miały ograniczoną liczbę jednocześnie generowanych dźwięków, czasem nawet do jednego, tzn. można było grać tylko "jednym palcem").
Paweł
Oj Zielu chyba w tym ziel-ony. Duza. Jeszcze zalezy co nazywasz syntezatorem. Ale jak gosc mowi o analogowym to raczej z organami moze miec podobienstwo tylko przez klawiature. Jemu nie chdzi o jedno z tych wspolczesnych tanich pudeleczek samograjow Casio czy podobne. Takie maja cos wspolengo z tamtymi organami. Tamte stare organy elktronowe maja bardzo znikoma wartosc. Nawet na czesci chyba ze maja w srodku lampki. Pozdr Grzeh
Taka, ze w organach do syntezy stosuje sie zazwyczaj duza ilosc fal sinusiodalnych, ktre po zsumowaniu daja ladne brzmienie ( organy Hammonda - ktore w oryginale mialy generatory w postaci pradniczek ). Przelaczajac odpowiednie klawisze , badz przesuwajac potencjometry regulowalo sie zawartosc harmonicznych ( poszczegolnych przebiegow sinusoidalnych ). Organy zazwyczaj mialy symulowac oryginalne organy (np.: koscielne ;) ). Takze maja ograniczenia w barwie generowanego dzwieku, ale to nieumniejsza pieknu ich brzmienia :). W syntezatorach analogowych natomiast istnieje wieksza elastycznosc generowanych przebiegow i ich modyfikacji. Podstawowe tony sa generowane w generatorach VCO, ktore oferuja bogactwo ksztaltów generowanych fal trójkat, prostokat z regulowanym wypelnieniem, pila, sinusoida ), dodatkowo które moga byc modyfikowane (potencjometrem lub napieciem z innych bloków sterujacych parametry take jak czestotliwosc czy wypelnienie). Wystepuje tu tez generator szumu. Przebiegi pochodzace z jednego badz kilku VCO bylu podawane sa na filtr sterowany napieciem VCF ( regulowana np.: czestotliwosc odciecia filtra, dobroc Q[ rezonans] itp. ), a nastepnie na blok VCA , czyli wzmacniacz sterowany napieciem. Oczywiscie kazdy z tych blokow mogl byc sterowany z odpowiednich blokow generatora obwiedni EG (envelope generator) czy tez LFO ( Low Frequency Oscillator ). Oczywiscie to co opisalem to uproszczenie. Syntezator analogowy z prawdziwego zdarzenia zawieral kilkadziesiat takich blokow i umozliwial dowolne laczenie ich. Dodatkowo byly tez bloki efektow, przesownikow fazowych, itp. Dzieki duzym mozliwosciom zmiany parametrow, ktore sterowano napieciem (CV) mozliwe jest uzyskanie wiekszej palety brzmien niz np.: w organach elektronicznych.
Paammiięęttaamm . Było kiedyś coś takiego opisywane w Radioelektroniku i nawet można było to sobie zrobić . Jak jesteś zainteresowany to pewnie mam gdzieś te numery . Problem tylko ze skanerem .
w RE było kilka schematów. Od prostego piskadełka z "pamięcią" na kondensatorze tantalowym, po skomplikowany syntezator z kilkoma VCO, skomplikowaną regulacją obwiedni, cyfrowym sekwencerem na 1024 kroków itp. Wszystko oczywiście analogowe. Poszukaj w rocznikach RE z drugiej połowy lat 80.
pzdr. j.
PS: a teraz to wszystko można zrobić w "kilku" liniach programu... Świat schodzi na psy :)
U¿ytkownik "Jacek R. Radzikowski" snipped-for-privacy@spamer.die.die.die.piranet.org> napisa³ w wiadomo¶ci news:bre3s6$33d$ snipped-for-privacy@www.itl.waw.pl
Mo¿esz równie¿ szukaæ wg. autora: Grzegorz Wodzinowski Wydaje mi siê, ze nikt inny nie zajmowa³ siê tym tematem.
Jesli wladasz jezykami choc troszke to polecam strone swieoz nalazlem
formatting link
na tej stronie
- jest schemat syntezatora FORMANT z Elektora
- Jest cykl artykulow z Wirels World na ktorych sie wzorowal Wodzinowski w swym artykule w Radioelektroniku
- jest opis budowy i detale Transcendent 2000 b.dobry syntezator klasy Micromooga jak kto chce to mi moge ew dac (kawalkami) skan plytki i plyty czolowej bo sam robilem. i jeszcze pare innych pozdro Grzeh
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required