Stabilizator napięcia sieciowego

Oct 15, 2022 Last reply: 3 lata temu 18 Replies

Czytam internety i natrafiłem na dyskusję. Facet kupił agregat z AVR (nie inwerter) i wszystko mu w domu ładnie działa, poza wentylatorem na piecu - nie chce wystartować lub "wolno się obraca" - jak opisuje.



Jakiś czas później opisuje że zakupił VOLT AVR PRO 3000, wpiął szeregowo między wyjście agregatu, a dom i problem został rozwiązany - wszystko działa włącznie z wentylatorem pieca.



Pytanie. Taki stabilizator to co on ma w środku, bo akumulatora przecież nie? Po prostu duży kondensator? Czy taki stabilizator może faktycznie poprawiać "wykres sinusa" z agregatu? Ewentualnie jakie straty wprowadza takie dodatkowe urządzenie jeżeli do agregatu miałoby być podłączone urządzenie "na granicy" mocy które np. z samym agregatem działa poprawnie.



formatting link


W dniu 15.10.2022 o 22:22, Mateusz Bogusz pisze:

Tam jest autotrafo napędzane silniczkiem.

formatting link
zdaniem do agregatu to zupełnie bez sensu bo zajedzie to autotrafo dość szybko jeśli ten AVR jest taki do dupy jak pisałeś.

Producent VOLT na swojej stronie, poleca to urządzenie właśnie jako "dedykowane" do m.in. agregatów ;-)

Właśnie napięcie z agregatu jest ponoć nawet stabilne +- 1V. Na forum facet tłumaczy to czym inny.

"Wentylator jest sterowany zapewne z triaka w celu regulacji siły nadmuchu. Mikroprocesor z powodu pseudosinusoidy nie radzi sobie z synchronizacją i nie potrafi właściwie wysterować triaka. Tak myślę."

Dlatego się zdziwiłem że ten VOLT AVR ma/może mieć wpływ na to, że opisana tam dmuchawa nie startowała bez tego stabilizatora, a z nim już tak.

No to podłączyć ten piec przez trafo 1:1 i będzie wszystko jasne. Może nawet dławik wystarczy. Swoją drogą jak w tym agregacie nie ma falownika, to raczej powinien być sinus, Mógłby być problem z częstotliwością: sterownik "przegapia" przejścia przez zero, bo nie są tam gdzie się ich spodziewa, ale wtedy trafo czy autotrafo nie powinno pomagać.

Agregaty z AVR mają zazwyczaj sterowanie prądem wzbudzenia, jak w alternatorach samochodowych. W związku z tym, na przyzwoitą sinusoidę nakłada się skladowa o wyższej częstotliwości, wynikająca z pulsującego pola wzbudzenia, zasilanego PWMem z regulatora.

Tu wątek z FB na ten temat:

formatting link
Podejrzewam, że przy malym obciążeniu skladowa z magnesowania może być na tyle duża, że robi zamieszanie. Autotransformator wprowadza dość spore obciążenie indukcyjne a dodatkowe filtry zawarte w układzie - w końcowym efekcie składowa z magnesowania staje się mniej istotna.

To by się zgadzało z obserwacjami osoby która podłączyła oscyloskop pod agregat.

"Kształt przebiegu nie jest piękną sinusoidą, ale nie jest też trójkątem czy prostokątem. Na biegu jałowym na sinusoidę nakłada się przebieg przypominający trójkąt o częstotliwości ok. 1,25 kHz (czyżby przetwornica z regulatora AVR?). Po obciążeniu przebieg ulega wygładzeniu i jednocześnie zniekształca się."

Zakładając że agregat trzyma napięcie +- 1V, sinusoida nie jest piękna ale akceptowalna, to częstotliwość - stabilna, ale 54Hz bez obciążenia, spadająca do 50Hz pod pełnym obciążeniem) może mieć wpływ na działanie urządzeń takich jak czajnik, lodówka, oświetlenie ledowe, komputer?

Dziwne pytania zadajesz - oczywiście, że nie ma znaczenia dla współczesnych urządzeń.

Sądząc po wadze i napisie "serwomotor" ma w srodku autotransformator. Co moze troche sinusa poprawiac, ale: z generatora powininen miec przebieg w miare sinusodalny.

Moze mu sie w generatorze AVR popsul, ma np 180V i dlatego tak wolno. Albo jednak ma inwerter.

Taki stabilizator teoretycznie moglby miec w srodku falownik, i piekną sinusoide generować. Bez akumulatora nawet - bralby po prostu mniej lub wiecej prądu z generatora.

J.

Oscyloskop by sie przydal.

Moze faktycznie sterownik triaka sobie nie radzi, na tym co wychodzi z generatora ...

J.

J.F napisał(a):

Zawsze mnie ciekawiło czy ślizgacz/szczotka nie robi czasem zwarcia na uzwojeniu autotransformatora, widać jakoś sprytnie rozwiązali problem.

Mnie tez to ciekawilo ... watpie, aby rozwiazali, moze po prostu jeden zwoj mozna zewrzec.

J.

To zewrzyj śrubokrętem i napisz co się stało.

Dzięki. Nie jestem elektronikiem. Na zasilaczach podają teraz wszędzie

50/60Hz, ale ten "łamanieć" nie jest dla mnie taki jednoznaczny ze znakiem zakresu "-".

Brak obciążenia -

formatting link
rezystancyjnego -
formatting link

Tyle na ten temat. Dociążony agregat nie śmieci. Uprzedzając - nie przejmuj się nieregularnym kształtem - wbrew pozorom nie stanowi to problemu.

Nieciekawie, ale czemu mialoby to wentylatorowi przeszkadzac?

Wykres pradu bylby pomocny ... czyzby jakas skladowa stała sie objawiala? Czy zwyczajnie sterownik glupieje z wykryciem przejsc przez zero do sterowania?

J.F napisał(a):

Widocznie elektronika "zbyt mądra". W założeniu tak gdybam miało nastąpić przełączanie fazy przy zboczu opadającym

90* sinusa, zbocze opadające występuje wcześniej, na pow. skrinie z oscyloskopu co 15 stopni. Dostaje głupawki. Na ten przykład w wentylatorach Papst elektronika jest wręcz prymitywna 4 rezystory, 2 uzwojenia, 2 tranzystory, 1 hallotron, 2 kondziołki i 1 PTC. .

Może pomóc dołączony równolegle do wyjścia agregatu filtr - równoległy obwód rezonansowy na 50 Hz.

formatting link

W dniu 15.10.2022 o 22:22, Mateusz Bogusz pisze:

Różne są. W starym radioelektroniku był schemat takiego stabilizatora: Transformator, uzwojenie pierwotne zasilane z sieci. Uzwojenie wtórne szeregowo z obciążeniem, dodawało napięcia. Plus jakiś tranzystor regulacyjny, chyba przez mostek.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required